Szukaj:Słowo(a): pks kielce rozkład jazdy

| pociągu kołobrzeskiego, aha i był jeszcze taki Kielce - Łódź, który w

róznych



Kolobrzeg wypralo z zeszlym SRJP - z reszta do Szczecina via Poznan byl
przez Uc' - wie;c chyba go dali ostatnio via Koluchy - Lowicz

| rozkładach jeździł albo łącznicą z pominięciem Radomia, albo wjeżdżał do
| Radomia i tam zmieniał czoło.



Ostatnio via Radom - ale sta? tam 40 minut -
wie;c do bani - via Wolanów jezdzil z 10 lat temu
?odz' - Zagórz, takz.e do Kielc sie; przesiada?em
w Skarz.ysku i jecha?em szybciej niz. PKS-em

Kielce - Uc' z 8 lat temu mogl jezdzic via wolanow z czasem
jazdy 2h 40' - i dac jako osobowy przyspieszony nawet
kibel deluxe i PKS w plecy !
PKS jedzie przez Konskie(jeden omija) - Piotrkow wlokac sie
i stojac w sumie przez 3h 40' o ile nie stoi w korku w Tuszynie :)

tez pociagi do Zagorza jezdzi?y via Kielce - Staszow - Chmielow -
jak powodz zabrala most - http://www.eu11-997.prv.pl - relacja ze 112

pozdrawiam !
&y

Kolejowa biała plama
Region: Kielce
Dział: najważniejsze
Wiadomość z dnia: 2004-07-28

Pociągi dalekobieżne ominą Świętokrzyskie?

Z nowego rozkładu jazdy pociągów zniknie nie tylko co trzecie połączenie
regionalne w województwie świętokrzyskim. Grozi nam również to, że
zostaniemy bez pociągów dalekobieżnych. Kielce mogą stracić bezpośrednie
połączenia z Krakowem, Katowicami czy Kołobrzegiem. Czy województwo
świętokrzyskie stanie się białą plamą na kolejowej mapie Polski?



No tak, a PKS Kielce uruchamia co rusz nowe kursy pospieszne...
Pozdr,
PKS

15 mln zł na zakup trzech nowych szynobusów [jeden kosztuje 5 mln zł - red.]



Mozna by 1 szynobus przeznaczyc na odcinek Kielce-Staszów. Gdyby sie wojewodztwa
dogadaly to taka relajca jak: Sandomierz-Tbg-Staszów-Kielce moglaby byc calkiem
interesujaca dla podroznych. Problemem jest odcinek lezacy w woj. podkarpackim,
ale czy naprawde niemozliwe jest, zeby kielecki szynobus kursowal po czesci
podkarpackich torow?

Sk-ko-Tomaszow w chwili obecnej potrzebuje nie tyle nowego taboru a sensownego
rozkladu jazdy i potoki moga  wzrosnac (PKS Sk-ko juz prawie upadl, a PKS
Konskie ledwo zipie). Choc szynobus na tej linii napewno bylby na plus dla
podroznych.

Piotr Ksylewski


Mozna by 1 szynobus przeznaczyc na odcinek Kielce-Staszów. Gdyby sie
wojewodztwa dogadaly to taka relajca jak: Sandomierz-Tbg-Staszów-Kielce
moglaby byc calkiem interesujaca dla podroznych. Problemem jest odcinek
lezacy w woj. podkarpackim, ale czy naprawde niemozliwe jest, zeby
kielecki szynobus kursowal po czesci podkarpackich torow?



Pewnie, że można. Zwłaszcza, że opcja przesiadki w Tarnobrzegu w stronę
Rzeszowa (połączenie przez Kolbuszową jest dość prawdopodobne) to byłaby to
sensowna opcja. Nawet w relacji Kielce - Tarnobrzeg... Mądrze skomunkować 2
pary w Tarnobrzegu i mamy 2 połączenia Kielce - Rzeszów...  Nie mówiąc już
o puszczeniu składu Kielce - Rzeszów... zwłaszcza, że PKS się czołga 4
godziny...

Sk-ko-Tomaszow w chwili obecnej potrzebuje nie tyle nowego taboru a
sensownego
rozkladu jazdy i potoki moga  wzrosnac (PKS Sk-ko juz prawie upadl, a PKS
Konskie ledwo zipie). Choc szynobus na tej linii napewno bylby na plus dla
podroznych.



Raczej minus. Sprawdziłby się głównie w dni powszednie... w (5) i (7) to
poczwórna bipa to było mało... ale cóż - sztuka wygaszania popytu...

pzdr.
a.


| Łódź straci pociąg „Reymont”, najszybsze, ranne połączenie do

Krakowa. Wydłuży

| się podróż do Poznania i Szczecina. To niektóre propozycje zmian w nowym
| rozkładzie jazdy PKP dla Łodzi, który jest teraz przygotowywany.

To juz chyba tysięczny przykład sagotażu kolei a pks zaciera ręce. Czy
Wiecie może jaka była frekwencja w Reymoncie i ile osób wsiadało/wysiadało w
Dębie Opoczyńskiej?

 pz,train.



jeździłem z/do Lodzi z Kielc kowboją przez Opoczno -
po przejażce pospiesznym autobusem kielce - łódź, za który
robił autosan normalnie jeżdżący do Bęczkowa i za kilka dni
jelczem PR110 nadającym się do MPK - a potem zlikwidowali
pociągi na odcinku Tomnaszów - Łódź ...


Z komunikacji autobusowej to mocny jestes jak widze tylko w prawobrzeznej
czesci Wisly.



strona www.rozklady.com.pl pokazuje coś takiego

GDAŃSK - GDYNIA

3:40 4:25 P e  KIELCE - WŁADYSŁAWOWO przez WARSZAWA DW.ZACHODNI, GDAŃSK
4:25 5:00 s  GRÓJEC - WŁADYSŁAWOWO przez WARSZAWA DW.ZACHODNI, REDA
4:50 5:20 ś  WARSZAWA DW.ZACHODNI - KARWIA
5:35 6:05 Ł P  WROCŁAW - KARWIA przez BYDGOSZCZ, GDAŃSK
6:40 7:10 R  ZAKOPANE - KARWIA przez KRAKÓW, GDAŃSK
7:25 7:58 U  GDAŃSK - ŚWINOUJŚCIE przez GDYNIA, LĘBORK
12:40 13:09 d  WARSZAWA DW.ZACHODNI - HEL przez MŁAWA, GDAŃSK
12:40 13:20 U P  WARSZAWA DW.ZACHODNI - GDYNIA przez ŻUROMIN SOPOT
13:05 13:35 L P  OSTROŁĘKA - GDYNIA przez OLSZTYN, GDAŃSK
13:45 14:25 a P  WARSZAWA DW.ZACHODNI - ŁEBA
16:50 17:20 ł  WARSZAWA DW.ZACHODNI - KARWIA
20:30 21:06 P c  TORUŃ - GDYNIA przez CHEŁMŻA, TCZEW

a być może jest tego więcej, bo ta strona nie zawiera wszystkich rozkładów
jazdy PKS.

pozdrawiam aron


| Z komunikacji autobusowej to mocny jestes jak widze tylko w prawobrzeznej
| czesci Wisly.

strona www.rozklady.com.pl pokazuje coś takiego

GDAŃSK - GDYNIA

3:40 4:25 P e  KIELCE - WŁADYSŁAWOWO przez WARSZAWA DW.ZACHODNI, GDAŃSK
4:25 5:00 s  GRÓJEC - WŁADYSŁAWOWO przez WARSZAWA DW.ZACHODNI, REDA
4:50 5:20 ś  WARSZAWA DW.ZACHODNI - KARWIA
5:35 6:05 Ł P  WROCŁAW - KARWIA przez BYDGOSZCZ, GDAŃSK
6:40 7:10 R  ZAKOPANE - KARWIA przez KRAKÓW, GDAŃSK
7:25 7:58 U  GDAŃSK - ŚWINOUJŚCIE przez GDYNIA, LĘBORK
12:40 13:09 d  WARSZAWA DW.ZACHODNI - HEL przez MŁAWA, GDAŃSK
12:40 13:20 U P  WARSZAWA DW.ZACHODNI - GDYNIA przez ŻUROMIN SOPOT
13:05 13:35 L P  OSTROŁĘKA - GDYNIA przez OLSZTYN, GDAŃSK
13:45 14:25 a P  WARSZAWA DW.ZACHODNI - ŁEBA
16:50 17:20 ł  WARSZAWA DW.ZACHODNI - KARWIA
20:30 21:06 P c  TORUŃ - GDYNIA przez CHEŁMŻA, TCZEW

a być może jest tego więcej, bo ta strona nie zawiera wszystkich rozkładów
jazdy PKS.

pozdrawiam aron

A polonczenia do Koscierzyny PKs?



Mocny z komunikacji PKS jestes ale tylko w rejonie Twojego Lubartowa .

Pozdrawiam

Leszek

Ano faktycznie

PKS Radom uprzejmie informuje Podróżnych, że od dnia 1 lutego 2006r wprowadzone będą następujące zmiany w rozkładzie jazdy:

7.00 Radom - Kielce - Kraków będzie zawieszony
14.45 Kraków - Kielce - Radom będzie zawieszony
16.00 Radom - Przysucha przez Krajów, Janików będzie zawieszony
17.10 Przysucha - Radom przez Wolanów będzie zawieszony
15.50 Radom - Iłża przez Kowalków będzie zawieszony
17.25 Iłża - Radom przez Kowalków będzie zawieszony
17.45 Radom - Przysucha przez Przytyk będzie zawieszony
19.50 Przysucha - Radom przez Przytyk będzie zawieszony w dni wolne od pracy
15.50 Radom - Gózd będzie zawieszony
15.40 Radom - Ostrownica przez Podgórę, Tczów, Kazanów będzie wznowiony według poprzednio obowiązującego rozkładu jazdy
Tu nasuwa mi sie tez sprawa kursu Kielce - Szczecin obsługiwanego wyłącznie przez PKS Kielce. Szczecinski przewoźnik nie ma konkurencyjnego dla tego kursu ale mimo to stara się skutecznie przeciwdziałać informowaniu pasażerów o takim kursie.

