Szukaj:Słowo(a): PKP zniżki dla grup
zabiegi Umki odbywają sie w Krakowie w Medycznym Centrum Dermatologiczno -
estetycznym,,Derm - Medik,,ul. Zwierzyniecka 29,tel. 012 431-16-09.
Pani Doktor Markiewicz.Zabieg kosztuje nas 210zł.Wydaje nam sie ze działa
podobna zasada jak w ,,sherley,,dzieci mają zniżkę. Klinika należy do Pani
Doktor która nam wykonuje naświetlania.
My mamy następna wizytę 7.12.
Nasz laser to - barwnikowy jednak nie jestem w stanie powiedzieć czy to ten sam
typ co w Warzszawie.Ma nazwę ,,med art,, ale to niewiele wnosi.Dowiem sie.
Umka dopiero podczas 2 ostatnich sesji miała zmienione ustawienia sama niewiem
czego/natężenia?/ możliwości jet jeszcze trochę.
My zaczeliśmy wcześnie ,bałam sie fakt - na samym początku lekarka zrobiła na
mojej ręce strzał laserm abym wiedziala co Umka będzie czuła,a te dwie sesje
temu na mężu.zgodnie twierdzimy że to nie boli jest tylko nieprzyjemne uczucie
czegoś mega mroźnego.
Uma tez nie ma problemów /jak dotąd/z plamką,od 6mies. chodzi do złobka,jednak
resztek watpiwosci co do wczesnych prób usuwania pozbyłam się po tegorocznej
wrześniowej wizycie w parku jordana w Krakowie.Uma zjezdżała na zjezdżalni
pzryszła grupa chyba przedszkolaków na spacer i 2 chłopców przekonywało resztę
aby nie bawili sie tam gdzie jest stwór.
Mała tego jeszcze na szczęście nie rozumie..
Jeśli wybieracie sie do Krakowa zapraszam do nas /mieszkamy tuż przy dworcu pkp/
podaje kom.509 510 500 monika
A ja tez miałam spięcia z PKP. Jechałam ze starszą osobą - inwalidką 1 grupy,
która miała przy sobie legitymację inwalidzką z wpisaną adnotacją - niezdolna
do samodzielnej egzystencj i wstęplowaną grupą inwalidzką w dowodzie osobistym.
Kupiła ona bilet dla siebie oraz dla mnie - tzw opiekuna w kasie na dworcu Łódż
Fabryczna na pociąg nocny Łódź-Suwałki (poprosiła o bilet zniżkowy pokazując w
kasie wszystkie dokumenty "inwalidzkie" i prosząc o odpowiednia zniżkę) Przed W-
wą przyszedł konduktor, sprawdził bilety, dokumenty uprawniające do zniżki i
wszystko było ok. Natomiast tuz za W-wą przyszedł kolejny konduktor i
stwierdził, że nasz bilet jest nieważny. Nieważny dlatego, że legitymacja
inwalidzka, owszem jest wydana przez ZUS i ma adnotację o stopniu
niepełnosprawności i niezdolności do samodzielnej egzystencji, ale jest na
NIEWŁAŚCIWYM DRUCZKU!!! (pokazał nam kilkanaście stron z dziennika ustaw i
stwierdził, że mu się spieszy i nie może pokazać wzoru właściwego dokumentu)
Sprawa zakończyła się długą dyskusją, a ostatecznie dopłatą do biletu!
Konduktor nie chciał jednak napisać na nowym bilecie, z jakiego powodu jest ta
dopłata. Na moje prośby o to odpowiadał aroancko, że "nie jest pisarzem"!
Dlaczego więc kasjerka widząc takie dokumenty sprzedała niewłaściwy bilet? I
czemu to co dla jednego konduktora jest właściwym biletem, dla innego wymaga
dopłaty?
To jest już przesada!STUDENCI mówią stanowczo NIE
Widać, że chyba ktoś we władzach PKP ma nierówno pod sufitem! Zgłaszam protest
i zwracam się z prośbą do WSZYSTKICH studentów korzystających z usług tej firmy
(przez małe f)! Jeśli macie możliwość korzystajcie z usług innych przewoźników!
My studenci jesteśmy dużą grupą jeżdżącą pociągami i nie dość, że znieśli nam
zniżkę 50% to jeszcze to! A i właśnie. Skoro argumentują płatności za bagaż
ujednoliceniem przepisów z komunikacją miejską, to zwracam uwagę na to, że
większość miejskich firm komunikacyjnych dla uczniów i studentów ma zniżkę 50%!
Dodałabym wszelkie kwestie prawne związane z wyrazeniem "najbliższy członek
rodziny", którym bez wątpienia jest współmałzonek. A więc prawo do wynajmu
mieszkania komunalnego po smierci małżonka, wynajmu lokalu na dziłalność
gospodarcza czy sklep... sprawy dziedziczenia z ustawy i nizszego podatku dla I
grupy podatkowej, ubezpieczeń ZUS i innych typu PZU- na konkubenta się nic nie
dostaje i kupa drobnych ułatwien w szpitalu, wiezieniu, no wszędzie gdzie mowa
o "członku najbliższej rodziny" (choćby zniżki na PKP dla żon kolejarzy).
Sprawa decydowania o miejscu pochówku. Kto da więcej ?
Chwileczkę, chwileczkę. Jeśli IC zamierza przejąć te pociągi po to aby je
zlikwidować to nie ma szans na zniżki. Jeżeli natomiast ma to być konkretna
oferta przewozowa dla normalnych ludzi to tzw. ulgi handlowe muszą być. Zresztą
przedsiębiorstwo Grupa PKP SA w obecnym kształcie nie jest w stanie zapewnić
komunikacji pojmowanej w sposób kompleksowy, jako system, a nie tak jak teraz
gdy komunikacja kolejowa się w Polsce "zwija":. Na szczęście UE już blisko.
Tak mam 38 lat trzy lata temu wykryli u mnie jaskre w prawym oku złożyłem
papiery na komisje o dostałem 2-grupe stopień umiarkowany na trzy lata a ulgi
darmowe przejazdy mpk i zniżki na pkp i pks dostałem 3600zł dofinansowania z
pfron na komputer w programie "komputer dla homera".
Zniżka na przejazdy dla ON - II grupa?
Witam! Jestem osobą niepełnosprawną z umiarkowanym stopniem. Czy
przysługuje mi zniżka na przejazdy PKP - na legitymacje os.
niepełnosprawnej? Chciałabym pojechac nie w celach zdrowotnych i
sama a nie z opiekunem. Jak to jest? Prosze o info. Pozdr.
amelia205 napisała:
Witaj,
Zdaję mi się, że nie ma takiej zniżki na przejazdy PKP dla II grupy inwalidzkiej.
Pozdr

> Witam! Jestem osobą niepełnosprawną z umiarkowanym stopniem. Czy
> przysługuje mi zniżka na przejazdy PKP - na legitymacje os.
> niepełnosprawnej? Chciałabym pojechac nie w celach zdrowotnych i
> sama a nie z opiekunem. Jak to jest? Prosze o info. Pozdr.
Zniżka na pkp - grupa umiarkowana - proszę o pomoc
Wiem, przepraszam, było o tym setki razy na forum
ale w linkach podanych przez was nie mogę nic znaleźć.

Proszę o krótką odpowiedz:

CZY dla osoby z II grupą (stopień umiarkowany),orzeczenie
z ZUS (renta czasowa) jest jakaś zniżka w PKP, Intercity?
Jak dzwoniłem do informacji twierdzą, że nie, ale czy mogę
wierzyć? Słyszałem o dwóch przejazdach w roku -

co zrobić, by z tego skorzystać?

Proszę napisać jak się sprawy mają i co należy zrobić.
Muszę jechać, a koszt biletu mnie zmroził - w dwie strony
to prawie połowa mojego miesięcznego dochodu....
z II grupą, czy stopniem umiarkowanym są zniżki, ale tylko gdy jest
schorzenie ze wzroku symbol 04-O (37% znkiżki PKP PKS).
a przejazdy jednorazowe dot. tylko rencistów i emerytów, ale na
podstawie zaświadczenia wydanego przez:
- terenowe jednostki Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i
Inwalidów,
- regionalne komisje emerytów i rencistów NSZZ Solidarność,
- Niezależny Krajowy Związek Zawodowy w Polsce „Solidarność
Weteranów Pracy”,
- Zarząd Główny i oddziały terenowe Stowarzyszenia Emerytów i
Rencistów „Solidarność - 80”,
- wojewódzkie i regionalne rady weteranów pracy Ogólnopolskiego
Porozumienia Związków Zawodowych,
- Niezależny Związek Przyszłych i Obecnych Emerytów i
Rencistów „Weterani Pracy”,
- oddziały wojewódzkie Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Resortu
Spraw Wewnętrznych,
- zarządy i koła Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów
Rezerwy Wojska Polskiego,
- okręgowe sekcje emerytów i rencistów Związku Nauczycielstwa
Polskiego,
- Związek Zawodowy Pracowników Najwyższej Izby Kontroli,
- Komisję Krajową i zarządy regionów Chrześcijańskiego Związku
Zawodowego „Solidarność” im. Księdza Jerzego Popiełuszki,
- zarządy wojewódzkie Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa
Rzeczypospolitej Polskiej,
- oddziały wojewódzkie Związku Żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego,
- terenowe jednostki Krajowego Związku Emerytów i Rencistów Służby
Więziennej.
Powyższe zaświadczenia ważne są z dowodem osobistym lub innym
dokumentem potwierdzającym tożsamość osoby uprawnionej.
Bilety do symferopola
Mieliśmy jechać w 7 osób, niestety jedna się wykruszyła. Może ktoś jest
chętny na bilet dla 1 osoby. Wyjazd z Warszawy 14.08.2007r. ok. 21 , powrót
do warszawy 01.09. ok 6 rano. Wyjazd z Symferopola 30.08.07 ok.15. Szczegółow
nie pamiętam bo nie mam biletu przy sobie. Koszt biletu w obie strony (W-wa
do Symferopola i do Warszawy), sypialny, około 360-365 zł.(zależy od kursu
EUR). Ponieważ jesteśmy traktowani ze względu na liczbę osób jako grupa
zorganizowana obejmuje nas zniżka z PKP.Mój GG 7483722
Bardzo się cieszę, że mój post pozwolił komuś wyładować swoją frustrację. Nie
szukam łosia, tylko rzuciłam temat. Bilet możemy zwrócić z jakąś tam stratą.
Grupowa zniżka obowiązuje już przy 6 osobach więc nikogo nie zmuszam, prawda?
Na Krymie byliśmy już kilka razy, z różnymi opcjami podróżowania. W tym roku
przy większej grupie stwierdziliśmy, że podróż z Polski do Lwowa, załatwianie
biletów, związana z tym nerwówka wyniesie nas niewiele (podkreślam niewiele)
drożej przez PKP a daje nam większy komfort. Jeżeli to miłego wow
usatysfakcjonuje : to tak jesteśmy snobami, nie będziemy granicy przechodzić
pieszo , wsiadać w marszrutki, elektriczki. Ten etap wojaży mamy za sobą,
cieszę się że przeżyłam takie warunki podróżowania gdyż wszystkiego w życiu
warto doświadczyć. Możesz iść już spać, napić się piwa...... rób co chcesz,
tylko proszę nie szukaj nerwowo postów na które mógłbyś wylać swoją żółć.A
forumowiczów przepraszam. Krym to moja wielka pasja i sympatia i nikogo kto tak
samo traktuje to miejsce nie zamierzam naciągać na niechciany bilet.
Spór Czytelniczki z PKP
PKP= państwo w państwie. Jako inwalidka I grupy mam sporo
problemów z udowodnieniem Konduktorom,(mimo legitymacji
rencisty wystawionej przez ZUS-a więc organ do wystawienia
takowej jak nabardziej uprawniony), że mam prawo do zniżki. Są
to bardzo nieprzyjemne sytuacje.Po odwołaniu do Gniezna, PKP
wycofuje się z nałożonego mi mandatu itd. Niesmak pozostaje.
Zła wola ludzi, czy rózna interpretacja przepisów
obowiązujących w PKP?
pozdrawiam, koza
dlaczego pracownicy i ich rodziny PKP jeżdżą z 80%
To nie jest sprawiedliwe że z naszych podatków ta grupa zawodowa a chodzi o
pracowników PKP i ich rodziny jeżdżą za nasze pieniądze mają zniżki na bilety
kolekowe 80% dlaczego my musimy do nich dopłacać, a na codzień spotykamy się
z arogancją i ciagłą podwyżka biletów. Dlaczego tak wielkie uprzywilejownie
nawet emeryci i ich rodziny dzieciPKP też jeżdż za 80% tylko dlaczego za
nasze pieniądze???? nasze podatki???
Proszę, uczyńcie to co dawno, jeszcze za komuny zrobili Czesi. Ceske Drahy mają
tabor małych autobusików szynowych, które kursują na krótkich odcinkach (vide
Letohrad - Usti nad Orlici bądż Svitavy - Brno hl. nadrazi). Małe, dobrze
ogrzane, szybkie, często kursujące. Zazębiające się na stacjach węzłowych. Nie
powielajcie starych błędów i nie każcie czekać podróżnemu 1h40 minut na kolejne
połączenie, bo tego nie przeżyje największy romantyk! Wprowadzcie coś na wzór
zakaznickiej karty. Płacisz 200 koron za rok i jeżdzisz zawsze ze zniżką 50%, a
jeżeli podróżujesz w grupie, wówczas zyskujesz zniżkę grupową (skupinova
jizdenka). PKP, nie bądzcie łasi na szybką kasę, tylko uczcie się od tych,
którzy umieją sprawnie zarządzać transportem kolejowym. Łączcie się z
organizatorami koncertów, przygotujcie wagon jazzowy, sportowy, muzyczny,
kulturalny, to chwyci, tylko ruszcie głową! Zróbcie to dla mojego dziadka,
który był geodetą na DOKP przez 37 lat i kochał tą robotę, a nie tylko
wyciągajcie rękę po siano! Pozdrawiam. Loras.
Popieram osoby, które zaczęły ten wątek. P.Wrona potrafi się domagać cofnięcia
zniżek niby "omyłkowo" przyznanych osobom na świadczeniach przedemetrytalnych
tłumacząc to tym, że miasto nie ma pieniędzy, w takim razie jak wytłumaczy
fakt, że dużo więcej tych pieniędzy wypływa z budżetu miasta na darmowe
przejazdy dla rodzin pracowników. Przecież to jest zwykłe rozdawnictwo i
niegospodarność. Osoby jeżdżące ze zniżkami w końcu jakieś pieniądze jednak
płacą za przejazd a ich zniżka jest albo zasługą wieloletniego zatrudnienia
(emerytura) albo ułatwieniem w poruszaniu z racji problemów zdrowotnych(renta)
natomiast nie potrafię zrozumieć na jakiej podstawie rodziny pracowników mpk
mają darmowe przejazdy. Dodatkowo, chce zauważyć, że zwolnienia tej grupy
mieszkańców przynosi większy wypływ pieniędzy z kasy mpk niż oprotestowana
zniżka, oraz, że jest to rozwiązanie archaiczne w dobie "cięcia kosztów", bo
zanikające w innych przedsiębiorstwach przewoźniczych i zastępowane zniżkami
dla tej grupy osób(np.PKP). Skoro już mają mieć profity z tego, że członek ich
rodziny pracuje w mpk to niech choć w minimalnych stopniu łożą na utrzymanie
tego przedsiębiorstwa, dlatego moją propozycją jest zastąpienie zwolnienia z
opłaty przejazdowej, ulgą.(może wtedy znajdą się pieniądze dla osób, którym
obecnie P.Wrona każe kupować bilety za 670pln świadczenia emerytalnego i
przeżyć miesiąc)
Pozdrawiam
Postanowiłem z ciekawości otworzyć swoją torbę, i oto, co w niej znalazłem:

- garść ulotek, wręczanych przez ulicznych ulotkarzy
- plan miasta
- rozkład jazdy PKP
- szpitalne buty rozmiar 50, produkcji własnej
- terminarz
- paczka baterii
- za krótkie spodnie, podarta koszula i brudna opaska na głowę, ale tego nie noszę codziennie
- parasol (nie szkodzi, że nie pada, do celów obronnych)
- grzebień
- latarka
- cukierek szałwiowy czy coś takiego, sztuk jeden
- sztyft do nosa
- napoczęty blister Nicorette
- długopis (kiedyś miałem więcej, ale wszystkie rozdałem)
- różaniec
- tabletki na ból głowy
- stary bilet z kina (dają zniżkę na nowy, po okazaniu)
- wizytówkę TOPRu
- migawkę
- bilety jednorazowe z kilku miast
- portfel, a w nim: drugą migawkę, kartę telefoniczną, kostki do gitary, grupę krwi, deklarację zgody na pobranie organów, stare rachunki, plik wizytówek (głównie taxi, z różnych miast)

Prócz tego noszę także w kieszeniach płaszcza papierosy, zapalniczkę, dwadzieścia groszy w dwóch monetach dziesięciogroszowych oraz czerwony mazak.

Jeśli to zabawa "pokaż mi swoją torbę, a powiem Ci kim jesteś", wybieram odpowiedź z) neurotykiem.
to pudrowanie trupa
"spółki" nie są gotowe do prawdziwej konkurencji i
prędko nie będą. Może te najlepsze? SKM, KM, ale na pewno nie PKP PR. I ten
brak wspólnego biletu, przecież to jest ciężki debilizm! I brak zniżek dla
grup (walka z samochodami), i brak "Bahn-card" dla często jeśdżących...
już niebawem będziecie zadowoleni drodzy ......
forumowicze. Otóż najnowszym pomysłem ministra Chaberka jest powrotna
konsolidacja PLK , PR , CARGO .Chodzi o to żeby zadłużenie PR rozłożyć na inne
podmioty tzn . ja jako pracownik dochodowego (jeszcze) Cargo będe wspomagał
spółki Grupy PKP , które nie mają szans na spłate ogromnego zadłużenia .
Zadłużenie to jest nie tylko wynikiem przerostu zatrudnienia ale również a może
przede wszystkim brakiem obiecanych pieniędzy przez kolejne rządy na dopłaty do
ulg i zniżek (i nie chodzi tu wyłącznie o kolejerzy i ich rodziny).Sytuacji nie
zmieni konkurencja która kupi niewiadomo jakie cuda techniki skoro nie będzie
tymi wynalazkami można pojechać szybciej niż 30 km /h .Wymienione wyżej kraje
europejskie przeznaczają niesamowite pieniądze w rozwój infrastruktury która z
kolei w naszym kraju została zdewastowana i doprowadzona do ruiny . Obecnie nam
panujący przebąkują coś o narodowym charakterze przewoźnika kolejowego PKP ale
czynów narazie nie widać . Narazie zostały wymienione zarządy większości spółek
PKP i w dalszym ciągu niewiadomo o co chodzi ? A jak niewiadomo o co chodzi ,
to chodzi o pieniądze a tych jak wszyscy wiemy nie ma . Jest światełko w
tunelu , tym światełkiem jest UE , ale te pieniądze trzeba umieć wykorzystać a
z tym już bywa różnie .
Co wy Pie....cie-kolejarze już dawno nie mają darmowych przejazdów.Nowa władza
solidarnościowa im to zabrała.Mają żnizkę za którą muszą zapłacić podatek
dochodowy,ich rodziny mają zniżkę na podstawie wykupionego znaczka -koszt około
100 do 140 zł w zależnosci od klasy poc.Natomiast policjanci wojskowi
nauczyciele mają 50% zniżki i nic za nią nie płacą nie mając żadnego powiązania
z PKP.Zobaczcie energetyków ,prac. telekomunikacji prac.elektrociepłowni ci
dopiero mają profity i jakie zarobki.kOLEJARZE ZAWSZE BYLI DYŻURNYM CHŁOPCEM DO
BICIA,ale to wina samych kolejarzy-zawsze potulni i załatwiający wszystko we
własnym zakresie bez żadnych dotacji.Należą od zawsze do najmniej zarabiającej
grupy zawodowej pomimo pracy w świątki,piątki i niedziele nie zależnie od pory
dnia i nocy,czy deszcz czy mróz i zawsze siedzą cicho.Kolejarze bierzcie wzór
ze służby zdrowia,która stawia nawet życie ludzkie na szale aby dopiąć swego-
zobaczcie górników którzy nie dają sobie pluć w twarz [słusznie].Wy zawsze
jesteście opluwani- a dotacje na PKP są najniższe w ŚWIECIE.Zobaczcie
Niemcy,Francie a nawet Czechy,Słowacje jakie tam są dotacje do koleji- kilka a
nawet kilkanaście razy większe.
ach tak pani zono
Gość portalu: zona kolejarza napisał(a):

> Jestem zona francuskiego kolejarza i mam bezplatne bilety na cala Francje,
> kilka bezplatnych biletow na niektore kraje europejskie i znizki na duzo innych
>
> kolei z calego swiata. Nawet moi rodzice czyli tesciowie mojego meza maja kilka
>
> bezplatnych biletow rocznie, nie wspomne o jego rodzicach i naszych dzieciach.
> Nikt sie przeciw temu nie buntuje i to jest normalne, kazda branza ma swoje
> przywileje i tak jest na calym swiecie. Tylko w Polsce panuje jakas przesadna
> zawisc. Sam nie zje i drugiemu nie da. Co za mentalnosc !

To w takim razie niech pani przyjmie wyrazy ubolewania. CNCF jest jeszcze jedna
oaza panstwo-folwarcznej socjodyktatury, ciekawe tylko jak dlugo jeszcze. No
coz, niektore zamozne spoleczenstwa mogly sobie przez pewien czas na to
pozwolic. Jednak jest pewna istotna roznica: SNCF zyje nie ze sprzedazy biletow
lecz z efektywnego marketingu, np. z wynajmu pomieszczen na dworcach a te sa
wspaniale i drogie. A procz tego SNCF Group posiada rozne inne zrodla dochodu
(SNEF, ORFEA, AREP, Cetegel, SHEM). Nikt nie przeszkadza pojsc PKP ta droga. Ale
na to kacykowie z partyjnego nadania sa najwidoczniej zbyt ograniczeni.
Podróż pociągiem do Florencji
Witam serdecznie,
chciałam się zapytać czy ktoś wie ile dokładnie kosztuje podróż pociągiem z
Katowic do Florencji? Wiem że trzeba jechać przez Wiedeń, Pragę albo
Budapeszt... Co jest bardziej opłacalne? Wyjazd dla grupy ok.6 osób, studenci
poniżej 26 lat, wycieczka nie zorganizowana. Byłam dziś pytać na PKP o zniżki,
ceny jakieś promocje letnie, ale w sumie niczego się dowiedziałam bo Pani w
kasie bardzo się spieszyło i powiedziała żebym sobie kiedyś rano zadzwoniła bo
to dużo liczenia jest... Czy ktoś wie jak to wszystko wygląda? Jaki jest koszt
podróży tam i z powrotem?
Za wszystkie informacje będę wdzięczna.
Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

> Kolej to przyszłość, jeśli ktoś ma wątpliwości to niech jedzie do UK i zobaczy
> jak powinna wyglądać kolej. Przykład: Londyn - Paryż w 2h -szybciej niż
samolotem (lot+odprawa+czas dotarcia na lotnisko). Nawet lokalne połączenia są
stosunkowo szybkie i konkurencyjne dla samochodów.
> Dodatkowo są zniżki jeżeli bilet kupuje grupa osób. I oczywiście nie ma
bezsensownych miejscówek jak w IC.

Wszystko ładnie, fajnie, ale Polska to nie UK czy Francja...
Jeśli przez 40 lat zarząd PKP nic nie zrobił z problemem, to rząd to zrobi w 2 lata?
Jasne - gadanie pod publikę, bo wybory idą...
Chodzi o stowarzyszenie,,,ma to to związek z pewnymi aspektami prawnymi,,,np.
możliwość ubezpieczenia grupy,,,wystąpienie do policji o zabezpieczenie
przejazdu,,,ale też i czysto finansowy,,,zorganizowane grupy mają zniżki na
wstęp w różne miejsca,,,czy nawet na przejazd PKP:)
kriss67 napisał:

> "zorganizowane grupy mają zniżki na wstęp w różne miejsca,,,czy
> nawet na przejazd PKP:) " - ooo, tego nie widziałem. Cenna
> informacja:)
>
> A ile u Was składka wyniesie?:)
>
> Pozdro
> Krzysztof

Ilu będzie trudno powiedzieć,,,przeważnie na nasze rajdu jeździ 15-20 osób,,,na
pierwszym zebraniu było 26 osób,,,wybraliśmy władzę,,,uchwaliliśmy
statut,barwy,składki członkowskie i nazwę,teraz czekamy na rejestracje w sądzie :)
Znizka rodzinna obowiazuje w pociagach zarowno ekspresowych, jak i
tlk. Jechalismy jednym i drugim pociagiem ze znizka. Info, ktore
przekleilas jest bledne. Ponizej wklejam inna informacje, a przeciez
intercity obsluguje pociagi ekspresowe.

Rodzina z PKP InterCity

Małe grupy osób z dziećmi (wystarczy jeden dorosły i jedno dziecko
do 16 lat) dostaną bilety z 33-proc. zniżką. Oferta obowiązuje w 1.
i 2. klasie wszystkich pociągów (IC, Ex, TLK) spółki PKP IC.Ulga nie
obowiązuje w 2. klasie pociągów IC, Ex, TLK dziennych w czasie
szczytów przewozowych, czyli gdy pasażer rozpoczyna przejazd w
piątek w godz. 14 – 20. W pierwszej klasie promocja nie ma
ograniczeń czasowych.
Skoro oddawałaś to sama wiesz jak "wielkie" są to przywileje, z których wszyscy
i tak nie korzystają a zamieszanie robisz i sama się chyba pienisz nie wiem po
co. Daj Boże żebyś z tą rzadką grupą mogła dalej oddawać dla dobra innych, ale
idą Twoim tokiem rozumowania to studenci nie powinni mieć zniżek na pkp czy
tramwaje, do kina, emeryci powinni płacić abonament RTV do samej śmierci nawet
jak by już głupi i ślepi byli, niepełnosprawny nie powinien parkować na
kopercie, itd.
ehhh niestety, wiem o czy mówisz Ewcia... Miałam ta wątpliwą
przyjemność, korzystać z usług PKP w ostatnich dwu latach. Nie dość,
że musiałam przejść batalię z KROWĄ w okienku, która żadała ode mnie
legitymacji szkolnej półtorarocznej wtedy Laili i siedmioletniego
syna ("proszę mi udowodnić, że nie skończyli 18 lat!!!") (KROWA
wygrała, mogłam kupić nam bilety bez zniżki albo zrobić zadymę i
czekać na następny pociąg, konduktor, żeby mnie dobić stwierdził, że
muszę być idiotką, skoro tak przepłaciłam!!! Następnie na darmo
próbowałam znaleźć wykupione przeze mnie miejscówki (nawet tego
wagonu nie było)
byłam świadkiem libacji czterdziestoosobowej grupy rezerwistów oraz
pogoni policjantów za złodziejami... Jakby tego było mało, w środku
nocy popsuło się ogrzewanie i naprawiali je bezskutecznie 3 godziny
w szczerym polu aż temperatura wewnątrz spadła do chyba 0 stopni...
OD tamtej pory staram się omijać w Polsce ten, jakże lubiany przeze
mnie wcześniej środek lokomocji...
są, ale ja nie jestem studentem do 26 roku zycia, rodzina kolejarza, grupa zorganizowana, emerytem ani rencista - wiec prawo do znizki mi nie przysluguje, stad w obliczeniach ich nie uwzgledniam

ze znizkami to jest wogle ciekawa sprawa
kiedy przez pewien czas w warszawie istnial realny wspolny bilet w obszarze wyznaczonym zasiegiem dzialania ztm (liniami podmiejskimi), to moglem jezdzic z otwocka do warszawy na 30 dniowej ulgowej karcie sieciowej, ulgowej - bo bylem studentem, i ciekawa jest ta ulga, bo byla w pociagach uznawana, mimo ze pkp mialo ograniczenie - tylko do 26 lat - ja sie na to nie lapalem, a w ztm warszawskim takiego ograniczenia nie bylo - niezaleznie od wieku student mial prawo do biletu ulgowego
teraz to sie pozmienialo - w ztm jest ograniczenie wiekowe (podobno - ktos mi to ostatnio tlumaczyl) a ja nie jestem studentem :)
pzdr
Z zazieleniałej strony KM i rozkładu jazdy PKP wiesz już niemal wszystko o
cenach, czasie dojazdu i standardzie w wagonikach.
Uwagi są takie:
- zdjęcia nie oddają wszystkiego, w większości wagonów siedzenia są typu "w
skale wykute",
- stacje, poczekalnie, tunele i schody, (zwłaszcza na Powiślu od strony muzeów)
śmierdzą (nie tylko moczem),
- cena biletów nawet długookresowych marnie wypada w relacji z ceną środków
komunikacji ZTM (jednorazowe bez zniżek to zupełna porażka),
- klimatyzacja w wagonach działa, ale tylko zimą,
- bezpieczeństwo zapewniają umundurowani funkcjonariusze słuzby ochrony, z tym,
że przeważnie wieczorem,
- prawdopodobieństwo skrojenia z komórki, portfela identyczne jak w tramwaju
czy autobusie ZTM,
- prawdopodobieństwo spóźnienia do pracy/na zajęcia wysokie w przypadku awarii
i zatrzymaniu ruchu, zwłaszcza gdy utknie się między st.Wawer a dw.Wschodnim,
- zabójstwo (?) raczej nie, równie dobrze, jazda taxi może byc zabójcza :))