Nie zamierzam bronić takiej polityki (swoją drogą - może dałoby się ustalić, że jeśli płacimy za odjazd z dworca, to obejmuje to również umieszczenie kursu w rozkładzie jazdy), ale moim zdaniem z tym 'nie ma konkurencyjnego kursu' to nie do końca prawda, bo Szczecin, zdaje się, jeździ razem z łodzianami na Szczecin - Łódź.
Swego czasu PEx uruchomił 2 połączenia na linii Warszawa-Radom-Kielce-Kraków.Niedługo później zostały zlikwidowane.Pamiętam,że kiedyś Polski Express jeździł właśnie przez Radom,Kielce,Kraków do Zakopanego.Jak już pisałem wcześniej-były też połączenia do Wrocławia,Karpacza i Kudowy Zdroju,a także Poznania(choć to ostatnie chyba z 10 lat temu).Wszystkie zlikwidowano.A przecież to były połączenia wielkich miast!Trudno powiedzieć dlaczego się nie sprawdziły-cena,niedogodne godziny odjazdów,brak przystanków w ważnych miastach?Atutem PEx-u zawsze był-jak sądzę-komfort.I śmiem twierdzić,że firma ta przyczyniła się w pewnym stopniu do polepszenia taboru przez PKS-y.A swoją drogą-połaczenie do Gdynii nie jest wykreślone z rozkładu jazdy Polskiego Expressu.
Za stroną PKS Słupsk:Szanowni Podróżni,
zapraszamy do korzystania z połączenia sezonowego z Łeby do Wrocławia przez Bytów, Bydgoszcz, Gniezno.
wyjazd z Łeby - godz.20:00 przyjazd do Wrocławia - godz. 5:30.
Wyjazd z Wrocławia godz. 20:00 przyjazd do Łeby godz. 5.30.
Promocja - 20 % zniżki dla młodzieży szkolnej do 24 lat, studentów do 26 lat, seniorów od 60 lat.
Szczegóły w rozkładzie jazdy linie pospieszne.
Zapraszamy.
Pare słów ode mnie:ciekawy jestem jak będzie z chętnym na tej linii i na nowym połączeniu do Kielc,bo połączenie Ustki z Wrocławiem chyba niewypaliło-choć to dziwne
http://www.um.kielce.pl/pl/biuro_prasowe/aktualnosci/art613.html

W Kielcach nadal nie kursują autobusy MPK. Zarząd Transportu
Miejskiego był zmuszony rozwiązać umowę na świadczenie usług
przewozowych z MPK w związku z nie wywiązywaniem się z jej zapisów.

Komunikacja zastępcza zostanie wprowadzona najpóźniej w poniedziałek
20 sierpnia - Staramy się żeby już w sobotę chociaż część autobusów
wyjechała na ulice miasta - informuje Marian Sosnowski, dyrektor
Zarządu Transportu Miejskiego. Do Kielc z całej Polski przyjadą
autobusy, jednakże będą to pojazdy typu PKS. Nie będą one wyposażone w
kasowniki, dlatego też pasażerowie będą zobowiązani wsiadać do
autobusu przednimi drzwiami, okazując bilet. Bilety będą kasowane w
ustalony sposób przez oddelegowane osoby.

Rozkłady jazdy na komunikację zastępczą są już przygotowane. Na
słupkach przystankowych oraz na stronie internetowej http://www.ztm.kielce.pl
zostaną zamieszczone informacje, z jaką częstotliwością oraz w jakich
przedziałach czasowych będą one kursowały. ZTM informuje również, że
niektóre linie zostaną na czas funkcjonowania komunikacji zastępczej
zawieszone.

Najprawdopodobniej komunikacja zastępcza będzie funkcjonować do 31
sierpnia br., natomiast od 1 września na kielecki rynek wejdą firmy
przewozowe z kraju.

Zarząd Transportu Miejskiego informuje także, że pasażerowie mogą
uzyskać zwrot kosztów, poniesionych na bilety okresowe za okres od
dnia 14 sierpnia, w punktach ZTM, przy ulicy Żytniej, Warszawskiej i
Głowackiego.
PKS
29.01.2007
UWAGA PRZEWOŹNICY

Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Kielcach S.A. ZAPRASZA WSZYSTKICH PRZEWOŹNIKÓW z Województwa Świętokrzyskiego oraz ościennych województw do korzystania z DWORCA AUTOBUSOWEGO.

SZANOWNI PAŃSTWO!
Jeśli chcecie zapewnić swoim klientom komfort podróżowania i dobry dostęp do informacji o odjazdach zapraszamy do współpracy.
Zapewniamy:
- bezkolizyjną i kompleksową odprawę kursów,
- wyznaczanie stanowisk odjazdowych,
- ogłaszanie odjazdów,
- umieszczenie rozkładu jazdy na tablicach dworcowych
i stanowiskach,
- godne warunki dla oczekujących podróżnych,
- parking dla pojazdów oczekujących odprawę.

29.01.2007
WYPRZEDAŻ CZĘŚCI

Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Kielcach S.A. prowadzi wyprzedaż części używanych do samochodów.

Bliższych informacji udziela Kierownik Działu Obsługi Technicznej
BAZA PKS Kielce ul. ZAGNAŃSKA 84 tel. 501-547-305
Ostatnio nie chcę ryzykować dalszej wyprawy samochodowej moim citroenem bo nie jest w najlepszym stanie. Jest jak na razie wielu chętnych do samochodów a mało samochodów. Dlatego zakładam wyprawę kolejową. A wtedy tak:

Jest pociąg pospieszny do Krakowa odjeżdżający z Warszawy Wschodniej o 6:45, z Centralnej o 7:00, z Zachodniej o 7:05. Trzeba wysiąść w Kielcach o 10:25.
A wtedy albo wsiąść w osobowy do Częstochowy odjeżdżający z Kielc o 10:58, który jest w Bukowej o 11:36 (następna stacja za Małogoszczą, tylko parę minut różnicy), albo zjeść sobie wczesny obiad w Kielcach i załapać się na autobus organizatorów półmaratonu świętokrzyskiego, który ma czekać pod dworcem kolejowym w Kielcach w godzinach 12:30-12:45.

Nieco gorzej jest z powrotem. Z Bukowej o 18:40 odjeżdża pospieszny do Zawiercia (z koniecznością rezerwacji), który jest w Zawierciu o 19:37, tam trzeba się przesiąść na ekspres z Pragi do Warszawy (też z koniecznością rezerwacji), odjeżdżający z Zawiercia o 20:17, który dojeżdża do Warszawy Zachodniej o 22:14, Centralnej o 22:20, Wschodniej o 22:34.

Można też skorzystać z oferty organizatorów i wrócić ich autobusem do Kielc (nie wiem o której), ale jeśli chcemy wracać PKP to wylądujemy w Warszawie po drugiej w nocy. Może jest jakieś dogodniejsze połączenie PKS-owe Kielce-Warszawa, ale nie mam dostępu do autobusowych rozkładów jazdy.

(Edited by Janek at 5:57 pm on May 22, 2002)
Jeżeli chodzi o dojazd do Sulejowa...

Jest to małe miasteczko (6,5 tys mieszkańców), nie ma tam kolei. Najbliższa stacja kolejowa znajduje się w Piotrkowie Trybunalskim, jak już bodek napisał 14 km od Sulejowa.

Piotrków to mała stacja, ale zatrzymują się tam nawet expresy i intercity. Jeżeli mieszkasz w okolicach: Białegostoku, Bielska-Białej, Bydgoszczy, Częstochowy, Gdańska, Jeleniej Góry, Katowic, Krakowa, Łodzi, Olsztyna, Opola, Torunia, Wałbrzycha, Warszawy, Włocławka, Wrocławia to z tych miejscowości do Piotrkowa można dojechać bez przesiadek pociągiem pośpiesznym.

PKS oczywiście też funkcjonuje. Można skorzystać jeżeli chcemy jechać z okolic: Kalisza, Kielc, Lublina, Radomia, Sieradza.

Jak więc widać, najgorszy dojazd będą mieli mieszkańcy województwa zachodniopomorskiego, lubuskiego i wielkopolskiego, ale jak się zaczytać w rozkład to dobre połączenia z jedną przesiadką zapewne też się znajdą.

Dojazd z Piotrkowa do Sulejowa realizowany jest przez przewoźników prywatnych - minibusy. Jednak znaleźć rozkład jazdy tych minibusów to może być niewykonalne. Ja nie znalazłem.
Witam serdecznie

Mam mały problem, a mianowicie potrzebuję rozkładu jazdy busów lub PKS (aktualnego na wakacje) z Końskich do Przysuchy (a dokładnie do Toporni), bo tam się wybieram na weekend - 4-6 lipca (ja jestem z Kielc).
Znalazłam w necie rozkład, ale przy godzinach odjazdu busów jest literka S co oznacza, że bus kursuje w dni nauki szkolnej a ja jadę 4 lipca, więc to juz będą wakacje.

Błagam pomóżcie mi

Z góry dziękuję
Ania
Znalazłem jednak jeszcze coś - kurs do Ustrzyk Dolnych przez Tarnów, Jasło, Krosno, Sanok. Odjazd z Kielc o godzinie 14:30, z Ustrzyk dwa warianty: 12:00 i 13:50.



Czyzby to była reanimacja i rozwinięcie zlikwidowanego obecnie kursu Kielce - Tarnów wydłużonego swego czasu do Rymanowa-Zdrój? Kurs ten wyjezdzał z Kielc o 14.30 a w Tarnowie był na ok. 17.30 i (kiedy nie jezdził do Rymanowa) wracał do Kielc o 18.20. Pozostałością po nim na stronie PKS Kielce jest mapka w rozkladzie jazdy.

Jednym słowem ciekawe są te kieleckie plany. Choć buso-szrotem ciezko bedzie powalczyc na takiej trasie gdzie np. z Tarnowa do Ustrzyk Veolia podstawia trochę lepsze sprzety.
Jestem dobrze zorientowany w transporcie to np powiem taką ciekawostkę.

Jeśli chcesz korzystać z przystanków w Elblągu musisz uzgodnić zasady korzystania w/w przystanków z Zarządem Komunikacji miejskiej w Elblągu, ale te zasady korzystania to tylko cennik, w którym masz stawkę za jednokrotne zatrzymanie sie na przystanku. Nie ma nawet w zmianki nic na temat sprzątania, zamieszczenia rozkładu jazdy nic tylko KASA. KASA KASA.

Piszę to bez kozery ponieważ, jednokrotne zatrzymanie się na przystanku w Elblągu kosztuje 2.50 zł. netto. A dla przykładu podam że w Gdańsku jednokrotne zatrzymanie kosztuje 2 GROSZE.

Z czego to wynika więc poszedliśmy do ZKM w Elblągu i oświeco nas że to wynika z sytuacji rynkowej. HAHAHAH

To są kpiny bo tłumaczyli się że w Elblągu przewoźnicy niszczą przystanki a jest raptem w elblągu chyba trzy firmy w transporcie regularnym. A dla przykłądy podam że w samych Kielcach działa 83 firmy busowe. I tam wszyscy korzystają z przystanków i nie ma jakoś tłoku, ani zagrożenia w ruchu bo tak również tłumaczyli się zZKM-u w Elblągu że jest tłok na przystankach. A tu w Elblągu PKS, ZKM, Darad, Rolski no i teraz z Braniewa Guliwer. Na palcach jednej ręki można policzyć przewoźników w naszym regionie

A czy ja pisałem o tej trasie ?



No pewnie że tak.

A jeśli chodzi np. o Kielce - Pińczów to
busiarstwo zamiast uzupełnić ofertę to jeździ przed PKS i są dziury po 2-3
godziny w dni wolne... jak nie było tak nie ma czym dojechać...



Dlaczego busiarstwo ma uzupełniać ofertę? Może to niech PKS uzupełni ofertę?

Ci ludzie nie mają innej alternatywy. PKS i MPK zostało wykończone przez
busiarstwo.



Bzdura. PKS i MPK zostały wykończone przez pasażerów, którzy wybrali
busiarstwo. Pasażer ma swój rozum i wolną wolę i żaden busiarz go za łeb do
busa nie wciągał. Pasażer sam wybrał busa.
Zresztą skoro teraz w busie jest tłok to czy ktoś broni PKS i MPK uruchomić
kursy?

A teraz marszruciarz woli narażać życie pasażerów i wieżć ich
jak sardynki w puszce ... bo przecie musi się od razu dorobić ... zdrowy
rozsądek nakazuje puścić na taki kurs autobus lub choć drugą marszrutę...



Żeby puścić drugą marszrutę trzeba mieć ZEZWOLENIE od urzędników a
wyrabianie takiego zezwolenia trwa parę miesięcy. Jest całkiem
prawdopodobne, że busiarz złożył już wniosek o kolejne kursy, ale leży on w
urzędzie. Tak było u nas np. z trasą Lublin - Warszawa. Był okres kiedy
busów było mało, bo urzędnicy zwlekali z wydaniem zezwolenia na większą
ilość kursów. I był tłok. Teraz jest więcej kursów i jest luźniej.

Są takie trasy gdzie jest kilka kursów dziennie.



Na przykład?

<aroniaAle to przecie najwspanialszy środek transportu, bezpieczny i
wygodny, ze wspaniałymi rozkładami jazdy... </aronia.



Nie. No przecież że najlepsze jest PKP. Plastikowe kible, kolejarze co psują
szynobusy, rozwalanie skomunikowań itp. itd.

aron

Marek Szempliński 04-01-2006 , ostatnia aktualizacja 04-01-2006 19:58

Autobusy do Siechnic jeżdżą dosłownie na wyścigi. W zawodach na tej samej
trasie i według podobnych rozkładów jazdy od 1 stycznia startują 501 i nowy
901

501 kursuje tędy od siedmiu lat. - Byliśmy tu pierwsi - zaznacza Wanda
Zielińska, pełnomocnik zarządu firmy. - Przejęliśmy trasę od ZDiK-u, bo dla
nich była nieopłacalna. A kiedy zdobyliśmy pasażerów, to chcą ją nam zabrać.

Autobusy 901 jeżdżą od 1 stycznia. Należą do firmy Polbus (dawny PKS), która
wygrała przetarg ogłoszony przez gminę Święta Katarzyna i wrocławski ZDiK. -
Każdy mógł w nim wystartować - mówi Stanisław Nadkierniczny, prezes spółki.

DLA wystartowało, ale przegrało. Wanda Zielińska: - Nie odwoływaliśmy się,
ponieważ nikt nie mówił o likwidacji linii 501.

Kogo wybierają pasażerowie?

- Wsiadam do 501, bo jest tańszy, jeżdżą tą trasą od dawna, mają cichsze
autobusy, no i są szybsi - tłumaczy Grażyna Grubicka, która z przystanku
przy Galerii Dominikańskiej często podróżuje do siostry w Radwanicach.

Sławomir Małecki z Wrocławia: - 901 ma spóźnienia, bo kierowca wolno
sprzedaje bilety. Poważny plus: można jechać na miejski bilet.

W komunikacyjnej wojnie Polbus zyskał sojusznika we wrocławskim Zarządzie
Dróg i Komunikacji, który zakazał DLA korzystania z przystanku pod Galerią
Dominikańską. - Nie mamy nic przeciw konkurencji, ale musimy dbać o
bezpieczeństwo pasażerów, a na tym przystanku nie mieszczą się wszystkie
autobusy - tłumaczy rzeczniczka prasowa ZDiK Ewa Mazur. - Przystanek jest
nasz, a Polbus jeździ na nasze zlecenie. Zresztą 501 miało zostać
zlikwidowane po wprowadzeniu dziewięćsetek. To pilotażowy program połączenia
Wrocławia z gminami ościennymi.

DLA nie zamierza jednak ustąpić. Wanda Zielińska: - Zastanawiamy się nad
złożeniem skargi w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

W zeszłym roku UOKiK prowadził postępowanie antymonopolowe przeciwko
Kielcom, których władze nie pozwoliły prywatnym przewoźnikom bezpłatnie
korzystać z przystanków. Dariusz Łomowski z biura prasowego urzędu: -
Nałożyliśmy karę, ale Kielce odwołały się do sądu. Sprawa jeszcze nie
została rozstrzygnięta.

Według Łomowskiego zarządy miast mogą regulować sprawy transportu, ale
niedopuszczalne jest nierówne traktowanie przedsiębiorstw: - Jeśli któreś z
nich czuje się skrzywdzone, to chętnie rozpatrzymy skargę.


2 wystarczą. góra trzy i to niecodziennie



Nie zgodzę się. Na dwóch parach nie zbudujesz żadnej uniwersalnej oferty (2
pary to były do zeszłego roku), bez elastycznej oferty nie będzie ludzi i
tyle. Autobus z Końskich jedzie średnio raz na godzinę. Nikt nie będzie
specjalnie polował na pociąg kursujący 2 razy dziennie.

Ale podrózni mają szansę na przesiadkę do/z Skierców, Piotrkowa itp



Rządzi zasada większości. W kierunku Piotrkowa i tak nikt nie będzie jeździł
(wystarczy spojrzeć na mapę, żeby zrozumieć dlaczego), w kierunku Warszawy
można skomunikować ze dwa połączenia dziennie, ale na Boga nie ze Skarżyskiem,
tylko z jakimś osobowym z Tomaszowa - byle nie był to kluczowy dojazdowy do pracy.

W najlepszym jaki pamiętam rozkładzie na zmianę loka w Tomaszowie z SP42 na
ET22 było 9 minut i dałosię.



Może i sie dałosię, ale teraz - nie wiem czemu - sięnieda. Z resztą jak by na
to nie patrzeć 8 minut, to 15% czasu jazdy Łódź - Tomaszów i 2/3 przewagi
czasowej nad autobusem PKS.

A dałosię tramwajem bez przesiadki. Za uwalenie 20 i 27 ktoś powinien
beknąć. 20-ka była b. przydatna...



Po prostu inaczej skonstruowano system komunikacyjny. Nie ma co bekać, choć do
ideału systemowi daleko.

Poza studentami raczej marnie widzę.



No nie przesadzaj. Tomaszów to 80 tys. ludzi. Końskie 25, Opoczno 30,
Stąporków pewnie ze 25. Wszystkie te miejscowości ewidentnie ciążą do Łodzi.
Naprawdę do Łodzi można dojeżdżać w innych celach niż na studia. To jest może
i nieco biedne, ale milionowe miasto z poziomem i zakresem usług oraz podażą
pracy adekwatnymi do liczby mieszkańców. Do takich miast dojeżdża się w bardzo
różnych celach z mniejszych miejscowości znajdujących się w regionie.

Gdyby UM zamiast ED59 kupił 3 EN81 może

by jaka sensowna oferta była na dni, kiedy nie jeżdżą studenci. Ale
pogdybać sobie możemy - a podział PR-ów między województwa takie połączenia
raczej dobije, jak np. Kielce - Radom - Dęblin...