Ogólnie mając zniżki, podróżowanie kolejką ma sens, pomimo obiegowej złej
opinii, często tworzonej w grupach zwolenników jazdy autobusami prywatnych
przewoźników. Dużo zależy również od podatności na kompleksy związane z
przyznawaniem się do korzystania z pociągów podmiejskich. Dla wielu to środek
lokomocji drugiej kategorii, z którego nie wypada z jakichś irracjonalnych
powodów korzystać.
Sytuacja może się istotnie przeobrazić na korzyść niedocenianej komunikacji
szynowej gdy dorzucą na ta trasę te nowosądeckie nówki na potrzeby tzw. SKM i
reanimują bilet wspólny z ZTM (oby!).
Pociąg "Staszic" zniknie, są inne potrzeby
Pociąg jest na pewno rentowny na trasie Radom - Warszawa i tak
powinien zostać ustawiony w nowym rozkładzie jazdy. Dodatkowo
rentowność można podnieść przesuwając godzinę jego powrotu z
Warszawy o jakieś 20 minut później. To jest tak proste i oczywiste,
że nie wierzę, że nikomu z PKP nie przyszło wcześniej do głowy.
Dyskusja na tym forum świadczy o tym, jak bardzo ten pociąg jest
potrzebny Radomianom!!! A swoją drogą nie rozumiem logiki PKP -
najpierw udziela swoim pracownikom 99% zniżki na dojazdy, a potem
dziwi się, że pociąg jest nierentowny, bo dojeżdża nim do pracy ze
Skarżyska do Warszawy duża grupa tych pracowników... Dlaczego
Radomianie mają płacić za ten brak logiki?
Zgadzam się ze wszystkim co _tym_razem napisałes (poza tym czaego nie napisałeś
a tylko pomyślałeś czyli zaliczeniem refundacji antykoncepcji do grupy "chorych
dopłat")
Tyle ze nie bardzo się zrozumieliśmy.
Nie chodzi o sensowność polityki interwencjonizmu państwa lecz o mentalność
ludzi, którzy ogłaszając się orędownikami likwidacji wszelkich dopłat sami z
takowych z chęcią korzystają. Przy czym często zaczynają je krytykowac
natychmiast jak przestaną być beneficjentami tego systemu: młody biznesmen po
ukończeniu studiów zaraz zaczyna zżymać się na zniżki studenckie na PKP choć w
czasie studiów raziły go wyłącznie zniżki dla emerytów i rencistów;)
Człowiek który sprzedał mieszkanie w kamienicy (które wcześniej "wykupił" od
państwa za 10% wartości rynkowej), po wybudowaniu własnego domu staje się
największym wrogiem pomocy mieszkaniowej państwa.
Konserwatywny małżonek jest przeciwny dopłatom do przeszkoli (bo jego dzieci
chowa niepracująca żona), ale nie ma nic przeciwko temu by za leczenie tej żony
płacili inni.
I tak dalej, długo można to ciągnąć.
Tyle razy już się z tym spotykałam, że nie może być mowy o odosobnionych
przypadkach. Ludzie głoszący napuszone tezy o likwidacji wszelkich dopłat to
najczęsciej nie dość że głupcy, to jeszcze i hipokryci.
W dodatku słówka "najczęsciej" użyłam wyłącznie z kurtuazji - uczciwiej byłoby
napisać "zawsze".
Do orzeczenia Powiatowej Komisji ds.orzekania o Niepełnosprawności
jest zniżka ustawowa tylko na stopień znaczny. Na umiarkowany nie
ma. Natomiast jeśli jesteś rencistą i pobierasz świadczenia rentowe
do odpowiednika II grupy (czyli "niezdolny do pracy") masz prawo do
dwóch zniżkowych przejazdów w ciągu roku (zniżka 37%) ale wcześniej
musisz się zgłosić do Związku Emerytów i Rencistów i zgłosić te
przejazdy.
Mówiąc krótko - na stopien umiarkowany wg przepisów nie masz w PKP
żadnej zniżki.
Pozdrawiam
Ulgi w PKP-dzieci
Mam pytanie odnośnie ulg w PKP dla dzieci niewidomych.W czerwcu wybieramy się
z dziećmi na turnus rehabilitacyjny,jaki mam kupić bilet? dla dziecka
niepełnosprawnego(ulga 78%)? czy dla niewidomego?a jeśli dla niewidomego to
ilu procentowa zniżka ,bo panie w kasie pytają pierwsza czy druga grupa ,a
dzieci do 16 roku życia nie mają ściśle określonego stopnia niepełnosprawności.
Dziękuję za odpowiedż,czyli jadąc na turnus już wiem że ulga dla dziecka
niepełnosprawnego.ale dalej nie wiadomo jaka zniżka obowiązuje przy prywatnych
podróżach (np.wycieczka ,wyjazd do rodziny)z dzieckiem niewidomym(chodzi mi czy
to zniżka dla 1 czy 2 grupy).Byłam już z takim pytaniem w kasie biletowej PKP
ale pani z okienka nie wiedziała co mi odpowiedzić.Uznała że jeśli kupię bilet
ze zniżką dla 1 grupy to tylko na moją odpowiedzialność i w razie kontroli i
kłopotów ja ponoszę za to odpowiedzialność.
Bilety kolejowe mogą nabywać ze zniżką: pracownicy Grupy PKP,
nauczyciele o ile organ prowadzący wykupił legitymacje (ulga
ogranoczona jest do przejzdów pociągami osobowymi/pośpiesznymi),
pracownicy szkół wyższych oraz placówek PAN, funkcjinariusze policji
i różnych takich w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Za
darmo jeżdzą posłowie/senatorowie zaś komunikacją lokalną także
miejscowi radni.
Na koniec. W wielu miastach ich władze wprowadziły w komunikacji
miejskiej ulgę dla studentów bez limitu wieku. Patrz:W-wa.
Warto namówić swojego prezydenta/burmistrza do skopiowania tego
rozwiązania.
Pozdrawiam
> Już na peronie ekipę niemile zaskoczyło PKP. Najpierw w okienku okazało się, że
> pasażer z pierwszą grupą inwalidzka ma 49 proc. zniżki na pociągi osobowe, ale
> na pospieszne tylko 37.

Jak to zaskoczyło? Nie czytali wcześniej ustawy o uprawnieniach do ulgowych
przewozów? Co ma do tego PKP? Informuję szanownych redaktorów GW, że zniżki dla
niepełnosprawnych w Polsce ustala sejm.
Studiuje w NKJOcie (a dokladnie jestem sluchaczem, bo taki jest status). Jestem zadowolony z poziomu (wysoki), aczkolwiek nie ma to nic wspolnego ze studiowaniem, bo ten Zaklad Ksztalcenia Nauczycieli (taka jest pelna nazwa) jest (i tu nastepuje lista minusow)
1. w mojej miejscowosci:(
2. to liceum z obowiazkowa obecnoscia na wsztstkich zajeciach (status cwiczen)
3. nie ma dziekanatu-jest sekretrait, nie ma kwestury-jest kasa, nie ma dziekana-jest dyrektor -> zero klimatu studenckiego
4. dziwne regulamin, bo przedmioty naleza do jednej z trzech grup - metodyczne, praktyczne, filologiczne, niezaliczenie ktoregos z nich oznacza brak mozliwosci kontynuwania wszystkich przedmiotow z danego bloku, jest to dosc uciazliwe bo 90% przedmiotow to praktyczne, wiec niezaliczenie jednego oznacza w rzeczywsitosci wydluzenie nauki do 4lat zamiast 3.
5. masz legitke sluchacze, ktora nie wszyscy honoruja (nie dostaniesz kredytu studenckiego, czasami nie masz znizek w komunikacji miejskiej, pkp honoruje na szczescie).
6. nie ma stypendiow w ogole, NKJOty podlegaja pod Urzad Marszalkowski, a ten nie sypie groszem tak jak Men, z reguly bardzo biedne sa.
7. nie sa 100% bezplatne, jest cos na wzor czesnego, u mnie w kwocie 165zl na semstr, choc nie powinno czegos takiego byc.

Pozdrawiam, Olek
podobno nasza polska PKP ma obniżyc ceny biletów dla grup zorganizowanych(np
dla mafii;-)) oraz dla osób ,które zdklearują ,że pojada tam i z powrotem
pocagiem ponad 500km. Tez mi kurde znizka. Nie dośc ,że 500km tłuc sie w
pociagu w typami spoconymi ,to jeszcze z mafią<rotfl>
och zabiegany kubissimo, nie przyłączyłeś sie do grupy smarkaczy organizowanych
przez lewackie organizacje by pokrzyczeć na Giertrycha?
pozdrawiam kubissimo:
www.blogi.pl/blog.php?blog=kubissimo&m=2004-06
jakoś nie protestowali jak im SLD obcinało stypendia i zabiekało znizki na
przejazdy PKP(dla niepamiętliwych kiedyś były znizki na PKP 50%) oraz dopłaty
do obiadów. Fajnie było a teraz jakiś Gertrych który chce im zmniejszyć ceny
podręczników im sięniepodoba. Jacys filantropi.
niestety ten dziki narod mozna wozic wagonami do przewozu bydla. Przykladow nie
musze daleko szukac, niedalej jak rok temu wymieniono wagony w Lodzianinie, po
tygodniu rozkradziono elementy sterowania ogrzewania i PKP znow wozilo ludzi
starym zlomem. W PL takie wagony nie przyjda, przyjdzie mecz i tak jak mowi
jeden z forumowiczow bedzie mozna oddac na zlom, chyba ze PKP stanie sie spolka
taka jak DB A.G. bez znizek dla grup uprawnionych, DB jest w komforcie zaraz za
samolotami, biedota jezdzi autobusami albo prywatnymi samochodami.
Mam pytanie do znawcow tematu, czy to byl sklad porownywalny z pietrowymi
bombardierami z wagonem sterowniczym, pchanie/ciagniecie. Czy moze byla to
samoistna jednostka silnikowo pasazerska. bo ciekaw jestem jak czesi poradzili
sobie z pchaniem tych wagonow na polskich torach...
na zdjeciu widac wyraznie wagon sterowniczy. Zgodnie z typem bombardiera po 2.
stronie powinna byc wielosystemowa lokomotywa, ktora odczytuje sugnaly z wagonu
sterowniczego. Czy tak bylo, czy moze bylo gowniane EU07 np...?
Bardzo ladnie sie te pietrowe sklady sprawdzaja w Niemczech na pociagach
regionalnych, ale czesto wieczorami daja jakies stare parterowe wagony jakby
sie bali, ze im ktos je poniszczy. Czy w tych czeskich wagonach byly takze
wyswietlacze LED z informacha trasa/data/godzina/stacja aktualna
jak sie miala wysokosc peronu do ostatniego stopnia wagonu?
szkoda, ze GW dala tylko 2 zdjecia do sieci, ale dobre i to.
Ciekawe inna gazeta podala ze jest to 6mln EUR wiec juz nie wiem, w sumie
samorzad moglby wystapic o jakis wniosek do UE na wlasnie taka modernizacje
tego szlaku, ale na to potrzeba odwagi i konsekwensji w dzialaniu ,poki co
politycy i wladza robi wszystko bysmy ich nie wybrali na nast kadencje...
pozdrawiam Lodz
<b>Ponieważ dużo jest pytań o Odessę na maila, trochę informacji umieszczam
tu:</b>

Odessa jest bardzo fajnym miastem, ale myślę że trudno będzie zapełnić czas na
dłużej niż 3-4 dni. Zwiedzanie miasta zajmie ze 2 dni, okolice Odessy (do 100
km) - łatwo można dostać sie do Akermanu - powiedzmy jeden, dwa dni, a jeśli
chodzi o plażowanie to myślę, że nie warto nastawiac się na to w mieście. Plaże
są tam niezbyt ładne, straszą posowieckie betony, itp. Dlatego raczej proponuję
znalezienie jakiejś spokojniejszej plaży, może właśnie w okolicach akermańskiej
twierdzy.
W Odessie ludzie są świetni, spotykaliśmy sie tam z olbrzymią życzliwością,
czasem zainteresowaniem, pytaniami o Polskę.
Jechaliśmy z Przemyśla do Odessy pociągiem. Bilety kupiliśmy w PKP, jednak
wyszło to bardzo drogo bo prawie 700 zł w dwie strony na dwie osoby. Grupy pow.
6 osób mogą mieć zniżkę, chyba 40%. Gdyby kupić bilet w Przemyślu, ale nie w
PKP a u prowadnicy wagonu ukraińskiego, kosztowałoby to w dwie strony ok. 200
zł na dwie osoby, jednak nie ma 100% pewnosci, że na pewno miejsca będą.
Z komunikacją na miejscu nie ma problemu - w mieście tramwaje, autobusy,
trolejbusy, w okolice zaś można jeździć marszrutami (busikami) z dworca
kolejowego.
Jeśli chodzi o kwatery, nie wiem, spaliśmy w ośrodku wczasowym, gdzie
płaciliśmy za dwójkę z pełnym, aczkolwiek obrzydliwym jedzeniem, 33 dolary za
dzień na dwie osoby. Mieliśmy załatwione te miejsca przez Krakowskie biuro
Odegona (www.odegona.krakow.pl). Na miejscu okazało się, że to było dobre
rozwiazanie - przepłaciliśmy tylko 10%.
Nie szukaliśmy noclegu na miejscu , tak więc nie wiem czy jest łatwo go
znaleźć. Jednak czasem ceny są niebotyczne - rekordem jest nocleg w luksusowym
hotelu w porcie za 6000,00 zł za noc.
Polecam przewodnik Pascala po Ukrainie oraz co dziwne, w tym przypadku trochę
niestety gorszy, ale też przydatny przewodnik Bezdroży po Krymie.
Najpopularniejsze chyba trasy IC to z Warszawy do Krakowa, Katowic, Poznania
Gdańska. Normalny bilet kosztuje ok. 60 zł (bez miejscówki) Zatem tam i z
powrotem wychodzi ze 120. A więc 2 dychy do przodu. Dobre i to. Choć tak
naprawdę zyskuje się dopiero przy trzech i więcej połączeniach, a to chyba się
zdarza rzadko w trakcie (nawet dlugiego) weekendu. Najpoważniejszym mankamentem
jest jednak to, że chodzi tylko o bliety na pociągi PKP IC (czyli Ex,IC,EC), a
więc jadąc do miejscowosci, gdzie IC nie dojezdza badz nie zatrzymuje sie,
musialbym dokupic dodatkowy bilet, co troche podraza cala zabawe (obawiam sie,
ze w przyszlosci wogole nie bedzie mozliwe laczenie biletow PKP PR i PKP IC).
Pod tym wzgledem niemiecki Wochenende Ticket jest dużo lepszy - dojechać można
wszędzie, choć podróż trwa oczywiście dłużej (ale pociagi regionalne sa tam z
reguly dobrze skomunikowane). Cen nie ma sensu porownywać, bo to inna skala
(strasznie drogie są zwykle bilety). Te bilety maja raczej sluzyc milosnikom
stosunkowo nieodleglych wycieczek weekendowych, w grupie (rodzina, kumple),
często z rowerem (+ 3 euro) - obowiązuje przecież na 5 osób (juz przy dwóch są
spore oszczędności). Ponadto w poszczegolnych landach sa inne rozmaite znizki,
jak ktos ma cierpliwosc, to znajdzie cos dla siebie.
U nas tez jest coraz wiecaj znizek i promocji, to jakies swiatelko w tunelu.
Oprocz narzekan na czystosc i bezpieczenstwo w naszych pociagach, dodalbym
jeszcze coraz gorszy stan infrastruktury (ostatnio zauwazyl to nawet NIK) - na
niektorych trasach, i to tych calkiem waznych, pociagi jezdza tak wolno, ze
nawet promocje cenowe malo kogo skusza. Nie dotyczy to raczej pociagow IC, choc
te do Gdanska jezdza moim zdaniem zbyt wolno.
Zgadzam się, że przydałyby sie jakieś zwykle pospieszne na trasach do Gdańska i
Poznania. Coś ostatnio chyba wprowadzono (m.in. 'Starosta' do Poznania, około
południa), ale w tych najlepszych godzinach jeżdżą tylko Ex i IC i w sumie
trudno się dziwić tej polityce.
Faliszowa i jej mąż sami zaczęli szukać syna. Najpierw w
więzieniu na Montelupich w Krakowie, ale tu go nie było. Po
dwóch tygodniach poszukiwań znaleźli Radka w kieleckim areszcie
śledczym.