No i właśnie dlatego należałoby stanąć na głowie, żeby jakiś geniusz nie
pociął Łódź - Skarżysko na część kielecką i łódzką, bo ta linia z racji
swojego przebiegu nie ciąży do Kielc, tylko do Łodzi.
A że ED59 to był zakup kuriozalny, chybiony i nieuzasadniony wiadomo było od
samego początku i otwarcie marszałek przyznawał, że nie wie, po co kupił to
barachło. Ale jak widać w Łódzkiem można wywalić w kosmos kilkanaście mln
złotych i nikt się nawet nie zająknie :-/



ZTM skontroluje busy

Marcin Sztandera 12-08-2005 , ostatnia aktualizacja 12-08-2005 20:29

Drżyjcie, prywatni przewoźnicy, cieszcie się, pasażerowie! Zarząd Transportu Miejskiego dostał większe uprawnienia i już zapowiada, że będzie sprawdzał trzymanie się rozkładów jazdy i punktualność popularnych busów.

To właśnie ZTM na mocy porozumienia prezydenta Kielc i dziewięciu okolicznych gmin będzie od 25 sierpnia wydawać zezwolenia na "wykonywanie regularnych przewozów pasażerskich". Dotychczas zajmował się tym urząd marszałkowski oraz urzędy gmin. Zmiana ukazała się już w Dzienniku Urzędowym Wojewody Świętokrzyskiego.

Jarosław Szczepanek z ZTM nie ukrywa, że nowe kompetencje oznaczają duży wpływ na rynek przewozów. Dotyczy to wszystkich przewoźników - także busów i PKS. - Wszystkie pozwolenia będziemy oczywiście, tak jak dotychczas robił to urząd marszałkowski, przyznawać zgodnie z obowiązującymi przepisami - zapowiada Szczepanek.

Przewoźnicy będą więc musieli mieć np. umowy na korzystanie z przystanków, przedstawić cennik i rozkłady jazdy. - My będziemy sprawdzać, czy jeżdżą tak, jak to wynika z dostarczonych nam dokumentów. Poza tym jesteśmy instytucją, która przyjmuje skargi niezadowolonych pasażerów, np. na to, że kurs przewidziany w rozkładzie nie został zrealizowany - mówi Szczepanek. Nie ukrywa, że łatwiej będzie przeprowadzić kontrolę w Kielcach i okolicy ZTM niż - jak to było dotychczas - pracownikom urzędu marszałkowskiego, któremu podlegało całe województwo.

- Jeśli skarg będzie dużo, po zastosowaniu obowiązującej procedury, oczywiście możemy cofnąć pozwolenie. Po prostu chcemy ucywilizować komunikację miejską, bo teraz panuje wolna amerykanka - przekonuje Szczepanek.

ZTM przed wydaniem każdego pozwolenia musi analizować sytuację na rynku. - To nie jest nasz pomysł, takie są przepisy. Wydając pozwolenie, będziemy musieli zwracać uwagę np. na to, żeby nowa oferta nie kolidowała z usługami przewoźników już działających na rynku. Rzecz jasna, nie od razu niektóre będziemy odrzucać, możemy zaproponować inne rozwiązania, np. zmiany w rozkładzie - tłumaczy Szczepanek. Przyznaje, że sytuacja nie jest komfortowa, bo MPK - tak jak ZTM - jest przecież spółką miejską. - Na pewno nikt nie będzie mógł liczyć na taryfę ulgową. Dotyczy to zarówno MPK, jak i prywatnych przewoźników. Zresztą MPK wkrótce zostanie sprywatyzowane i ten problem zniknie - podkreśla.

Jerzy Godzik ze Świętokrzyskiego Zrzeszenia Transportu Prywatnego nie jest takim optymistą jak Szczepanek. - Nie wiem, czy ZTM będzie obiektywny przy wykonywaniu analiz rynku, a co za tym idzie, i wydawaniu pozwoleń. Czas pokaże - mówi.
http://www.um.kielce.pl/pl/biuro_prasowe/aktualnosci/art613.html

W Kielcach nadal nie kursują autobusy MPK. Zarząd Transportu
Miejskiego był zmuszony rozwiązać umowę na świadczenie usług
przewozowych z MPK w związku z nie wywiązywaniem się z jej zapisów.

Komunikacja zastępcza zostanie wprowadzona najpóźniej w poniedziałek
20 sierpnia - Staramy się żeby już w sobotę chociaż część autobusów
wyjechała na ulice miasta - informuje Marian Sosnowski, dyrektor
Zarządu Transportu Miejskiego. Do Kielc z całej Polski przyjadą
autobusy, jednakże będą to pojazdy typu PKS. Nie będą one wyposażone w
kasowniki, dlatego też pasażerowie będą zobowiązani wsiadać do
autobusu przednimi drzwiami, okazując bilet. Bilety będą kasowane w
ustalony sposób przez oddelegowane osoby.

Rozkłady jazdy na komunikację zastępczą są już przygotowane. Na
słupkach przystankowych oraz na stronie internetowej http://www.ztm.kielce.pl
zostaną zamieszczone informacje, z jaką częstotliwością oraz w jakich
przedziałach czasowych będą one kursowały. ZTM informuje również, że
niektóre linie zostaną na czas funkcjonowania komunikacji zastępczej
zawieszone.

Najprawdopodobniej komunikacja zastępcza będzie funkcjonować do 31
sierpnia br., natomiast od 1 września na kielecki rynek wejdą firmy
przewozowe z kraju.

Zarząd Transportu Miejskiego informuje także, że pasażerowie mogą
uzyskać zwrot kosztów, poniesionych na bilety okresowe za okres od
dnia 14 sierpnia, w punktach ZTM, przy ulicy Żytniej, Warszawskiej i
Głowackiego.


Czy w tamtejszym ZTM są jacyś debile? W jaki sposób chcą ogłosić przetarg i wybrać przewoźnika w niecałe dwa tygodnie? Przypominam, że po Kielcach jeździ 140 autobusów!!
Co do komunikacji zastępczej to i tak po 1 września żaden przewoźnik nie udostępni autobusów, a wtedy naprawde będzie tam nie ciekawie...
Tak to właśnie jest jak monopol trzyma MPK a miasto to popiera i nic nie robi aby coś zmienić.
Coś na początek dnia z Wyborczej

Ścigające się autobusy

Marek Szempliński 04-01-2006 , ostatnia aktualizacja 04-01-2006 19:58

Autobusy do Siechnic jeżdżą dosłownie na wyścigi. W zawodach na tej samej trasie i według podobnych rozkładów jazdy od 1 stycznia startują 501 i nowy 901

501 kursuje tędy od siedmiu lat. - Byliśmy tu pierwsi - zaznacza Wanda Zielińska, pełnomocnik zarządu firmy. - Przejęliśmy trasę od ZDiK-u, bo dla nich była nieopłacalna. A kiedy zdobyliśmy pasażerów, to chcą ją nam zabrać.

Autobusy 901 jeżdżą od 1 stycznia. Należą do firmy Polbus (dawny PKS), która wygrała przetarg ogłoszony przez gminę Święta Katarzyna i wrocławski ZDiK. - Każdy mógł w nim wystartować - mówi Stanisław Nadkierniczny, prezes spółki.

DLA wystartowało, ale przegrało. Wanda Zielińska: - Nie odwoływaliśmy się, ponieważ nikt nie mówił o likwidacji linii 501.

Kogo wybierają pasażerowie?

- Wsiadam do 501, bo jest tańszy, jeżdżą tą trasą od dawna, mają cichsze autobusy, no i są szybsi - tłumaczy Grażyna Grubicka, która z przystanku przy Galerii Dominikańskiej często podróżuje do siostry w Radwanicach.

Sławomir Małecki z Wrocławia: - 901 ma spóźnienia, bo kierowca wolno sprzedaje bilety. Poważny plus: można jechać na miejski bilet.

W komunikacyjnej wojnie Polbus zyskał sojusznika we wrocławskim Zarządzie Dróg i Komunikacji, który zakazał DLA korzystania z przystanku pod Galerią Dominikańską. - Nie mamy nic przeciw konkurencji, ale musimy dbać o bezpieczeństwo pasażerów, a na tym przystanku nie mieszczą się wszystkie autobusy - tłumaczy rzeczniczka prasowa ZDiK Ewa Mazur. - Przystanek jest nasz, a Polbus jeździ na nasze zlecenie. Zresztą 501 miało zostać zlikwidowane po wprowadzeniu dziewięćsetek. To pilotażowy program połączenia Wrocławia z gminami ościennymi.

DLA nie zamierza jednak ustąpić. Wanda Zielińska: - Zastanawiamy się nad złożeniem skargi w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

W zeszłym roku UOKiK prowadził postępowanie antymonopolowe przeciwko Kielcom, których władze nie pozwoliły prywatnym przewoźnikom bezpłatnie korzystać z przystanków. Dariusz Łomowski z biura prasowego urzędu: - Nałożyliśmy karę, ale Kielce odwołały się do sądu. Sprawa jeszcze nie została rozstrzygnięta.

Według Łomowskiego zarządy miast mogą regulować sprawy transportu, ale niedopuszczalne jest nierówne traktowanie przedsiębiorstw: - Jeśli któreś z nich czuje się skrzywdzone, to chętnie rozpatrzymy skargę.
Od najbliższej soboty płocczanie będą mogli dojechać z centrum miasta do Auchan za 1,6 zł. Podczas gdy bilet w czerwoniaku kosztuje 2 zł.

Dwie nowości przygotował płocki PKS. Od 1 lipca zaczyna kursować autobus do Władysławowa (oczywiście w ramach komunikacji Komfort Bus). Będzie to jeden z najdłuższych kursów w kraju, bo autobus wyrusza aż z Przemyśla i będzie pokonywał 920-kilometrową trasę. Po drodze zabierze pasażerów m.in. z Sandomierza, Kielc, Piotrkowa Trybunalskiego i Łodzi. Z Płocka do Władysławowa (przez Toruń, Bydgoszcz, Gdańsk) wyjedzie o godz. 22.45.

Dla płocczan będzie więc to kurs nocny, żywo przypominający jadący niegdyś w nocy pociąg z Łodzi do Trójmiasta. We Władysławowie zakończy jazdę po godz. 7 rano. Kurs ten zostaje jednak uruchomiony wyłącznie na lato, połączenie zniknie z rozkładów jazdy z końcem sierpnia.

- Chcemy sprawdzić tę trasę, zebrać nowe doświadczenia z takiej linii - mówi prezes płockiego PKS Paweł Śliwiński. - Mamy już takie sezonowe, letnie połączenie z Płocka do Mielna przez Koszalin i jesteśmy z niego zadowoleni.

To niejedyna wakacyjna nowość PKS SA w Płocku. Od soboty rusza linia podmiejska, która może wiele zmienić na lokalnym rynku przewozów. PKS uruchamia połączenie z Gozdowa do Auchan (przez Proboszczewice, Trzepowo, ul. Bielską, al. Jachowicza i Piłsudskiego) nową komunikacją, którą nazwał BUS KOM.

Na pierwszy rzut oka można mieć wrażenie, że to linia podmiejska skierowana głównie do mieszkańców Gozdowa. Ale do autobusu może wsiąść każdy pasażer, także w centrum Płocka. Nie tylko może wsiąść, ale za przejazd między Podolszycami a centrum zapłaci mniej niż w autobusie Komunikacji Miejskiej. Bo normalny bilet w czerwoniaku kosztuje 2 zł, w BUS KOM-ie tylko 1,6 zł (za jazdę na terenie miasta). Cały kurs z centrum handlowego na Podolszycach do Gozdowa będzie kosztował 4,4 zł. Są też bilety miesięczne i ulgowe, wszystko zgodnie z regulaminem w PKS (uczniowie np. płacą 50 proc.)

Na razie przygotowane zostały dwa autobusy w nowych specjalnych barwach zabierające po 50 pasażerów. Niewykluczone, że ich wielkość i pojemność będzie się zmieniać w zależności od pory dnia i obciążenia trasy. Pierwszy kurs rozpocznie się o godz. 4.11, ostatni autobus zakończy jazdę o 22.45.

- Przygotujemy ładne i wygodne pojazdy, mamy nadzieję, że uda nam się przyciągnąć klientów, zadowolić mieszkańców powiatu płockiego i na stałe wpisać w krajobraz miasta - dodaje prezes Śliwiński.

Nie ukrywa, że myśli o kolejnych, podmiejskich połączeniach, ale ich uruchomienie nastąpi najwcześniej po wakacjach.


Siedmiu kandydatów na prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji

Anna Roży, 30-01-2007

Siedmiu kandydatów stara się o fotel prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Zgłosił się m.in. były szef MPK Stanisław Nowak oraz Marek Nowak, były dyrektor Świętokrzyskiej Inspekcji Transportu Drogowego.

Wczoraj rada nadzorcza otworzyła oferty, które wpłynęły w konkursie na prezesa MPK. Pozostali kandydaci to Jan Tomasik z MPK w Ostrowcu Świętokrzyskim, Krzysztof Musiał, były dyrektor PKS Kielce, Piotr Adamus z MPK w Starachowicach, Lech Giernatowicz, pracownik MPK Kielce, oraz Piotr Chrabąszcz z Zakładów Drobiarskich w Kielcach.

Największe emocje mogą budzić wśród pracowników MPK dwaj panowie o nazwisku Nowak. Marek Nowak był mocno skonfliktowany z MPK. W roku 2003, jako szef Świętokrzyskiej Inspekcji Transportu Drogowego, nałożył na spółkę 213 tys. zł kary za niesprawne autobusy i brak aktualnego rozkładu jazdy. Przedstawiciele MPK postanowili się jednak od tej decyzji odwołać. Wtedy to Nowak miał grozić MPK. Jeden z członków zarządu spółki złożył nawet doniesienie do prokuratury w tej sprawie. W Świętokrzyskiej Inspekcji Transportu Drogowego zjawili się kontrolerzy z centrali, a kilka tygodni później Marek Nowak został odwołany ze stanowiska.

Spółka od decyzji inspekcji odwołała się do sądu i ostatecznie zapłaciła karę w wysokości 60 tys. zł.

Prezesem spółki wtedy, kiedy nałożono karę, był Stanisław Nowak. Sytuacja związana z brakiem ważnych rozkładów jazdy stała się jednym z argumentów dla prezydenta Wojciecha Lubawskiego, który odwołał go ze stanowiska. Jego miejsce zajął wówczas Grzegorz Słoń.

Słoń zrezygnował z zajmowanego stanowiska kilka tygodni temu.

Wszyscy kandydaci zostali zaproszeni na rozmowy kwalifikacyjne jutro.

- Mamy nadzieję, że te rozmowy wiele nam wyjaśnią. Czasami proste pytania mogą się okazać bardzo trudne. Wymagania stawiane przez nas nie były zbyt wysokie. Podczas rozmowy kandydaci będą musieli przedstawić swoją wizję firmy. Ważny jest szybki wybór prezesa, bo wymaga tego sytuacja - mówi Witold Borowiec, przewodniczący rady nadzorczej.
Już tu padło wcześniej, wszystkie linie czy państwowe/po państwowe/prywatne by uzyskać jakieś tam zezwolenie czy licencję, muszą przedstawić trasę przejazdu z opisem i przystankami. I zgodnie z przepisami tylko w tych miejscach można wsiadać/wysiadać.
Jeżeli ich złapią w innym miejscu, ponoć mogą zapłacić kilkutysięczną karę. Oczywiście kierowcy to też ludzie i "idąc na rękę pasażerom" wypuszczają ich na żądanie. Za co ich oczywiście szanujemy, jesteśmy wdzięczni itp itd.

Ja oczywiście nie znam dokładnie tego tematu. Ale parę lat temu w Kielcach miejskie mpk wypowiedziało wojnę busiarzom i zabroniło korzystania z własnych przystanków. Ludzie oczywiście mieli pretensje do prywaciarzy za to, że nie zabierają/wypuszczają ich tam gdzie sobie życzą. A kierowcy wtedy cierpliwie tłumaczyli dlaczego tak jest. Stąd znam zarys tego problemu.


No, niezupełnie o to chodziło w mojej wypowiedzi. To o czym piszesz, to są uwarunkowania stworzone przez urzędników, do których stosują się (lub nie) busiarze. U podstaw tych przepychanek leżą oczywiście pieniądze i konkurencja, jaką stworzyły busy dla PKS i innych przewoźników. Jest to związane z tzw. utrzymaniem przystanków, na co (podobno) łoży pieniądze PKS i MPK.
Patrząc na stan tych przystanków, zastanawiam się, jak wielkie są to pieniądze i na co są one przeznaczane. Część z nich powstała jeszcze za czasów minionego systemu, część została postawiona przez jednego z biznesmenów zamojskich (chodzi o te czerwone przystanki z przyłączonym kioskiem). Główną czynnością, jaka wykonywana jest na tych przystankach jest wymiana rozkładów jazdy. Tak więc, to o czym piszesz są to tylko przepychanki między firmami, a nie podróżnymi.
W moim poście odniosłem się do wypowiedzi Natrisa, który stwierdził:
Jakoś mocno źle reaguję na to zatrzymywanie się


Mnie osobiście nie przeszkadza, że kierowca się zatrzyma i kogokolwiek wysadzi, bo rozumiem, że komuś ułatwił podróż, a 1 czy 2 minuty mnie nie zbawią. Idąc takim tropem myślenia, to mieszkańca Zamościa powinien denerwować fakt, że bus zatrzymuje się w Lublinie czy Krasnymstawie (że o Izbicy nie wspomnę ), zaś Tomaszowianina, że zatrzymuje się w Zamościu.
Ja byłam na impresjach jazzowych i stwierdzam, że było fantastycznie, dziękuję za wypuszczenie 5 minut wcześniej, dzięki temu zdążyłam na styk XD

Poniżej zamieszczam teksty, tak jak obiecałam: [w nawiasach dodałam autorów,żeby było śmieszniej ^^]

Motywującość [Maciek]

PKS z Kielc [Homik]

Rękę mu się ucięło! [Maciek]

Kinga pozbyła się swoich wad[Maciek..?]

Bądź humanitarny! Zgnieć karalucha! [Kasika&Maciek]

Cud miód i Hanka Mostowiak [Kasika]

- Zabili Artura z Pierwszej Miłości!
- [z wielką ekspresją i bólem] Jaaasny gwint...! [Maciek&Homik]

Ofiara tolerancji [? czy to nie ja? xD]

[zalotnie] A pan jest już wolny? [pani Ania z Baru pod 9]

Ja to mam pisać, czy malować te kółka? [Tomek]

70% społeczeństwa ma zaufanie do ZHP - reszta to ZHR. [Maciek]

Melatowy kubek [Renia]

Bilet do kina w obie strony [Renia]

Stach czynnikiem motywującym [Kinga&Kasika]

Co cię motywuje? - Mielony. [?]

Wszyscy myśleli jak harcerze, a tylko my jak ludzie [Kinga]

- A żyjemy w jakim ustroju?
- KOMUNI... Mmmmm..... [Karuś&Maciek]

Instruktor - wiek 16+[Karuś]

Statek płynie przez morze zuchów - sadyzm [Karuś]

Znajdź mi rozkład jazdy mszy kościoła w rynku! [Karuś]

Kinia jest heterykiem! [a kto to pisał? XD]

Nie wiedziałem, że ta szafka tu stoi... [Maciek]

- Zgrywamy skauting na płyyytę!
- Niiieeee... Karuś zgra. [Maciek&Kasika]

Tomek wyprowadza worek na spacer.