- Próbowaliśmy dzwonić do niego, ale powiedzieli nam, że
kontakt telefoniczny nie jest możliwy. Wysłaliśmy trzy listy,
nawet nasz najmłodszy 10-latek napisał, ale syn żadnego nie
otrzymał. Chcieliśmy, żeby wiedział, że nie jest sam.

- Nie mamy pieniędzy na adwokata, który wyciągnąłby syna z
więzienia. Pisałam do sądu i prokuratury prośby, żeby syn
odpowiadał z wolnej stopy. Obiecałam nawet, że ostatnie
pieniądze wydam, a go na rozprawę dowiozę, żeby tylko z tego
więzienia wyszedł. Nie dostałam odpowiedzi - żali się Faliszowa.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Zrozpaczona rodzina robi co może żeby skontaktować się z synem
i szuka na własną rekę miejsca jego aresztowania. Poszukiwania
te zajęły im dwa tygodnie. (Przypomina to relacje z czasów
wojny o rodzinach poszukujących swoich najbliższych
aresztowanych przez Gestapo. NIE MA W TYM PORÓWNANIU ŻADNEJ
PRZESADY.) Jak w jakimś dzikim kraju.

Kontakt telefoniczny z aresztowanym jest niemożliwy. Jak w
jakimś dzikim kraju.

Listy do aresztowanego nie dochodzą. Jak w jakimś dzikim kraju.

Prokuratura nie raczy odpowiedzieć na korespondencję od rodziny
aresztowanego. Jak w jakimś dzikim kraju.

Prawdopodobnie gdyby Państwo Faliszowie byli zamożni dali by w
łapę komu trzeba i ich syn już dawno by był na wolności. Jak w
jakimś dzikim kraju.

Co zrobił Radek by znaleźć się w takich tarapatach? Popełnił
morderstwo, napad z bronią w ręku, czy może należy on do
zorganizowanej grupy przestępczej? Nie. Głupi smarkacz wkleił
swoje zdjęcie do legitymacji młodszego brata by korzystać ze
zniżek przy zakupie biletów PKP.

W kraju cywilizowanym sprawa ta byłaby dokładnie zbadana.
Zostały bowiem pogwałcone podstawowe prawa człowieka i
obywatela.

Ciekawe co na to wszystko ma do powiedzenia pan minister
sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk. Pewno niewiele skoro
preferuje on rekomendowanie do pracy w policji ludzi, którzy
powodują wypadki drogowe nachlani jak świnie. Jak w jakimś
dzikim kraju.
2 grupa a ulgi PKP
Witam, czy jak ktos ma 2 grupe to sa znizki na pociagi PKP.A jesli tak to ile procent.Czytalem gdzies ze tylko 1 grupa ma znizki a druga chyba nie ma.Prosze pomozcie
pozdr
bilety pkp dla ON
Czy ktoś wie, jaki zniżki są dla I grupy na bilety PKP, czy jakaś
zniżka jest dla opiekuna?
jeżeli ma niezdolność do samodzielnej egzystencji, to znaczy ma odpiwednik 1 grupy, ma 49% zniżki na PKP PKS, a opiekun jak z nim jedzie ma 95% zniżki, tylko niech wyrobi sobie legitymację osoby niepełnosprawnej
O/T o lokomotywach
frolix napisał:
> valkrissa napisał:
> > Nie pisałem, gdzie lomotoywa stoi, tylko gdzie stoi przede wszystkim.
> Według Ciebie jako pasażera. Dla wielu pracowników PKP lokomotywa stoi przede
> wszystkim w zajezdni.

Ale "wielu pracowników PKP" to nie jest grupa reprezentatywna.

[...]
> Tobie się kojarzy tak, innym kojarzy się inaczej. Dla mnie na przykład
> początek "Stoi lokomotywa, Ciężka, ogromna i pot z niej spływa" byłby
> podejrzany, wręcz niepokojący. Bo czemu niby stoi i pot z niej spływa? Zmęczyła
> się w połowie drogi?

Niepokój? Niechże poezja wywołuje niepokój, od tego (też) ta poezja jest, podobno. Tyle że akurat nie w
przypadku Lokomotywy, bo to wierszyk dla dzieci, a to inna kategoria niż wiersz dla nie-dzieci.

> Familiada jest od wykrywania?
Na przykład. Jeśli znasz inne źródła wiedzy o tym, co się komu z czym i jak kojarzy (np. czy lokomotywa
częściej stoi w zajezdni czy na stacji, czy typowy stół ma cztery nogi itp.), to zapraszam uprzejmie.

> Jeżdżę PKP dość regularnie i lokomotywa wraz ze składem często staje w polu.
> Dlatego "stoi lokomotywa" ma dla mnie inne znaczenie, niż dla Ciebie.

Bo jesteś poza grupą reprezentatywną, IMO.

> > I nie o to szło, hm, prymarnie - tylko o Tolkienowy niewypał.
> Bo Twoje dalsze uwagi były takim samym czepianiem się, jak do "Lokomotywy".

Ujmę inaczej. Podałem parę zarzutów: dlaczego nie podoba mi się rymowanka o pierścieniach. Jasne
jest (dla mnie), że jak oryginał kiepski, to się nie ma co nad przekładem wysilać.

PS. A dlaczego te lokomotywy, którymi jeździsz tak stoją w tym polu? Na stacjach przyjemniej. A może to
specyfika polsko-syberyjska - stanąć sobie w polu? Zniżki na bilety życzę.
Niestety, PKP sie z DB nie bardzo lubi. Na tej trasie sa tylko 3 pociagi.
Wroclaw 4:59 Görlitz 8:32,
Wroclaw 12:59 Görlitz 16:32,
Wroclaw 16:59 Zgorzelec 20:32 / 21:00 Görlitz 21:09

Na polska strone (jako studentka w Polsce) masz znizke. Na niemieckie koleje nie
masz znizek z tego tytulu!

Najbardziej rozsadne sa 2 przejazdy:
Wroclaw Glowny 04:39
Görlitz ....... 08:32
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Görlitz ........ 08:39
Dresden-Neustadt 09:47
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dresden Neustadt 10:32
Leipzig Hbf ..... 12:01

================================
Wroclaw Glowny 12:40
Görlitz ....... 16:32
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Görlitz ........ 16:39
Dresden-Neustadt 17:47
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dresden Neustadt 18:32
Lepzig Hbf ..... 20:01
===============================
Cena:
- Wroclaw-Zgorzelec 18,60 PLN (bilet normalny, bez znizek)
- Görlitz-Lipsk 28,90 EUR (bilet na 1 osobe)

Jesli jedziesz w grupie to po niemieckiej stronie mozesz kupic bilet grupowy (do
5 osob):
- w tygodniu "Das Sachsen-Ticket" za 22 E (za bilet na max. 5 osob)
- w weekend "Schönes-Wochenende-Ticket" za 30E (za bilet na max. 5 osob).

Jesli cale to zamieszanie z biletami jest dla Ciebie niezrozumiale to ...
proponuje autobus :) firmy Connex :
Wroclaw 5:30 Dresden 10:15
Wroclaw 18:30 Dresden 23:15

Bilet kosztuje 75 Zloty / 19 Euro w jedna strone (jesli nie masz skonczonych 26
lat to bilet kosztuje Cie 55 Zloty).
Info:
www.appixportale.de/taeter-tours/thema1.asp?iid=152
Ostatnia, najtansza metoda dojechania do Lipska jest autostop.
Spojrz tutaj, moze cos znajdziesz:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29979
W ostatecznosci mozna stanac na autostradzie, gwarancji szybkiego dotarcia
zadnych nie daje :)

Milej podrozy!
Loiterer
Spodobała mi się Twoja wypowiedź, jest rzeczowa i uczciwa.
Również jestem za tym, aby z życia społecznego eliminować wszelkie przywileje.
Takie, jak zniżki dla rodzin pracowników PKP, rażące wczesne emerytury
dla "mundurówki" czy nauczycielskie urlopy dla podratowania zdrowia. Co do
nauczycieli - moje zdanie jest takie, że powinni pracować podobnie jak inni w
pełnym wymiarze godzin. Uważam, że nauczyciel powinien przebywać w placówce
oświatowej co najmniej 7 godzin przy zachowaniu pensum, które powinno być
przeznaczone wyłącznie na zajęcia dydaktyczne. Pozostały czas powinien być
przeznaczony na te czynności, które wykonują (lub często nie wykonują) poza
szkołą. Nauczyciele powinni mieć w szkołach pokoje do pracy własnej
(przygotowanie do zajęć, sprawdzanie prac klasowych, czynności związane z
wychowawstwem, konsultacje itepe) a nie przesiadywać w pokojach
nauczycielskich, gdzie atmosfera sprzyja raczej plotkowaniu niż pracy. Jeśli
chodzi o wynagrodzenia - powiedzmy sobie uczciwie, że nie jest obecnie
tragicznie! Zwłaszcza zestawiając wynagrodzenia nauczycieli z płacami na
poziomie minimalnym, jakie najczęściej są oferowane ludziom podejmującym pracę.
Co do konkurencyjności w zawodzie - to trudny temat, ale rzeczywiście musi
powstać element rywalizacji - np. nauczyciele przygotowujący uczniów, którzy
mają osiągnięcia w konkursach, olimpiadach itepe powinni być za to nagradzani.
Mam jednak wrażenie, że za sytuację w branży nauczycielskiej odpowiadają sami
nauczyciele. Czytałem gdzieś, że drugą pod względem liczebności grupą zawodową
pośród parlamentarzystów są przedstawiciele zawodu nauczycielskiego.
Aha. Można jechać i w kilka osób. Może dla grupy 4-6 osób PKP ma
jakies zniżki?
Warsztat tańca brzucha i samby brasil w Jastarni!
Egzotyczne Warsztaty Taneczne 2007

Zapraszamy naszych Przyjaciół
na kameralny warsztat taneczny w gorących klimatach Jastarni!

7 – 14 lipiec

Warsztat zaplanowany jest dla 30-50 osobowej grupki pasjonatek!
Przez ten tydzień w ośrodku „Jastarnia Club” ciszę będą mocno zakłócały:
Arabski Taniec Brzucha i Brazylijska Samba

Taniec Arabski - Joanna Kieszczyńska „Amani”
www.belly-dance.pl

Swoją przygodę z Tańcem Brzucha zaczęła sześć lat temu na warsztatach Teatru
Tańca NTF u znakomitej tancerki z Niemiec Rusyi Sandry Otto. Potem przez wiele
lat rozwijała swój talent u wielu nauczycieli w Polsce i za granicą. Ostatnio
Amani można podziwiać na zajęciach Belly Dance w klubie Gymnasion – Fitness
dla Kobiet, Puella, a także wraz z grupą taneczną ZAHRA na występach
okolicznościowych.

Samba Brazylijska - Escola de Samba
Dança Brasil – www.dancabrasil.pl

Szkoła Samby Dança Brasil powstała z radości, miłości i witalności
wypływającej z tego żywiołowego tańca. Zespół założyła Joanna Marków, która
uczyła się samby zarówno w Polsce jak i w rodowitych stronach samby (Rio de
Janeiro - Centro Cultural Conexão, Escola de Samba Unidos da Tijuca) oraz na
licznych warsztatach w Europie prowadzonych przez brazylijskich mistrzów
tańca. Zespół wykonuje tradycyjną brazylijską sambę, o nazwie samba no pé,
która w wykonaniu rewiowym jest niezwykle spektakularna. Formacja brała udział
w licznych imprezach firmowych i klubowych. Zespół mogliśmy podziwiać również
w ostatnich edycjach Festiwalu Kultury Brazylijskiej i VII Festiwalu Kultury
Afro-brazylijskiej Beribazu (2006).