Programy stymolizują i zachowują ciągłość ciągu wychowawczego [Homik&Maciek]

hufiec jajko... [Karuś]

WNIEŚLIŚMY Łukasiewicza i ropę do Unii Europejskiej. [wszyscy doszli do tego wniosku ^^]

Taka Buka otwierana..... [Kinga]

Kawał autorstwa Karusia:

Bogu się nudziło i postanowił zrobić jakiś kawał. tak myślał, co by tu zrobić, myślał i myślał... No i wymyślił - zrobił miasto z Bobowej!

I na koniec:
A Buki tu NIE było! [Kasika&Maciek]

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35261,5045457.html

[Kielce] Informator wielkanocny

(...)

22 MARCA - WIELKA SOBOTA

(...)

KOMUNIKACJA MIEJSKA W KIELCACH

Autobusy będą jeździć według sobotnich rozkładów jazdy. Krócej kursowały będą jedynie autobusy jeżdżące do hipermarketów:

linia 41 - ostatni autobus wyjedzie sprzed Reala o godz. 16.25

linia 42 - ostatni autobus wyjedzie sprzed Tesco o godz. 18.02

linia 26 - zawieszone kursy

Informacje: dyspozytor zajezdni Jagiellońska - 041 345 06 95; dyspozytor zajezdni Pakosz - 041 361 63 71 lub 041 361 15 57; punkt kontrolny ZTM, ul. Żytnia - 041 361 49 38; Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach - 041 343 15 93 w. 31

PKS

Autobusy jeżdżą według świątecznego rozkładu jazdy. Informacje - tel. 663 761 294 (6 - 17)

(...)

23 MARCA - NIEDZIELA WIELKANOCNA

(...)

KOMUNIKACJA MIEJSKA W KIELCACH

Autobusy kursują według niedzielnych rozkładów jazdy. Autobusy linii nr 41, 42 oraz 26 - nie kursują. Informacje: dyspozytor zajezdni Jagiellońska - 041 345 06 95; dyspozytor zajezdni Pakosz - 041 361 63 71 lub 041 361 15 57; punkt kontrolny ZTM, ul. Żytnia - 041 361 49 38; Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach - 041 343 15 93 w. 31

PKS

Autobusy nie kursują

(...)

24 MARCA - PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY

(...)

KOMUNIKACJA MIEJSKA W KIELCACH

Autobusy kursują według niedzielnych rozkładów jazdy. Autobusy linii nr 41, 42 oraz 26 - nie kursują. Informacje: dyspozytor zajezdni Jagiellońska - 041 345 06 95; dyspozytor zajezdni Pakosz - 041 361 63 71 lub 041 361 15 57; punkt kontrolny ZTM, ul. Żytnia - 041 361 49 38; Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach - 041 343 15 93 w. 31

PKS

Autobusy jeżdżą według świątecznego rozkładu jazdy. Informacje - tel. 663 761 294 (6 - 17)

(...)
http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,2282768.html

W ostatnich dniach z lubuskiego rozkładu jazdy zniknęło sześć połączeń.
Cięcia najbardziej dotknęły mieszkańców Gorzowa. Od poniedziałku nie ma
już popularnych wieczornych połączeń Kostrzyn-Gorzów-Krzyż

Wycofanie wieczornego pociągu z Gorzowa do Krzyża o 22.19 oznacza, że
podróżni wybierający się do Warszawy, Lublina czy Kielc zamiast kilku
minut oczekiwania na przesiadkę w Krzyżu, poczekają cztery godziny.
Ponadto znika połączenie Krzyż (21.50) - Gorzów (22.54) - Kostrzyn
(23.48). A to z kolei sprawia, że podróżni powracający z Przemyśla,
Krakowa, Wrocławia czy Poznania, którzy wysiądą w Krzyżu o 21.42, muszą
nocować do rana na dworcu.

Wcześniej pociągu do Gorzowa na rozkładzie nie znajdą.

- Oba te połączenia w ciągu roku przynoszą ok. 1 mln zł strat. Urząd
Marszałkowski ich nie dofinansowuje. Nie mamy wyjścia. Musimy niektóre
linie zawiesić - tłumaczy Leszek Ćwiliński, naczelnik działu przewozów i
gospodarki taborów w spółce PKP Przewozy Regionalne w Zielonej Górze.

Zdaniem PKP jedyny ratunek dla tych linii to dodatkowe pieniądze od
marszałka. Tymczasem władze samorządowe województwa twierdzą, że PKP
likwidując gorzowskie linie postąpiło nieładnie, bo nie konsultowało z nim
tej decyzji. Kilka dni temu protest w tej sprawie marszałek Andrzej
Bocheński wysłał do centrali spółki PKP Przewozy Regionalne.

- Jest szansa, że już w listopadzie będą gotowe do jazdy zakupione przez
Urząd Marszałkowski szynobusy. Chcemy, żeby jeden z nich kursował na
trasie Kostrzyn - Gorzów - Krzyż - mówi Barbara Kuraszkiewicz-Machniak,
rzecznik marszałka. Wczoraj na sesji sejmiku w Zielonej Górze radny PO
Henryk M. Woźniak domagał się od Zarządu Województwa nacisku na PKP, by
połączenia zostały przywrócone.

Fakty są jednak takie, że od wczoraj Gorzów został odcięty od nocnych
połączeń z największymi miastami Polski. Co więcej, PKP zapewnia, że to
nie koniec cięć na lubuskich liniach. Nie wiadomo tylko dokładnie, kiedy
będą i jakie.

Za PKP i marszałka problem może częściowo rozwiązać gorzowski PKS, który

zrobimy. Właśnie się nad tym zastanawiamy - odpowiedział Krzysztof
Częstochowski, prezes gorzowskiego PKS.

Nocne wyjście awaryjne

Skoro nie ma pociągu do Krzyża o 22.19, a wybieramy się na noc do
Warszawy, możemy skorzystać z usług PKS. W nocy jedzie autobus ze
Szczecina do Warszawy. Na dworcu w Gorzowie jest o godz. 1.00, a w
Warszawie o 7.50. Bilety tylko u kierowcy.

Sześć odwołanych pociągów

Zniknęły z rozkładu 30 sierpnia

Kostrzyn (3.25) - Rzepin (4.30)

Legnica (19.58) - Żagań (21.20)

Żagań (4.05) - Legnica (5.35)

Nowa Sól (9.17) - Zielona Góra (9.42)

Zniknęły wczoraj

Krzyż (21.50) - Kostrzyn (23.48)

Kostrzyn (21.12) - Krzyż (23.37)


Plus jescze fakt ze derektor Lubelskiego ZPR traci chleb :-(



zgadza sie

Akurat znasz Zegrze. Może pomyliło ci się z Zemborzycami przy trasie z Lublina
na Kraśnik ;-P Za mostem jest wprawdzie jednostka wojskowa, część bloków
mieszkalnych oraz ośrodków żeglarskich.



No wlasnie.

< Ale jest jeszcze Zegrze Południowe,

przed mostem, gdzie skupiło się również sporo ośrodków żeglarskich (ze SWOSem
na czele, dokładnie naprzeciwko bylej stacji, oraz wielką mariną "Kruszywa"),
oraz wielkie blokowisko dla trepów po przeciwnej stronie stacji. Ponadto
pojedyncze domy jednorodzinne wzdłuż ul. Warszawskiej (zachodni
brzeg "Patelni") oraz połudnowego brzegu Bugo-Narwi w kierunku na Dębe.



Zgadza sie. Tyle ze z tego ze istnieje Zegrze Poludniowe nie wynika ze
mieszkancy Zegrza Polnocnego powinni dralowac na piechote przez most
do pociagu.

A Kible
Mazowieckie mimo tego rzekomo niekorzystnego położenia stacji chciały uruchomić
tam szynobus, ale okazało się że z powodu przefrymarczenia toru handlarzami
blachosmrodów niedasie, więc w zamian reaktywowały drugą nadzegrzyńską linię,
mimo że przystanek w Nieporęcie jest położony jeszcze mniej korzystnie (z
punktu widzenia dojeżdżających nad Zalew). I w upalne dni "Zegrzyk" w składzie
VT628 bywał zawalony.



A w zimne dni?

Za to z busa mogą zostać wyproszeni gdy nie będą chcieli zapłacić za całą trasę.



Pierwszenstwo ma ten kto jedzie dalej - to jest oczywiste.

Nie wiem jak jest w Kielcach, ale w Zegrzu nie jest już tak jak za czasów
zwalczania PKP, gdy na placyku przed stacją oczekiwało nieraz kilka gratosanów
(odkupionych od jakiegoś MPK Augustów czy co?), a gdy przyszło mi jechać jednym
z nich gdy uciekł mi kibel a na drugi musiałbym czekać 2 godziny (pekapa
wspomagała wysiłki busiarzy tnąc kursy i zmieniając rozkład parę razy w roku),
to oprócz czterech pasażerów jechało w nim aż dwóch busiarzy, a ten co nie
prowadził, nawijał cały czas aby na przyszłość jeździć "tylko z tą firmą".
Nawet nie bylo wiadomo jaką - w każdy razie nie był to DJ Cars ani Zerdeks.



Masz jeszcze busiarzy jezdzacych z Dworca Zachodniego do Pultuska,
Przasnysza, Makowa, Myszynca itp.
Cena biletu u takiego pana busiarza Mocka to 5,00 zl za 38 km czyli
smiesznie tanio.

Teraz poza sezonem przychodzi czekać cokolwiek dłużej niż 10 minut, i
niejednokrotnie pierwszy przyjeżdża rozkładowy PKS lub podmiejski autobus ZTM,
jakie uruchomiono niedawno.



No ale ty jestes tez za likwidacja PKSow jezdzacych z Warszawy do
Zegrza? Bo juz w koncu nie rozumiem czy dla ciebie to jest dobrze ze
sa czeste kursy czy nie?

No chyba tego nigdy nie kwestionowałem. Może wozić ludzi czymkolwiek - od nyski
po gratosana, byle jeździł po busiarsku.



Busiarstwo to nawet nie sam styl jazdy

aron

Wygląda więc na to, że rozkład jazdy pociągów na tej linii dla został
ułożony
pod dyktando Związku Zawodowego Kolejarzy "Solidarność". Nie liczy się
pasażer,
tylko kolejarz, który nie może spóźnić się do pracy.



Dokładnie !!
Rozkład na tej linii (wpisałem tylko większe miejscowości dla zobrazowania
sprawy) wygląda tak:

Tomaszów Maz                         14.50
Opoczno                15.21          15.22
Końskie                 15.52          16.00
Skarżysko Kam      16.54

Ten rozkład jest ułozony TYLKO i WYŁĄCZNIE dla kolejarzy - no chyba że
kończy pracę w Opocznie lub Końskich o 15 i chce dojechać do domu. Ale to
nieliczni. O 14.42 przyjeżdża osobowy z Koluszek do Tomaszowa. Niby łapie w
Koluszkach pociągi z Łodzi i Warszawy, ale to raczej mieszkańcom na niewiele
się zda. O 17.37 jest ze Skarżyska do Przemyśla, 18.13 do Kielc, 18.42 do
Warszawy. Czy ktoś będzie czekał na ten do Kielc półtorej godziny? Wątpię.
Prędzej PKS - em pojedzie.

Skarżysko Kam                         4.55
Końskie                  5.52            5.58
Opoczno                 6.28            6.28
Tomaszów Maz       7.00

Czy ktoś dojeżdża do Tomaszowa na 8 do roboty ? Bo na 7.00 nie zdąży :/
Do Skarżyska między 4 a 5 w nocy przyjeżdża tylko sezonowy Zakopane -
Warszawa. Wcześniej też tylko sezonowe z Krynicy i Zagórza oraz z Suwałk
W Tomaszowie jest 5 minut na przesiadkę na osobowy do Łodzi. Ale co z tego,
skoro na Widzewie pociąg jest 8.10, na Fabrycznym 8.18. Komu, poza
kolejarzom, może on pasować ?

Skarżysko Kam                         14.54
Końskie                  15.51          15.56
Opoczno                 16.27          16.28
Tomaszów Maz       17.00

Na upartego można by nim wracać z pracy z fabryk w Końskich (godz. 15) czy
zakładów w Opocznie (16).
Skarżysko: 14.01 przyjeżdża z Kielc, 14.32 z Radomia. 14.41 pośpiech z
Krakowa. No tu można by jeszcze uznać, że jest to pociag dla tych, co
wracają z jakichś dłuższych tras lub pracują gdzieś dalej
Tomaszów: 17.10 jest osobowy do Koluszek, z Koluszek skomunikowanie na Łódź
i Warszawę. Można więc wyjechać nim na weekend, ale raczej do pracy to nie
te godziny ...

Jak widać z krótkiej analizy, na półtorej pary jedna służy IMO _TYLKO_
kolejarzom.

Jeśli ktoś z grupy jeździ często tą trasą, chętnie przeczytam opinie

Pozdrawiam

jaQbek

P.S. Pozdrowienia dla "Solidarności" ;)

Użytkownik "Krzysztof Zietara"

Właśnie przestał być to i racjonowanie przestało być potrzebne. A nawet
w trakcie tzw. niedoborów od głodu było daleko. Ostatni raz to ludzie z
głodu umierali na terenie polski w okolicach 1914.



Oj chyba nie. Rok temu 2 osoby zmarły z głodu gdzieś pod Kielcami.

Też nie, ku ich ubolewaniu.



Mnie się wydaje, że tak :-)

A jakby się opłacał? W Radomiu swego czasu prywaciarz chciał zbudować.



Koncesji pewnie nie dostał :-)

| Od razu wykończyłyby busiarzy, Ikarusiarzy i tym podobnych, przynajmniej
na
| głównych trasach.

Nie wykończyłyby w sytuacji kiedy prywaciarz musiałby sam utrzymywać
swoją infrastrukturę a droga byłaby dalej za darmo.



Droga nie jest za darmo bo Pol ostatnio wliczył w cenę paliw podatek drogowy
czy coś. Przykro mi, ale ten argument odpada.
Co do infrastruktury do wystarczyłoby kupić lżejsze tramwaje a nie niszczące
torowiska.

A przepisy kodeksu drogowego tylko na drogach publicznych. Na
niepublicznych już właściciel może wprowadzić chociażby ruch
lewostronny, albo obowiązek noszenia czerwonej flagi przed pojazdem.
Owszem, nie. W wolnej chwili rozważ przypadek zezwolenia na kierowanie
pojazdami mechanicznymi, czyli prawa jazdy. :



Tego też nie powinno być. W Belgii ok. 50 lat temu nie było przymusu
posiadania prawa jazdy i ilość wypadków nie była większa niż w Holandii,
gdzie prawo jazdy było obowiązkowe. Poza tym statystycznie obecne w Polsce
więcej wypadków powodują kierowcy którzy posiadają prawo jazdy niż ci co go
nie posiadają

No przecież już zapłaciłeś?



No masz rację. Wystarczy udawać pijanego to odwiozą do domu bez opłat.

Przecież płacą. Tak samo jak i za paliwo zużywane przez pojazd i czas
pracy kierowcy. W opłacie za przejazd. :



No może tak być teoretycznie. Pasażer płaci busiarzowi za przejazd, ten
płaci akcyzę w benzynie a dochód z akcyzy wędruje do gminy, która utrzymuje
przystanek.

Zawsze dzieliłem. Legalny busiarz (czy, ogólnie rzecz biorąc,
przewoźnik) ma licencję na prowadzenie przewozów, sprawny tabor z
ważnymi badaniami technicznymi, umowę na korzystanie z przystanków,
zatwierdzoną trasę, skoordynowany rozkład i kierowców z wymaganymi
uprawnieniami.
Nielegalny ma działalność gospodarczą ogólną (albo i nawet nie),
trupiastego busa, jeździ na dziko przed legalnymi przewoźnikami, ma
dwudniowy zarost i zaropiałe rozbiegane oczka. :



To dobrze bo ktoś tu twierdził, że legalnym busiarzem jest tylko ITS
Michalczewski.

| O, właśnie! I tu doszliśmy do sedna sprawy. Gdyby gmina pod nakazem
prawa
| musiała stosować takie same zasady wobec wszystkich przewoźników, czy to
| prywatnych czy państwowych czy komunalnych to byłoby OK. A nie - jednego
| wpuszczamy, innego wywalami bo tak nam się podoba.

No więc ponieważ że musi, to nie widzę problemu.



Znaczy nie musi stosować takich samych zasad wobec różnych przewoźników?

Może z czasem. Ale jak się tego zrobić nie da, to się nie wyraża zgody
na korzystanie i szlus.



I to jest właśnie nielegalne. Bo niby dlaczego jeden może a drugi nie?

Równe poletko jest równe poletko.



Tak... Teraz pisząc o nyskarzach trzeba będzie dodawać "i PKS Bydgoszcz" :-)

pozdrawiam aron

Towarzystwo Badań i Ochrony Przyrody zaprasza na swoj kolejny zjazd:

PROGRAM XXVII ZJAZDU
TOWARZYSTWA BADAŃ I OCHRONY PRZYRODY

3 marca (sobota)

godz. 10:00 Otwarcie Zjazdu

godz. 10:10-12:30 Sesja sprawozdawcza

* Piotr Wilniewczyc - Sprawozdanie z działalności Towarzystwa w 2006 roku (prezes TBOP)
* Jarosław Sułek - Podsumowanie działalności Świętokrzyskiej Grupy Storczykowej TBOP w roku 2006 (TBOP, oddz. świętokrzyski)
* Piotr Wilniewczyc, Michał Jantarski, Roman Maniarski - Podsumowanie działalności Świętokrzyskiej Grupy Ornitologicznej TBOP w roku 2006 (TBOP, oddz. świętokrzyski)
* Mariusz Gwardjan - Stan zbadania ważek w regionie świętokrzyskim (TBOP, oddz. świętokrzyski)
* Ludwik Maksalon - Wyniki liczenia zimujących ptaków w dolinach rzecznych i nad zbiornikami wodnymi w styczniu 2007 (TBOP, oddz. świętokrzyski)
* Tomasz Dzierżanowski - Sprawozdanie z realizacji projektu "Ochrona przyrody w rezerwacie Góry Pieprzowe" (TBOP, oddz. łódzki)
* Zbigniew Fijewski - Sprawozdanie z realizacji projektu "Ochrona przyrody i zrównoważone zagospodarowanie doliny Krasnej" ( TBOP, oddz. świętokrzyski) + film przyrodniczy

godz. 12:30-14:00 Przerwa

godz. 14:00-17:30 Sesja wykładowa

* dr Tadeusz Zając, dr Wojciech Solarz, mgr Wojciech Bielański - "Kto późno przychodzi sam sobie szkodzi, czyli o doniosłych konsekwencjach kolejności zajmowania terytoriów u rokitniczki" (IOP PAN, Kraków)
* dr Janusz Łuszczyński - "Bioróżnorodność i funkcje grzybów Macromycetes w biocenozach" (Akademia Świętokrzyska, Zakład Botaniki)
* inż. Julia Dobrzańska - "Chruściki - podwodni architekci" (SGGW / TBOP, oddz. mazowiecki)
* inż. Julia Dobrzańska - "Ocena jakości wód na podstawie występowania chruścików" (SGGW / TBOP, oddz. mazowiecki)
* Emilia Grzędzicka - "Skład pokarmu uszatki w okresie zimowym w wybranych miastach regionu świętokrzyskiego" (TBOP, oddz. świętokrzyski)
* mgr Dominik Krupiński - "Błotniak łąkowy - przyroda i rolnictwo" (TP "Bocian")