• Pobyt:
Pensjonat "Jastarnia Club" - położony malowniczo nad Zatoką Pucką obok
tętniącej życiem przystani
zakwaterowanie - pokoje 2, 3, 4 osobowe z łazienkami
wyżywienie – śniadanie i obiad w postaci szwedzkiego stołu
transport we własnym zakresie lub bilet grupowy PKP

Opłaty:
Całościowy koszt warsztatów to 925 zł
Aby zapewnić sobie miejsce jak najszybciej należy dokonać rezerwacji i wpłaty
zaliczki 400 zł UWAGA do 25 maja 10% zniżki (opłata 360 zł za 2 zajęcia)
Na cenę składa się: opłata za 2 kursy (2* 200 zł)
Opłata za nocleg i wyżywienie 525 zł płatne na miejscu gotówką

W razie wątpliwości prosimy dzwonić pod numer telefonu +48 608 33 88 06
lub przesłać e-mail pod adres: aneta@itpe.pl
ZAPRASZAMY!
"zorganizowane grupy mają zniżki na wstęp w różne miejsca,,,czy
nawet na przejazd PKP:) " - ooo, tego nie widziałem. Cenna
informacja:)

A ile u Was składka wyniesie?:)

Pozdro
Krzysztof
Niewygodny rozkład jazdy a ceny coraz wyższe !!!
Jako, że poruszany jest temat nowego rozkładu pozwolę sobie dorzucić kilka
własnych uwag co do funkcjonowania PKP. W regionie można poruszać się nie tylko
pociągami osobowymi ale także pospiesznymi, zwłaszcza, że np. między godziną 21
z minutami a 6 z minutami jest to jedyny środek transportu. Ostatnio dużo
mówiono o przejęciu pociągów pospiesznych przez spółkę PKP InterCity - wszędzie
podkreślano, że ceny nie ulegną zmianie! A oto co zaobserwowałem (tu pozwalam
sobie wkleić mój list do m.in PKP INTERCITY, PKP PRZEWOZY REGIONALNE czy GRUPY PKP:
"Jako osoba korzystająca z usług Państwa firmy tj. jako pasażer pociągów
pospiesznych chciałbym zapytać się dlaczego wprowadzacie Państwo próżnych w
błąd informując na stronach grupy PKP m.in. na stronie PKP Przewozów
Regionalnych czy PKP InterCity oraz ogólnej PKP, że od dnia 1 grudnia
następuję przejęcie pociągów pospiesznych międzywodzkich przez spółkę PKP
INTERCITY a zasady podróżowania oraz CENY nie ulegną zmianie. Jest to jawne
kłamstwo i świadome wprowadzanie podróżnych w błąd. O podwyżce cen biletów
dowiedziałem się m.in przy zakupie biletu w kasie na stacji Brzeg oraz od
konduktora w pociągu "PRZEMYŚLANIN" 83200, którym jechałem w dniu 6 grudnia
2008 r. Do niedawna tj. do przejęcia przez PKP INTERCITY bilet kosztował
7,56 natomiast obecnie kosztuje 8,19 (zniżka studencka 37%). Jest to może
kwota nieznaczna, ale korzystając z pociągów pospiesznych kilka lub
kilkanaście razy w miesiącu (nie posiadając biletu miesięcznego)
zwielokrotnia się i jest odczuwalna dla takich osób jak ja czyli np.
studentów. Niestety wszystkie strony WWW kolejowych przewoźników z grupy
PKP, informacji kolejowej na dworach PKP czy wypowiedzi prezesa spółki PKP
INTERCITY w mediach wskazywały, że do zmian cen nie dojdzie. Chciałem więc
zapytać dlaczego nigdzie nie ma informacji o wzroście cen a są takie które
świadomie wprowadzają w błąd. Czy jako pasażerowie jesteśmy zbędnym
dodatkiem do kursujących pociągów i czy PKP INTERCITY jako firma, która
szczyci się przyznaniem tytułu: "Perły Polskiej Gospodarki" może tak
jawnie wprowadzać ludzi w błąd i najzwyczajniej oszukiwać swoich klientów?!
(W załączniku bilety przed i po transferze między spółkami o rzekomo tej
samej cenie)"
Nie wiem czy to akurat po moim liście na stronie PKP PRZEWOZY REGIONALNE nie ma
już nic o "cenach" natomiast na INTERCITY dodano, że ceny "w zasadzie" nie
ulegną zmianie. Jednym słowem robią z nami co chcą i zamiast zachęcić do
korzystania z usług PKP skutecznie zniechęcają !!!!!
dawnotemuwkrakowie napisał:
> Jako nauczyciel wyjaśnij nam wszystkim "DO CZEGO SŁUŻĄ PODBITE
> LEGITYMACJE SZKOLNE"? Bo ja nie rozumiem - może bez legitymacji
> szkolnej to gorzej się rozwiązuje zadania z chemii?

Słuzy temu, że legitymacja, podbita, podpisana, niezjedzona do
połowy przez psa, uprawnia do znizki na tramwaj, autobus itd. Mam
wycieczke klasową PKP i oczywiscie kto musi dopłacić karę do biletu
znizkowego? Ci po prywatnych.

> No, piękny przykład. Dzieci z dobrej szkoły SĄ W STANIE ZROBIĆ coś
> dobrego i nawet potrafią oszacować ile to konkretnie będzie
> kosztować. Dzieci ze szkół słabych mogą jedynie PRÓBOWAĆ COŚ ROBIĆ.

Dzieci z szkół państwowych (nie słabych, to nie moje słowa) nie
próbują. One robią. Sa w stanie zrobić wszystko, załatwią przewóz
kocy (mój autentyczny przykład) przez ojca, wujka, starszego brata.
Dziecko po szkole prywatnej jest w stanie tylko wykręcic numer
korporacji i zamowić taxi. To nie jest przejaw żadnych umiejętności.

> No, dla mnie 200 osób to niewielka gromadka. Ale jeżeli uważasz,
że 35 szczeniaków łatwiej i lepiej czegoś nauczyć niż 15 sztuk - to
> nauczyciel z ciebie marny.

Nie odnosze się do nauczania. Odnosze się do współpracy w grupie.
Dzieci po prywatnych szkołach nie potrafią współpracowac z wiekszą
liczbą ZRÓŻNICOWANYCH kolegów. 35 osób wokół nich jest dla nich
trudnym do zrozumienia tłumem.

Uważam, ze tytuł artykułu jest trafny - Efekt cieplarniany. Jak
rosliny, co to rosną w cieplarni, pod szkłem, potem nagle ktoś
sciaga osłone i rośliny zdychają.

Wszystkim rodzicom polecam tak - podstawówka i gimnazjum, owszem,
może być społeczne/prywatne. Ale liceum juz państwowe, aby dzieci
przygotować do życia na studiach. A przed 1 wrzesnia DUŻO rozmawiać
z dziećmi na temat, JAK będzie wyglądało życie w szkole panstwowej,
aby zniwelowac opisywany przeze mnie szok przy przejściu -
prywatne/państwowe.
weź mi wytłumacz w jaki sposób PKP ma zarobić na osobach jadących z
Radomia do Lublina, skoro w Lublinie z pociągu Łódź - Radom - Lublin
wysiada 30 osób.
Nie ma fizycznej możliwości żeby wpływy z biletów pokryły koszt
uruchomienia tego pociągu.

Kasując połączenie PKP raz że oszczędza na prądzie i pracy obsługi
pociągu a dwa że może te 2 wagony wysłać na trasy gdzie pociągi są
bardziej potrzebne np. Wrocław - Kraków czy coś.

Być może kiedyś połączenie Lublin - Łódź było ekonomicznie
uzasadnione, ale mamy rok 2008 a nie 1998. Przez 10 lat przybyło
zarówno samochodów osobowych jak i połączeń drogowych między
Lublinem a Łodzią.

Mam doskonałe pojęcie na temat szacowania kosztów - nie ma
możliwości żeby wpływy z biletów od 30 osób ( optymistycznie załóżmy
że wszyscy płacili 100%) pokryły koszty jakiegokolwiek pociągu, a
tym bardziej składającego się z lokomotywy elektrycznej i 2 wagonów
bo tak było w tym przypadku.

czytałem na forum wrocławskim i kolejowej grupie dyskusyjnej że w
godzinach szczytu pociągi z Wrocławia do Oleśnicy są zapchane i
cięzko znaleźć w nich miejsce siedzące. Dlatego właśnie lepiej
zwiększyć ilość pociągów z Wrocławia do Oleśnicy kosztem linii
takich jak Lublin - Łódź, Lublin - Chełm czy Lublin - Kraśnik, gdzie
pociągiem średnio jedzie 30 osób, w tym 40% to kolejarze albo ich
rodziny które mają 99% zniżkę.

Wielu tzw. miłośników kolei lansuje tezę jakoby pociągi pasażerskie
były niezbędne do prawidłowego rozwoju miasta. Tymczasem Bełchatów
albo Jastrzębie-Zdrój doskonale się rozwijają mimo braku pociągów
pasażerskich stąd wnioskuję, że nie są konieczne pociągi pasażerskie
również w innych miastach regionu łódzkiego takich jak Piotrków,
Tomaszów, Sieradz, Kutno, Skierniewice itp. itd. Podobnie bez
pociągów przeżyje np. taki Cieszyn, który jest miastem kilkakrotnie
mniejszym niż Jastrzębie-Zdrój.

Obecnie wygląda tak że mieszkańcy Bełchatowa płacą podatki na
pociągi jeżdżące z Łodzi do Sieradza, a mieszkańcy Sieradza nie
płacą podatków na busy jeżdżące z Łodzi do Bełchatowa. Ja chcę tylko
wyrównać szanse - niech każdy płaci za siebie. Niech Sieradzanie
płacą za busy Sieradz - Łódź a Bełchatowianie za busy Bełchatów -
Łódź. Sprawa prosta.
A jak ktos ma druga grupe to czy sa znizki na PKP.Prosze odpowiedziec
Pani z kasy biletowej PKP udzieliła prawidłowej odpowiedzi, bowiem kupując bilet ze zniżką dla 1 grupy bierze Pani na siebie odpowiedzialność w razie kłopotów wynikających z kontroli.
Dziecko w podróżach prywatnych korzystać może z ulgowych przejazdów dla dzieci.
Komunikacja
Jak w Polsce sprawa ma się do przejazdów komunikacją miejską. Ulgi -jakie i
komu przysługuje zniżka. II i I grupa inw. Tak samo jak to jest w PKS i PKP
Spóźni się pociąg, kolej zwróci za bilet
I tak PKP oszukuje też na sprzedaży biletów. Mam na to dowody, czyli bilety, na
których zostałem oszukany. Ponadto niesprawiedliwe według ustawy sejmowej są
ulgi PKP dla osób niepełnosprawnych.
Emeryt, rencista, a jako rencista również osoba niepełnosprawna fizycznie, czy
umysłowo, czyli o całkowitej niezdolności do pracy tj. inwalida II- giej grupy
mają tylko 2 razy w roku zniżkę kolejową PKP w wysokości 37%.
To skandal. Również skandalem jest, aby zniżkę kolejową PKP w wysokości 37%
tylko po 2 razy w roku raz na trzy lata kupić w Polskim Związku Emerytów,
Rencistów i Inwalidów na terenie całego kraju za 5 złotych lub za 10 złotych.
Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów na terenie całego kraju nie
wydaje bezpłatnie uprawnień do zniżek kolejowych po 2 razy w roku raz na trzy
lata.
W dzienniku Ustaw podane jest, że dokumenty takie są wydawane, a nie
sprzedawane przez w/w związek.

Przecież nie każdy rencista, a jako rencista również osoba niepełnosprawna
fizycznie, czy umysłowo, czyli o całkowitej niezdolności do pracy tj. inwalida
II- giej grupy jeździ pociągiem na odległość 100, czy 500 km. Są też tacy,
którzy jadą pociągiem tylko kilka kilometrów, tj. kilka minut z jednej stacji
do drugiej.

Skandalem jest też, że osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności (niezdolne
do samodzielnej egzystencji, inwalidzi I grupy) mają prawo do 49% ulgi w
pociągach osobowych na podstawie biletów jednorazowych, -37% ulgi w pozostałych
pociągach PKP również na podstawie biletów jednorazowych, a opiekun lub
przewodnik towarzyszący w podróży:- osobie o znacznym stopniu
niepełnosprawności (niezdolnej do samodzielnej egzystencji, inwalidzie I
grupy), lub osobie niewidomej, na podstawie jednego z dokumentów podopiecznego
oraz biletów jednorazowych, ma prawo do 95% ulgi w każdego rodzaju pociągach
PKP.
Skandalem jest też to, że nieważna jest ulga dla inwalidy I-grupy, gdy okaże
pieczęć ZUS w starym dowodzie osobistym.
Ponadto seniorzy, tj. osoby po 65-tym roku życia mają 50% zniżki kolejowej PKP,
ale wtedy, gdy raz do roku zapłacą za legitymaję PKP 75 złotych. Dokumenty
winny być bezpłatne.
Jesteś może kolejarzem, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o uzwiązkowieniu,
czy jak zwykle czerpiesz wiedzę z zewnątrz? Np. źle życzącym kolejarzom różnym
mądralom , nie posiadającym rzetelnej wiedzy bo i po co.Skoro rzecznicy prasowi
PKP też trzeba przyznać nie potrafią zapewnić swojej firmie stosownego
wizerunku. Natomiast myślenie w stylu że wjadą do Polski firmy z zewnątrz i
będzie fajnie jest całkowicie nieuprawnione, ponieważ np. niemiecki podatnik w
dużo większym stopniu współfinansuje swoją kolej i na pewno nie szuka
jakiejkolwiek okazji aby jej dokopać.Przewozy regionalne nigdy nie będą
dochodowe. W polskich warunkach trzeba dużych pieniędzy do wyrównania poziomu
technicznego jaki występuje np. u naszych sąsiadów Czechów. Chciałbym zwrócić
uwagę na to ,że Sejm dał róznym grupom obywateli szereg zniżek, natomiast każdy
minister finansów wiedział z góry że wystarczy na zniżki niecał 300 mln zł. Kto
pokrywał nadto, właśnie nierentowne przewozy regionalne, które przy okazji nie
płacą za świadczone im usługi, np. PKP PLK , a to ma z kolei wpływ na stan torów
i tak w koło macieju. Wystarczy poczytać światową prasę, pooglądać TV, aby
dowiedzieć się, jak państwa zachodnie wspomagają finansowo swoje koleje. U nas
budżet jest zobowiązany utrzymywać również tory. Robi to , ale na poziomie 5 -
10% wydatków ponoszonych na również kiepskie drogi. Reasumując, aby pasażer
odczuł jakość w przewozach należałoby wydawać rocznie jakieś 6 mld zł, tymczasem
rząd wydaje jakieś 10% z tej kwoty oczywiście mówię o utrzymaniu infrastruktury
torowej.Niższe koszty dostępu to wiecej pieniędzy na nowy tabor i tym mniejsze
straty przewozów regionalnych i w związku z tym zadowolenie pasażerów.Chcę na
koniec dodać, że należy dokonać również w spółkach kolejowych odpowiednich zmian
organizacyjnych i nastawić je frontem do klienta. Pozdrawiam
Mojemu synowi dwa lata temu nie udało się uzyskać dostatecznej liczby punktów
na egzaminie wstępnym na Wydział LekarskiI-szy AM w Poznaniu. Zabrakło mu 8
punktów. Grupie kandydatów, którym niewiele brakowało do zdobycia indeksu,
władze AM zaproponowały studiowanie jako wolni słuchacze, za 16 tys. zł
rocznie. Zgodziłem się na to, poszły na to prawie całe moje oszczędności. By
przejśc do grona studentów i zgłębiać wiedzę bezpłatnie, wolny słuchacz musi w
kolejnym roku pomyślnie przejść przez bardzo trudny test wstępny. Syn zaliczył
ze średnią 4,0 rok pierwszy, ale przy drugim podejściu do testu wstępnego, w r.
2004, znów zabrakło mu punktów, tym razem 6.Zadłużyłem się i zaplaciłem kolejne
16 tys. zł za studia na roku II. Syn II r. (chyba najtrudniejszy) zaliczył ze
średnią 3,6. Oczywiście, znów wystartował w ,,biegu eliminacyjnym", ale w tym
roku został daleko w tyle - jako stary maturzysta zdawał znów trudny test i
miał małe szanse w wyścigu z tegorocznymi maturzystami, którzy punkty zdobyli
za oceny na świadctwie maturalnym. Nie wiem jeszcze skąd wezmę kasę na
opłacenie jego studiów na III roku. Ale wiecie, co mnie wkurza? Płacę za jego
studia tyle ile zagraniczni studenci, ale on dla poznańskiej AM nie jest
studentem, tylko wolnym słuchaczem. W praktyce oznacza to, że nie ma
legitymacji studenckiej (a więc ubezpieczenia zdrowotnego i prawa do róznych
ulg i zniżek, np. na bilety PKP - mieszkamy 150 km od Poznania). Nie może być
też reprezentatem studentów w samorządowych ciałach uczelni. Ja natomiast z
tytułu finansowania jego studiów nie mogę odliczyć sobie nawet złotówki od
podatku. Nasze państwo uważa inwestowanie w kształcenie dzieci jako fanaberię,
ulgi dostaje sie za inwestowanie w mury nowego domu lub remont łazienki.
I jeszcze jedno. Polscy studenci twierdzą, że wobec studentów zagranicznych
(oni mają odrębne zajęcia) egzaminatorzy o wiele mniej wymagają. Nie wiem, czy
tak mówią z zawiści, czy jest rzeczywiście prawda.
Przewozy Regionalne uruchomiły pociąg „Warmia
PKP Przewozy Regionalne uruchomiły pociąg „Warmia”
Po kilkunastu latach do Grudziądza powróciło pośpieszne połączenie
kolejowe. W sezonie letnim kursował pociąg „Bory Tucholskie” w
relacji Warszawa – Grudziądz – Kołobrzeg. Po niewątpliwym sukcesie
tego sezonowego połączenia, 9 grudnia 2007 r. PKP Przewozy
Regionalne uruchomiły pociąg „Warmia” – całoroczne bezpośrednie
połączenie z dwiema stolicami Polski: obecną – Warszawą i
historyczną – Krakowem. Dodatkowo pociąg w dniach 1 i 3 maja kursuje
do Zakopanego, co w długi majowy weekend umożliwi podróżnym dogodny
dojazd do najpopularniejszej miejscowości wypoczynkowej w Tatrach.
Jazda pociągiem to zarówno bezpieczeństwo, jak i wygoda podróży. PKP
Przewozy Regionalne oferuje także liczne zniżki i promocje, przejazd
można odbyć z ulgą szkolną lub studencką. Bilet turystyczny
umożliwia podróżowanie przez cały weekend za 60 zł. W grupie 10
osobowej można jechać za połowę ceny, opiekun grupy podróżuje za
darmo. Jadąc z ro dziną możesz zapłacić nawet do 30 % mniej. Pociąg
rozpoczyna bieg w Grudziądzu o godzinie 5.53, z Lidzbarka odjeżdża o
godzinie 7.25, dojeżdża do stolicy o 10.35, zaś do Krakowa dojeżdża
o godzinie 16.10. Do Grudziądza pociąg rusza z Karkowa o godzinie
12.12, z Warszawy o 17.10 i dojeżdża do Lidzbarka o godzinie 20.22,
do Grudziądza dojeżdża o godzinie 22.02. Wyjeżdżając rano z
Lidzbarka istnieje możliwość popołudniowego powrotu.

Szczegółowy rozkład jazdy pociągu ujęty jest poniżej:

kierunek: Warszawa – Kraków

5:53 – GRUDZIĄDZ

6:32 – Jabłonowo Pomorskie

6:53 – Brodnica

7:25 – Lidzbark Miasto

7:48 – Działdowo

8:27 – Mława

8:48 – Ciechanów

9:13 – Nasielsk

9:41 – Nowy Dwór Mazowiecki

9:55 – Legionowo

10:25 – Warszawa Wschodnia

10:35 – WARSZAWA CENTRALNA

10:54 – Warszawa Zachodnia

11:03 – Warszawa Służewiec

11:18 – Piaseczno

11:52 – Warka

12:34 – Radom

13:05 – Szydłowiec

13:19 – Skarżysko Kamienna

13:32 – Suchedniów

14:02 – Kielce

14:37 – Jędrzejów

14:52 – Sędziszów

15:03 – Kozłów

15:19 – Miechów

16:10 – KRAKÓW GŁÓWNY

16:42 – Kraków Płaszów

kierunek: Grudziądz

11:56 – Kraków Płaszów

12:12 – KRAKÓW GŁÓWNY

12:58 – Miechów

13:16 – Kozłów

13:25 – Sędziszów

13:39 – Jędrzejów

14:12 – Kielce

14:43 – Suchedniów

14:53 – Skarżysko Kamienna

15:26 – Radom

16:09 – Warka

16:35 – Piaseczno

16:50 – Warszawa Służewiec

17:00 – Warszawa Zachodnia

17:10 – WARSZAWA CENTRALNA

17:19 – Warszawa Wschodnia

17:52 – Legionowo

18:07 – Nowy Dwór Mazowiecki

18:36 – Nasielsk

19:01 – Ciechanów

19:21 – Mława

20:00 – Działdowo

20:22 – Lidzbark Miasto

20:53 – Brodnica

21:31 – Jabłonowo Pomorskie

22:02 - GRUDZIĄDZ
Do 78% ulgi w pociągach PKPi autobusach PKS mają prawo dzieci i
młodzież niepełnosprawna oraz ich rodzice lub opiekunowie. Z ulgi
tej można skorzystać na trasie z miejsca zamieszkania lub miejsca
pobytu do: przedszkola, szkoły, szkoły wyższej, placówki opiekuńczo-
wychowawczej, placówki oświatowo-wychowawczej, specjalnego ośrodka
szkolno-wychowawczego, specjalnego ośrodka wychowawczego, ośrodka
umożliwiającego dzieciom i młodzieży spełnianie obowiązku szkolnego
i obowiązku nauki, ośrodka rehabilitacyjno-wychowawczego, domu
pomocy społecznej, ośrodka wsparcia, zakładu opieki zdrowotnej,
poradni psychologiczno-pedagogicznej, w tym poradni
specjalistycznej, a także na turnus rehabilitacyjny - i z powrotem
(dzieci na podstawie biletów jednorazowych lub miesięcznych
imiennych, rodzice lub opiekunowie - biletów jednorazowych).
Korzystający z ulgowych przejazdów są zobowiązani posiadać
odpowiedni dokument potwierdzający niepełnosprawność:
1) dla dzieci i młodzieży uczęszczającej do przedszkola, szkoły,
szkoły wyższej albo ośrodka lub innej placówki o charakterze
oświatowym jest to:
- legitymacja przedszkolna dla dzieci niepełnosprawnych,
- legitymacja szkolna dla uczniów niepełnosprawnych,
- legitymacja szkolna albo studencka wraz z jednym z dokumentów
wymienionych poniżej - w punkcie 2.
2) dla dzieci i młodzieży nie uczęszczającej do szkoły (innych
placówek z punktu 1):
- orzeczenie lub wypis z treści orzeczenia lekarza orzecznika lub
komisji lekarskiej ZUS, stwierdzające niezdolność do samodzielnej
egzystencji, całkowitą albo częściową niezdolność do pracy,
- wypis z treści orzeczenia komisji lekarskiej ds. inwalidztwa i
zatrudnienia, stwierdzającego zaliczenie do jednej z grup
inwalidzkich,
- legitymacja dokumentująca niepełnosprawność, wystawiona przez
uprawniony organ.
Rok akademicki w Polsce trwa 12 miesięcy. Zaczyna się zazwyczaj 1
pażdziernika i kończy 30 września następnego roku kalendarzowego.
Składają się na niego 2 semestry zakończone sesjami egzaminacyjnymi
oraz poprawkowymi.
Senat każdej uczelni specjalnym rozporządzeniem określa daty
rozpoczęcia i zakończenia danego roku akademickiego ( np. dany rok
może rozpoczynać się pierwszego dnia roboczego w miesiącu
październik itp.). Nie powinno być problemu uzyskanie w uczelni
zaświadczenia wraz z konkretnymi datami o o czasie trwania danego
roku akademickiego, lecz nie jest to konieczne.
Podstawowymi dokumentami dla studentów z niepełnosprawnością jest
posiadanie ważnej legitymacji studenckiej ( której ważność
dokumentuje się stemplami dwukrotnie w ciągu roku akademickiego- w
marcu i w październiku) oraz ważnego orzeczenia o
niepełnosprawności.
W rozumieniu powyższych kryteriów studentem jest ta osoba, która
posiada ważną legitymację studencką. Ma prawo również do korzystania
ze wszelkich ustawowych ulg i uprawnień, w tym z ulg PKP.
O tym, co można zrobić w sytuacji, kiedy przewożnik chce ukarać
mandatem osobę korzystającą z przysługujących jej zniżek można
przeczytać na naszym portalu
www.integracja.org/ledge/x/14206;jsessionid=DA4027AC97C52DA3F6AEA77AFF0C91DE
Podstawa prawna:
ustawa z dnia 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych
przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego
valkrissa napisał:
> > > Nie pisałem, gdzie lomotoywa stoi, tylko gdzie stoi przede wszystkim.
>
> > Według Ciebie jako pasażera. Dla wielu pracowników PKP lokomotywa stoi prz
> ede
> > wszystkim w zajezdni.
>
> Ale "wielu pracowników PKP" to nie jest grupa reprezentatywna.

Grupa reprezentatywna to Ty?

> > Tobie się kojarzy tak, innym kojarzy się inaczej. Dla mnie na przykład
> > początek "Stoi lokomotywa, Ciężka, ogromna i pot z niej spływa" byłby
> > podejrzany, wręcz niepokojący. Bo czemu niby stoi i pot z niej spływa? Zmę
> czyła
> > się w połowie drogi?
>
> Niepokój? Niechże poezja wywołuje niepokój, od tego (też) ta poezja jest,
podob
> no. Tyle że akurat nie w
> przypadku Lokomotywy, bo to wierszyk dla dzieci, a to inna kategoria niż
wiersz
> dla nie-dzieci.

Rozumiem, że teraz torpedujesz własną argumentację. Ciekawa taktyka.

>
> > Familiada jest od wykrywania?
> Na przykład. Jeśli znasz inne źródła wiedzy o tym, co się komu z czym i jak
koj
> arzy (np. czy lokomotywa
> częściej stoi w zajezdni czy na stacji, czy typowy stół ma cztery nogi itp.),
t
> o zapraszam uprzejmie.

Na przykład encyklopedie. To takie grube książki, w których często można
znaleźć skojarzenia powstałe w przypadku danego terminu u większej liczby osób
niż w "Familiadzie".

> > Jeżdżę PKP dość regularnie i lokomotywa wraz ze składem często staje w pol
> u.
> > Dlatego "stoi lokomotywa" ma dla mnie inne znaczenie, niż dla Ciebie.
>
> Bo jesteś poza grupą reprezentatywną, IMO.

To brzmi jak nowoczesna obelga. Ale wracając do tematu, Ty też jesteś poza
grupą reprezentatywną, IMO.

> > > I nie o to szło, hm, prymarnie - tylko o Tolkienowy niewypał.
> > Bo Twoje dalsze uwagi były takim samym czepianiem się, jak do "Lokomotywy"
> .
>
> Ujmę inaczej. Podałem parę zarzutów: dlaczego nie podoba mi się rymowanka o
pie
> rścieniach. Jasne
> jest (dla mnie), że jak oryginał kiepski, to się nie ma co nad przekładem
wysil
> ać.

Odmawiasz teraz milionom Polaków prawa do czytania po polsku "Władcy
pierścieni" i innych książek. Oczywiście, wolno Ci mówić, że oryginał kiepski,
ale Twoje argumenty są trochę nie na miejscu. Fakt, wstępny wiersz do "Władcy"
mógł być pod względem zwięzłości lepszy. Ale - litości - to nie książka z
logiki.

>
> PS. A dlaczego te lokomotywy, którymi jeździsz tak stoją w tym polu?

Z różnych przyczyn. Bo pospieszny jedzie, bo tory zalało, bo za gorąco, bo za
wcześnie, bo za późno.

> Na stacjac
> h przyjemniej.

Według Ciebie. Lokomotywa pewnie ma inne zdanie.

> A może to
> specyfika polsko-syberyjska - stanąć sobie w polu?

To pewnie jakiś wyrafinowany żart, którego naprawdę nie łapię.

> Zniżki na bilety życzę.

Dzięki, mam, nawzajem.

flx
Jastrzębski broni połączeń lokalanych a sam chciał
Temat połączeń lokalnych a raczej ich likwidacji jest znany od lat.Pana
Jastrzęsbskiego znam jako specjaliste ds. zamykania połączeń. Wymieńmy kolej
wąskotorową w Gryficach to na jego polecenie w ramach oszczędności w LETNIE
WEEKNDY ZAWIESZONO KURSOWANIE WĄSKOTORWYCH POCIAGÓW OSOBOWYCH NA TRASIE REWAL
TRZEBIATÓW. Grupa osób, która udowodniła straty jaki ponosi kolej na tych
oszczędnośicach musiała zapomnieć o premii.
Kasę wtedy bił PKS Gryfice trudno się nie dziwić bo do Trzebiatowa przyjeżdzały
jeszcze pdo koneic lat 90. pełne pociągi turystów z Katowic, Warszawy i Lublina.
W normalnie funkcjonującje firmie myśli się o wzbogaceniu oferty tak żeby
przyciągnąć klienta. Tak obecnie robi PKS Gryfice - zniżki, dodatkowe kursy,
bezpośrednie połączenia do Warszawy, Zakopanego Wrocławia. A PKP zapatrzone w
IC.
Ze szczerą chęcią jechałbym pociagiem IC Chrobry ale niestety w niedziele do
Warszawy nie kursuje. Pomija również Poznań po trasie przez co trasie rzesze
studentów dojeżdżajacych w weekendy na zajęcia. Kurde zdradzam badania handlowe
wykonane na potrzeby swojej pracy.

Najważniejsze.DLACZEGO LUDZIE NIE JEŻDŻA POŁĄCZENIAMI LOKALNYMI? A czy Pan
Marszałek czekałby na przesiadke na zimnym i brudym dworcu w Goleniowie po
kilkanaście do kilkudziesięicu minut na przesiadkę w drodze z Gryfic do
Szczecina? Czy radni którzy mają dyskutować o połaczeniach lokalnych kolejowych
jeździli pociagami w ostatnim czasie?

Jeden pozytywny sygnał to kupno autobusów szynowych. Jednak one stoja
niewykorzystane po kilka godzin w Goleniowie, Gryficach czy Kołobrzegu. Zamiast
jeździć.

Zgadzam się z dyskutantem ze jest potrzebny zarząd przewozó któryby korelwoał
przeowzy regionalne zarówno drogowe jaki kolejowe. Obecnie rynek jest
rozregulwoany poprzez prywante firmy przewowozwe. Nie pisze że wsyztskie
działaja na wariata. Jednak neiktóre busy jeżdża poza rozkładem jazdy ustalonym
z koordynatoroem. Może musi dojść do następnego wypadku, żeby ktoś zaczął
kontorlować nie tylko busy po trasie ale dokumentacje firm.

Dwa lata temu miałem okazje rozmawiać z panem Meyerem w Gryficach. Wtedy
okreśłił Pana Jastrzębskeigo jako najlepszego fachowca w dziedzinie transportu
kolejowego. No tak to za jego kadencji zalany został przejazd kolejowy na
trasie Szczecin Świnoujście w Babigoszczy przez który przejeżdżała wąskotorówka
wioząca ładunki z portu w Stepnicy do Łoźnicy, skąd nastpenie jechały po torach
normalnych w Polskę.

A czy Marszałek zapoznał się z dzieleniem kosztów przez molocha PKP. Czy to nie
jest tak ze w koszty przewozów regionalnych są wpisane koszty utrzymania
przejazdów, szyn, manewrów na stacjach, dyzurni ruchu, nastanwiczowie a
dyrekcja przewozów PKP IC liczy tylko koszta lokomotywy i drużyny bezpośrendio
obsługującej dany pociąg?

Łukasz Szeląg
zlyszelag@wp.pl
Ponieważ wątek rozrósł się o merytorycznie ciekawe tematy,
postanowiłem kolejno się w nie zagłębić:

> Wiem, że są rózne spólki PKP. Po co - tego chyba nikt nie wie.

Wyobraź sobie, że są tacy, którzy nie są, jak to w innym wątku byłeś
łaskaw określić: kretynami, i to wiedzą. Ci którzy nie wiedzą, mogą
sobie o tym poczytać na stronie grupy PKP. Są tam dosyć jasno
sprecyzowane cele i przyczyny takiej organizacji kolei, że za
infrastrukturę odpowiadają tam podmioty odrębne od tych, które
odpowiadają za przewozy.

> Wiem, ze kolej przynosi straty, które budżet spłaca. Wiem również,
ze przewozy pasażerskie
musża byc w tej firmie rentowne, i nikt do nich nie dokłada nawet
złotóki.

Jak widać, Twoja wiedza jest wyjątkowo ograniczona, a zdolność
wyciągania logicznych wniosków nawet z powszechnie znanych faktów,
praktycznie żadna.
Zacznijmy od pytania: w jakiej, do k... nędzy, firmie? Bo przecież
przed chwilą sam stwierdziłeś, że grupa PKP, to odrębne spółki.
Ale dla merytorycznie uzasadnionego uproszczenia przyjmijmy, że
chodzi tu o całą grupę, która koniec końców jest tworem (jakoś mi
przez gardło nie chce w przypadku kolei przejść słowo firma) z
zasady powołanym do realizacji usług w postaci przewozów ludzi i
towarów, ale złożonym z elementów zajmujących się odrębnie
przewozami i odrębnie zarządzaniem infrastrukturą przewozy te
warunkującą. Jak by na to nie patrzeć, celem wszystkich spółek PKP
wziętych razem jest realizacja przewozów kolejowych. Jednak grupa,
jako całość, od początku istnienia jedzie na stratach, które w
niewielkim tylko stopniu nadgania działalnością niezwiązaną z
realizacją przewozów, jak sprzedaż zbędnych nieruchomości lub
wynajmowanie powierzchni tuneli czy placów dworcowych pod budy z
wełnianymi skarpetami. O tym wszystkim można się dowiedzieć z
oficjalnych raportów grupy PKP.
Więc o jakiej rentowności przewozów bredzisz?! Że może nierentowne
są tylko przewozy towarów i to tylko one (poza dotychczasowym
zadłużeniem "firmy") generują straty, a przewozy ludzi, z mocy
jakiegoś nieznanego prawa, zawsze muszą być rentowne? To w takim
razie jakim prawem istnieje takie połączenie kolei regionalnych, jak
Radom-Drzewica, którego rentowność została ostatnio podana do
publicznej wiadomości? Jeśli nie pamiętasz, to przypomnę: przychody
z biletów na tej tracie pokrywają 3% kosztów jej obsługi przez
koleje regionalne.
Temat zniżek był wyżej wałkowany przez innych uczestników, ale do
Ciebie jakoś nie dociera nawet to, że dotacja z budżetu państwa
oznacza w tym wypadku dokładanie pieniędzy podatników w celu
pokrywania kosztów przejazdów uprawnionych do tych zniżek. Po tym
zaczynam podejrzewać, że do Ciebie w ogóle nic nie dociera.
Rajd po Augustowszczyźnie i Suwalszczyźnie
Zapraszam miłośników turystyki rowerowej na 5-dniowy rajd rowerowy po
Augustowszczyźnie i Suwalszczyźnie w dniach 15 – 19 sierpnia 2007

Rajd ma formułę swobodną, co oznacza, iż jego uczestnicy otrzymują mapki
a trasa na każdy dzień jest dodatkowo omówiona przez organizatorów. Nie
tworzymy peletonu - każdy jedzie swoim tempem. Zadaniem jest dotarcie na
określone miejsce noclegu. Szlak jest łatwy, dzienne etapy niezbyt długie.
Dla chętnych trasy alternatywne, dłuższe, o większym stopniu trudności.
Miejsca startu i mety są jednakowe dla wszystkich. Bagaże są transportowane,
nie trzeba ich wieźć na rowerze.
Trasa daje możliwość poznania najpiękniejszych okolic Augustowszczyzny i
Suwalszczyzny. Prowadzi bocznymi, bezpiecznymi drogami o małym natężeniu
ruchu . Warto zobaczyć te stosunkowo mało znane i jeszcze nie zadeptane przez
turystów miejsca z dobrze rozwiniętą bazą turystyczną

KOSZT: 80 zł.
Zniżka 50%: dzieci, młodzież szkolna, studenci, emeryci, bezrobotni.
Zapraszamy rodziny z dziećmi - trzecia osoba z rodziny GRATIS!
W cenie zagwarantowane są:
- noclegi na polu namiotowym (namioty należy mieć ze sobą),
- samochód przewożący bagaże,
- ognisko każdego wieczoru ok. godz. 20-ej
Opłata będzie zbierana na miejscu zbiórki.
Zgłoszenia : janaugustpol@poczta.onet.pl

Program
1 dzień – 15.08, środa
Zbiórka o 12-ej na dworcu PKP Augustów ( o 11:48 przyjeżdża pociąg z Warszawy)
Przejazd nad jezioro Necko.
Ok. 13-ej oficjalne rozpoczęcie i omówienie trasy.
Przejazd Augustów – Sztabin, 40 km
Jazda trasa rowerową R 65 do Sztabina przez Białobrzegi, Osowy Grąd, Gabowe
Grądy
( miejscowość, gdzie żyją starowiercy), Kopiec Wrotki.
Nocleg - Sztabin, pole namiotowe państwa Siebiedzińskich. Ognisko.
www.agroturbiebrza.fr.pl/
2 dzień – 16.08, czwartek
Sztabin - Giby 90 km
Trasa rowerowa R 65 do Rudawki. Następnie trasa rowerowa wzdłuż Kanału
Augustowskiego do Mikaszówki i wzdłuż Czarnej Hańczy do Głębokiego Brodu.
Ostanie 8 km do Gib drogą 16 Augustów – Sejny.
Nocleg - Giby, pole namiotowe TRW Giby. Ognisko.
www.suwalszczyzna.net/?grupa=osrodki&id=449
3 dzień – 17.08 – piątek
Giby – Potopy 80 km
Giby – Pomorze drogą nr 16 (3 km) Następnie do Sejn drogą nr 663 (5 km)
Sejny – Żegary trasa rowerowa R 11 ( 7 km)
Żegary – Potopy (65 km) trasą rowerową Pierścień Suwalszczyzny przez Puńsk,
Rudkę Tartak.
Nocleg – pole namiotowe Potopy. Ognisko.
nocleg.suwalszczyzna.com.pl/micielica/

4 dzień – 18.08 – sobota
Potopy – Stary Folwark – 100 km
Potopy – Stańczyki trasą rowerową Pierścień Suwalszczyzny (35 km)
Stańczyki – Stary Folwark trasa rowerowa
Nocleg – pole namiotowe PTTK Stary Folwark. Ognisko.
Trasę można skrócić do ok. 60 km jadąc przez Rudkę Tartak i Jeleniewo,
pomijając Stańczyki.

5 dzień – 19. 08 – niedziela
Wigry – Augustów dworzec PKP – 55 km trasą rowerową R11
Pociąg do Warszawy o 15:48

Pole namiotowe w Sztabinie jest w okolicach Biebrzy, pozostałe nad jeziorami.
Dokładne informacje na temat tras i terenów, przez które wiedzie rajd można
znaleźć na stronie: www.suwalki.pttk.pl/index.php?
submenu=7&page=pokaz&id=34
Dla osób przyjeżdżających własnym samochodem zapewniamy bezpłatne miejsce na
parkingu Hotelu Krechowiak (ok. 1 km od dworca PKP)
Pozdrawiam
Janek

Uwaga!
W okresie 18 czerwca – 10 lipca wyjeżdżam, więc potwierdzenie przyjęcia
zgłoszenia, które wpłynie w tym terminie wyślę po powrocie.
Przywileje
No tak - przywileje w Policji i u Nauczycieli sa po to aby zastapic
pensje.
Ale to nie dziala. Policjant powinien zarabiac duzo (szeregowiec bez
stazu 2 srednie krajowe minimum, a potem juz tylko lepiej). Co mu po
emeryturze po kilkunastu latach? To tez szkodzi Polsce, bo przeciez
po 30 latach pracy na stanowisku operacyjnym, taki policjant
(cokolwiek by nie robil) ma wielkie doswiadczenie, i moze pomagac
mlodszym kolegom jako konsultant, jezdzic w suce jako trzeci (nawet
jak kondycja juz nie ta), chodzic do szkol i prowadzic pogadanki z
mlodzieza, prowadzic szkolenia na karte rowerowa, cokolwiek
pozytecznego. A tak przejmuja ich grupy przestepcze ...
Co do nauczycieli podobnie. Choc ja nie jestem nauczycielem z Karta
Nauczyciela, to wiem, ze ci z Karta Nauczyciela nie powinni miec
zadnych przywilei zamiast wysokiej pensji. Wystarczy wysoka placa.
Ja nie chce znizki na PKP, dajcie mi pensje za ktora podjade do
szkoly swoim samochodem.
Uczniowie czuja respekt do zamoznych autorytetow. Nauczyciel musi z
daleka pachniec gruba forsa aby dzieciaki go sluchaly. Nauczycielowi
w pozaciaganym pulowerze sam nalozylbym smietnik na glowe jako
nastolatek - bo to brak szcunku do uczniow. Natomiast do dzic
pamietam swojego nauczyciela od muzyki. Zawsze budzil respekt.
Zawsze we fraku, juz za glebokiej komuny do szkoly podjezdzal
Czajka. To byl najbardziej sluchany nauczyciel w calej podstawowce -
najlepiej ubrany, mieszkal w duzej willi, nie jakas lachudra w
polaze z kawa arcopalu.
Aby wymagac - trzeba placic.
Za taka pensje - wymagac aby ktokolwiek cokolwiek robil jeszcze po
pracy? Zarty. Placi sie nauczycielom jak portierom - to poziom ich
uslug nie odbiega od poziomu uslug portiera - przechowuja dzieci - i
Panstwo udaje ze im placi a nauczyciele udaja ze nauczaja. Wszystko
gra i jest zgodne z polityka KGB, i Stalina ktory nakazal, aby
nauczycielom w krajach bloku socjalistycznego zaczac malo placic (w
przeciwienstwie do pensji sprzed wojny).
3h dziennie to dla nauczyciela ZA DUZO, bo nauczyciel musi miec czas
na samoksztalcenie - srednio na 1 godzine mowienia - potrzeba 10
godzin przygotowan, aby ta jedna byla jako taka. Wiec po pierwsze
czas nauczycielom zmniejszyc pensum do max. 6h tygodniowo, i
znaczaco podniesc pensje do minimum poziomu 2 srednich krajowych dla
starzysty z tytulem magistra, 3 srednich (i zmniejszenie pensum o
1h) dla tych z doktoratem, 4 srednich krajowych (i zmniejszenia
pensum o 2h) dla tych z habilitacja. Za kolejne osiagniecia -
podnoszace profesjonalizm nauczycieli - powinny byc kolejne
gratyfikacje.

Aby wymagac - trzeba placic. Wyzsze place i lepsze warunki pracy -
sciagna do zawodu najlepszych, ktorzy wyryza patalachow. A od
poziomu nauczycieli zalezy przyszlosc calej Polski:
"Takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie"
Do zawodu nauczycielskiego trzeba zachecic najlepszych z
najlepszych - a to osiaga sie przez wysokie wymagania uzasadnione
wysoka pensja.
Będzie strajk na PKP - i bardzo dobrze !!!!
Wystąpie tu jako rzecznik tej wyśmiewanej (i słusznie zresztą) firmy.
Pracuję w tej firmie już 12 rok i znam wiele spraw od podszewki.
Ci którzy pisza o brudzie w pociągach i skandalicznych warunkach, mają
oczywiście rację.

Ale w obecnym sporze z rządem nie o to chodzi.
Chodzi o zwrot pieniędzy za ulgi , które rząd narzucił spółkom przewozowym.
Sa to pieniądze słusznie nalezne PKP.
Studenci, nauczyciele, uczniowie, emeryci, policjanci, inwalidzi i wiele
wiele innych grup ma na PKP ulgi. Niektórzy nawet 100%.

Wyobraźcie sobie teraz, że rząd narzuca prywatnej spółce przewozowej (np.
autobusowej, samochodowej) obowiązek stosowania tak wielu ulg, jak narzucił
PKP.
Czy jadąc taksówką student ma zniżkę?
Czy wsiadając w prywatną linię autobusową inwalida wojenny jedzie za darmo?
NIE.

Ale jeśli by te prywatne firmy miały narzucony obowiązek stosowania ulg, to
by też dopominały się o zwrot od państwa. Albo szybko by te ulgi zniosły.
A tu PKP świadomie doprowadzane jest do ruiny. Nie może zabrać wszelkich
ulg, a państwo za nie nie daje ani grosza, a powinno.

Inna kwestia to oczywiście gospodarowanie funduszami.
Ja tak oceniam, że z tych 10 miliardów długu jakie w sumie ma PKP, to
najmniej połowa poszła do prywatnych kieszeni lub została zmarnowana.
Ale o to też kolejarze mogą mieć pretensje do rządu.
PKP jest spółka skarbu państwa i ten, kto obecnie rządzi obsadza swoimi
aferzystami najwyższe szczeble. To ludzie obecnego rządu marnotrawią
pieniądze w PKP.
I nie ważne, czy rządzi lewa, czy prawa strona sejmu.
Do spółek PKP rzucaja najgorszy pomiot, który jeśli nie kradnie, to poprzez
swoja dyletancję doprowadza PKP do ruiny.
Na PKP żyje (żeruje) świetnie mnóstwo prywatnych spółek. Wiele z nich przez
kilka lat dorobiło sie majątku.
To co widzę, co dzieje się w mojej firmie, to nic tylko zaprosić TV i
prokuratora. Tylko kto z szarych pracowników na to się odważy?

To rząd i sejm RP przyjął durną ustwwe o reorganizacji i restrukturyzacji
PKP.
To przez durny podział PKP na spółki zoo wzrosły drastycznie koszty własne.
W mojej firmie kiedyś był jeden dyrektor i 2 zastępców.
Teraz mamy dwuosobowy zarząd, 6 osobową radę nadzorczą, kiluosobowe biuro
obsługi zarządu i 20 dyrektorów. I każda z tych osób na pensji 8 - 12 tys zł.

Nie chcę się rozpisywać. Ale wszyscy ci, którzy nie znają sytuacji w PKP, a
krytykują ta firmę na zasadzie dowalenia monopoliście, niech zastanowią się,
które dziedziny gospodarki pozostające w rekach państwa są na poziomie.
Służba zdrowia?
Górnictwo?
Szkolnictwo?
Wszedzie jest bajzel.

I niech rząd się nie dziwi, że własnie te sfery najwięcej strajkują i
protestują.
Pytanie do wszystkich protestujących przeciwko zmniejszeniu ulgi z 50% do 37,5%.
Czy wy, ludzie kochani, zastanawialiście się kiedykolwiek nad sensem
słowa "ulga"? Otóż, o uldze, moim zdaniem przynajmniej, można mówić wtedy,
kiedy wybrana grupa, stanowiąca MNIEJSZOŚĆ, ma prawo z tejże ulgi korzystać.
Tymczasem w naszych chorych polskich realiach prawo do ulgi ma praktycznie
każdy. Kilka razy widziałem człowieka kupującego bilet "normalny" - kasjerka po
trzy razy upewniała się, że ten człowiek NAPRAWDĘ chce taki właśnie bilet. Tak
samo jest zresztą w MPK.
Pora więc zmienić terminologię - dotchczasowe bilety "ulgowe"
nazwijmy "normalnymi", bo przecież właśnie one stanowią normę, a te 2 razy
droższe - może "karnymi"?

Druga kwestia - drodzy koledzy studenci , czy zastanawialiście się kiedyś, kto
naprawdę płaci za kurs pociągu np. z Tarnowa do Krakowa? Skąd pochodzą
pieniądze dla maszynisty, kontrolerów, kasjerek, na prąd (cieplutko mamy w
pociągach), na remonty, itd, itp...??? Przecież nikt za darmo prądu dla PKP nie
dostarczy.
Otóż, jakieś 20% - płacimy MY, w formie biletów. Resztę (80%) - nasi rodzice, w
formie podatków. Czyli przejazd z Tarnowa do Krakowa kosztuje naprawdę nie 5-
6zł, ale 30zł. I tyle właśnie płacimy, na spółkę z rodzicami. W jedną stronę! W
drugą - drugie 30zł. Stać was???
Moim zdaniem, lepszym rozwiązaniem byłoby urealnienie cen biletów, a w tym
kierunku nieśmiało zmierza Rząd, czyli doprowadzenie do ZEROWEGO wsparcia z
budżetu, całość płaci podróżny. W ten sposób to KLIENT decyduje, komu chce
płacić za podróż (obecnie, jeśli chcesz jechać z Tarnowa do Krakowa autobusem,
to i tak płacisz 24zł dla PKP!). Urealnienie cen PKP doprowadziłoby do rozwoju
prywatnych linii autobusowych (tak jak na trasie Kraków-Zakopane, gdzie PKP już
dziś nie ma szans), które, konkurując ze sobą, doprowadziłyby poziom cen do
obecnego cennika PKP, z tą różnicą, że nasi rodzice by do nich nie dopłacali.
Czyli realna cena spadłaby z dzisiejszych 30zł do ok. 6zł. Obecnie takie
prywatne linie nie mają szans z PKP, obficie dotowanych przez budżet, czyli z
naszej kieszeni.

Niedowiarków zapraszam na przejażdżkę do Zakopanego. Autobusy dużo wygodniejsze
niż pociąg pospieszny, w godzinach szczytu jeżdżą co 20 minut (bez porównania z
PKP), obsługa przyjemniejsza (porównaj z PKP), a ceny - niższe niż pospieszny
na trasie tej samej długości!!! I, wbrew pozorom, autobusiarze stosują pewne
zniżki dla studentów. I nareszcie - NIKT DO TEGO NIE DOPŁACA!!! (A do PKP
pompowane są miliardy z naszych kieszeni, bez naszej zgody).

Poprawka - grube miliardy są pompowane ZA NASZĄ ZGODĄ - przecież studenci w
całej Polsce właśnie wyrażają swoje poparcie. Gratuluję.
Gość portalu: Carrot napisał(a):

> Pytanie do wszystkich protestujących przeciwko zmniejszeniu ulgi z 50% do 37,5%
> .
> Czy wy, ludzie kochani, zastanawialiście się kiedykolwiek nad sensem
> słowa "ulga"? Otóż, o uldze, moim zdaniem przynajmniej, można mówić wtedy,
> kiedy wybrana grupa, stanowiąca MNIEJSZOŚĆ, ma prawo z tejże ulgi korzystać.
> Tymczasem w naszych chorych polskich realiach prawo do ulgi ma praktycznie
> każdy. Kilka razy widziałem człowieka kupującego bilet "normalny" - kasjerka po
>
> trzy razy upewniała się, że ten człowiek NAPRAWDĘ chce taki właśnie bilet. Tak
> samo jest zresztą w MPK.
> Pora więc zmienić terminologię - dotchczasowe bilety "ulgowe"
> nazwijmy "normalnymi", bo przecież właśnie one stanowią normę, a te 2 razy
> droższe - może "karnymi"?
>
> Druga kwestia - drodzy koledzy studenci , czy zastanawialiście się kiedyś, kto
> naprawdę płaci za kurs pociągu np. z Tarnowa do Krakowa? Skąd pochodzą
> pieniądze dla maszynisty, kontrolerów, kasjerek, na prąd (cieplutko mamy w
> pociągach), na remonty, itd, itp...??? Przecież nikt za darmo prądu dla PKP nie
>
> dostarczy.
> Otóż, jakieś 20% - płacimy MY, w formie biletów. Resztę (80%) - nasi rodzice, w
>
> formie podatków. Czyli przejazd z Tarnowa do Krakowa kosztuje naprawdę nie 5-
> 6zł, ale 30zł. I tyle właśnie płacimy, na spółkę z rodzicami. W jedną stronę! W
>
> drugą - drugie 30zł. Stać was???
> Moim zdaniem, lepszym rozwiązaniem byłoby urealnienie cen biletów, a w tym
> kierunku nieśmiało zmierza Rząd, czyli doprowadzenie do ZEROWEGO wsparcia z
> budżetu, całość płaci podróżny. W ten sposób to KLIENT decyduje, komu chce
> płacić za podróż (obecnie, jeśli chcesz jechać z Tarnowa do Krakowa autobusem,
> to i tak płacisz 24zł dla PKP!). Urealnienie cen PKP doprowadziłoby do rozwoju
> prywatnych linii autobusowych (tak jak na trasie Kraków-Zakopane, gdzie PKP już
>
> dziś nie ma szans), które, konkurując ze sobą, doprowadziłyby poziom cen do
> obecnego cennika PKP, z tą różnicą, że nasi rodzice by do nich nie dopłacali.
> Czyli realna cena spadłaby z dzisiejszych 30zł do ok. 6zł. Obecnie takie
> prywatne linie nie mają szans z PKP, obficie dotowanych przez budżet, czyli z
> naszej kieszeni.
>
> Niedowiarków zapraszam na przejażdżkę do Zakopanego. Autobusy dużo wygodniejsze
>
> niż pociąg pospieszny, w godzinach szczytu jeżdżą co 20 minut (bez porównania z
>
> PKP), obsługa przyjemniejsza (porównaj z PKP), a ceny - niższe niż pospieszny
> na trasie tej samej długości!!! I, wbrew pozorom, autobusiarze stosują pewne
> zniżki dla studentów. I nareszcie - NIKT DO TEGO NIE DOPŁACA!!! (A do PKP
> pompowane są miliardy z naszych kieszeni, bez naszej zgody).
>
> Poprawka - grube miliardy są pompowane ZA NASZĄ ZGODĄ - przecież studenci w
> całej Polsce właśnie wyrażają swoje poparcie. Gratuluję.
>
Przestan pisac takie brednie!!!! Studenci juz teraz jezdza do domu rzadko bo ich
na czeste powroty nie stac.
Już mi przeszlo.
O tym można kilka książek. Albo i więcej.
W bardzo dużym skrócie:
- Od 15 lat jesteśmy w gopspodarce rynkowej i każdy (w tym kolej) musi sam na
siebie zarobić.
- Dlatego PKP podzielono na kilka niezależnych firm: PKP Polskie Linie Kolejowe
(PLK) - zarządzanie infrastrukturą kolejową, PKP InterCity - pociągi
pasażerskie kwalifikowane (intercity, eurocity, ekspresowe, nocne tylko z
sypialnymi/kuszetkami itp.), PKP Przewozy Regionalne (pozostale pociągi, w tym
pośpiesznie międzyregionalne), PKP Cargo - lokomotywy + pociągi towarowe, PKP
Energetyka, PKP Informatyka oraz kilka marginalnych : WKD, SKM Gdańsk - Gdynia,
linia LHS itp. Nadzór nad tym sprawuje w imieniu państwa Centrala PKP SA (nota
bene mieści się w bylym internacie naszego TKMK). Ale ona jest skazana (moim
zdaniem) na zagladę, bo skoro firmy są niezależne...
- Każda firma powinna na siebie zarobić (co powtarzam do znudzenia).
- Zrarabiają w różny sposób: firmy przewozowe (InterCIty, Przew. Regionalne
itp.) mają wplywy za bilety oraz z dotacji państwa na pokrycie strat
spowodowanych ustawowymi zniżkami (uczniowie, emeryci itp.) ale równolegle
placą PLK za wykorzystanie infrastruktury kolejowej a PKP Energetyka za energię
el., PLK zarabia sprzedajęc przewoźnikom trasy, PKP Cargo na przewozie towarów
oraz wynajmie lokomotyw do InterCity i Przew. Regionalnych itp., PKP Energetyka
na dystrybucji i sprzedaży energii elektrycznej. PKP Informatyka na uslugach
informatycznych dla PKP i nie tylko itd. Generalnie PLK, Cargo i InterCity
zarabiają na siebie a nawet mogą sobie pozwolić na inwestycje, Energetyka ma
wręcz wspanialę sytuację finansową - przynosi wielki dochód, chyba dlatego jej
prezes - P. Wach niedawno zostal mianowany prezesem Centrali PKP.
- Deficytowe są Przewozy Regionalne, zwlaszcza w części dotyczącej ezt w ruchu
podmiejskim i lokalnym - duża konkurencja prywatnych przewoźników autobusowych,
zbyt silne i "mieszające" związki zawodowe (szczególnie "Solidarność" która
dlugo i skutecznie blokowala reformowanie PKP a nawet mianowala swych ludzi na
jej szefów a ci oczywiście nie robili nic). Ten deficyt jest rzędu 70-80%
(wplywy za bilety pokrywają jedynie 20-30% kosztów eksploatacyjnych) a wladze
lokalne (gminy np.), które powinny to dofinansowywać na swoim terenie bronią
się uważając (i slusznie), że ich dofinansowanie pójdzie na pokrycie ogólnego
deficytu PKP a nie na przewozy podmiejskie i regionalne na ich terenie.
- Do tego dolóżcie związki zawodowe które - przy każdych planowanych
zwolnieniach (z odprawami finansowymi w wysokości chyba 2-letnich zarobków)
grożą strajkiem lub wręcz strajki takie inicjują.
- male (WKD, SKM) są skierowane do szybkiej prywatyzacji. Np. na WKD ofertę
zlożyly dwie firmy: Polski Express - przewoźnik autobusowy w ruchu
międzymiastowym i zagranicznym oraz konsorcjum gmin obslugiwanych przez WKD.
- Duże firmy z grupy PKP są trudniejsze do sprzedaży (wymóg - silne ich
dofinansowanie). Ale też jest duże zainteresowanie bogatych przewoźnikó
zagranicznych. Póki co nie myśi się o sprzedaży dyżych spólek PKP.
Ufff.
Czy nie przesadzilem?
Czy to jest zjadliwe?
Przecież to nie o TKMK!!!
W.

>