godz. 17:00-18:00 Konkurs ornitologiczny

* Piotr Wilniewczyc - Konkurs rozpoznawania ptaków Polski (V edycja)

godz. 18:00-19:00 Przerwa

godz. 19:00-21:00 Pokaz fotografii i filmów przyrodniczych

* Grzegorz Leśniewski - "Przez puszcze i bagna - opowieść o przyrodzie wschodniej Polski" - diaporama
* Piotr Ochwanowski - "Fauna Wyspy Króla Jerzego (Antarktyka, Szetlandy Południowe)"
* Szymon Maksalon - "Pokaz fotografii przyrodniczej"
* Bogusław Sępioł - "Żołna - tęczowy klejnot" - film przyrodniczy

godz. 21:00 Zakończenie pierwszego dnia Zjazdu

4 marca (niedziela)

godz. 10:00-11:00 Walne Zebranie członków TBOP i podjęcie uchwał

godz. 11:00-13:30 Sesja wykładowa

* mgr Ludwik Maksalon - "SEEN - polski wkład w badania wędrówek ptaków" (TBOP, oddz. świętokrzyski)
* dr inż. Witold Strużyński, Piotr Grochowski - "Raki w wodach Polski - zagrożenia i sposoby ochrony" (SGGW/TBOP, oddz. mazowiecki)
* Marta Żuk - "Wstępna charakterystyka występowania jeża europejskiego w Parku Łazienki Królewskie w Warszawie" (SGGW/TBOP, oddz. mazowiecki)
* Leszek Kargul - "Sokoły w służbie lotnictwu" (Port Lotniczy im. F. Chopina, Warszawa-Okęcie)
* dr Przemysław Chylarecki, dr Lechosław Kuczyński, mgr Dagmara Mroszczak-Jawińska - "Monitoring Pospolitych Ptaków Lęgowych - od trendów do map rozmieszczenia" (OTOP, MiIZ PAN, UAM Poznań)
* dr Tomasz Janiszewski - "Ptaki lęgowe Łodzi w latach 1994-2002 - wyniki badań atlasowych" (Uniwersytet Łódzki, Zakład Dydaktyki Biologii i Badania Różnorodności Biologicznej)
* mgr Piotr Wilniewczyc - "Ptaki Kielc - walory faunistyczne, na tle zróżnicowania siedliskowego miasta" (TBOP, oddz. świętokrzyski)

godz. 13:30 - zakończenie Zjazdu

Komunikaty:

* 1. Koszty przejazdu i wyżywienia uczestnicy pokrywają we własnym zakresie.
* 2. Możliwość darmowego noclegu we własnym śpiworze w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym
lub za niewielką opłatą w pościeli schroniska.
* 3. W sobotę o godz. 13:00 dwudaniowy obiad w cenie 8 zł (zamówienia prosimy składać do 25 lutego.,
e-mail: biuro@tbop.org.pl.).
* 4. Na zjeździe będzie można zakupić m.in.: monografię faunistyczną "Ptaki Krainy Gór Świętokrzyskich",
półrocznik przyrodniczy "KULON" oraz inne publikacje przyrodnicze.
* 5. Program zjazdu może ulec zmianie.

Serdecznie zapraszamy!

W imieniu komitetu organizacyjnego
Piotr Wilniewczyc
Prezes TBOP

Plan Nagłowic z zaznaczonymi szkołą i schroniskiem, w których odbędzie się Zjazd

Rozkład jazdy PKS Jędrzejów-Nagłowice
Ostatnio po przeczytaniu Przeglądu Pyskowickiego naszło kilka myśli , za co właściwie płacimy 1 400 000zł . Tyle kosztje rocznie komunikacja miejska do Tarnowskich Gór , Bytomia i Gliwic. Do tego trzeba doliczyć wpływy z biletów .
Co mamy za to - skala od 1 do 5 (1bardzo zła - 5bardzo dobra)

20 do Bytomia (ocena 4) - rozkład jazdy ok , stan autobusów średni bo jednak używki z Kielc to nie jest szczyt marzeń. Autobus raczej opóźnień niema , jedynie na porannych kursach można zauważyć że czasem są problemy by zamknac drzwi.

71 Gliwice Pl.Piastów (ocena 3,5)- linia która tłumy notuje napewno w godzinach szczytu z Gliwic , rozkład jazdy no może w dni wolne jeździ co 2 godziny ale da sie przeżyć. Tabor na tej lini jest dosyć nowoczesny . Jedynie do czego można sie przyczepić to czas dojazdu do Gliwic ok 45minut , zwiedzanie Kopernika i Os.Literatów moim zdaniem zupełnie zbędne , za to linia mogła by jeździć przez Bumar tak jak w dwóch kursach porannych , szczególnie po 22 mógłby zabrać pasażerów z pod Bumaru.

153 Tarnowskie Góry (ocena 3 ) - Linia przedłużona pare lat temu do Pyskowic. Autobusy raczej sie nie psują są punktualne . Niewiem czemu w dni wolne linia i popołudniu nie dojezdża do Tarnowskie Góry Dw. tylko kończy w Starych Tarnowicach gdzie trzeba sie przesiąść by dojechać do Centrum.

184 (ocena 4) - bezpośrednie połączenie z Bytomiem , szybsze od 20. Kilka kursów więcej i było by naprawde dobrze.

677 Gliwice Trynek - (ocena 2) - Rozkład jazdy z jakąś dziwną czestotliwością w szczycie , w sumie rzadko spotykaną dojazd po pełnej godzinie 08 - 34 przeważnie stosuje sie że linia jeździ albo co 30minut albo co 15 minut. Mimo pism wysyłanych do UM w Gliwicach , Pyskowicach , do KZK GOP tabor na tej lini sie nie zwiększył. Autobusy są tak przepełnione w godzinach szczytu że nie zbierają wszystich pasażerów do Pyskowic którzy są zmuszeni albo czekać na 71 albo na PKS. Z powodu tłoku co chwile dochodzi do kradzieży telefonów , portfelów - istny raj dla kieszonkowców. W lecie robi sie istna sauna bo te małe okienka to raczej takie na pokaz. W/g badań jest to najbardziej oblegana linia w całym GOPie gdzie nie jeździ tabor C (przeguby). Zamiast tych krótkich niskopodłogowych wolałbym przeguba z lat 80 . Teraz doszły jeszcze kursy przez stare Pyskowice - a po co ? 71 mogli lepiej tam puścić a 677 przez traugutta . Radny Łapucha bardzo szybko przebił sie ze swoją inicjatywą bo jest możliwosć że ostatni pasażerowie z pociągu przejadą na 677. Nie dałem tej lini jedynki tylko ze względu na to że autobusy są w miare nowoczesne i nie wypadają tak często.

707 - (ocena 2,5) - Autobus rocznik 1993 , niskopodłogowy bardzo wskazany na tej lini ponieważ wiekszosć pasażerów jest podeszłym wieku. W sumie dziwie sie że jeszcze sie nie rozleciał na tych dziurach. Rozkład raczej dostosowany do potrzeb. Paranoją na tej lini jest to że kończy ona trase na pl.Wyszyńskiego a nie jedzie dalej przez osiedle na Szpitalną. Nieoficjalnie mówi sie że to z powodu oszczedności - to idąc takim tokiem myślenia lepiej wogóle zrobić pętle na polu a ludzie niech sobie na piechote idą.

739 , 791 jeżdżą tak rzadko że niemają one wiekszego wpływu na KM w Pyskowicach.

Niezrobił bym tego podsumowania gdyby nie te kwoty które przeznaczamy na KM w naszy mieście. Zawsze mozna powiedzieć - że do Gliwic jeździ też PKS (z którego często korzystam) ale przeznaczając takie środki z naszych podatków powinniśmy mieć zapewnione że obojętnie na jakim przystanku chcielibyśmy wsiąść , to wejdziemy i będziemy podróżować w miare komfortowych warunkach. Jeżeli temat sie nie przyjmie prosze o usunięcie go. Za wszelkie błędy i literówki przepraszam
Grupa tancerzy ognia Everlasting Flame zaprasza na

I Festiwal Ognia i Sztuk Kuglarskich

1. Czas imprezy: 25-26 sierpnia 2007.
2. Miejsce imprezy: Iłża
3. Charakter imprezy: plenerowa
4. Cel imprezy: Propagowanie sztuk kuglarskich oraz dobra zabawa uczesników
5. Planowana ilość uczestnikow: ok. 100

Ad 1.
Impreza odbędzie się w weekend 25 i 26 sierpnia. Jednakże, uczestnicy mogą zjeżdżać się juz w piątek pod wieczór.
25 sierpnia (sobota) będzie dniem, w ktorym odbywać się będą najważniejsze wydarzenia programowe. Niedziala 26 sierpnia bedzie natomiast dniem nieco luźniejszym, ponieważ wiemy, że niektórzy będa potrzebowali się już rozjeżdżać do domów.
Główne elementy programowe:
a) ognisko integracyjne (w piatek) wraz z pierwszym przepalaniem sprzetu dla chetnych
b) konkurs indywidualny (sobota)
c) Open Stage - konkurs grupowy z nagrodami (sobota)
d) Główny pokaz ogniowy - wielkie przepalanie (sobota)
e) warsztaty (sobota, niedziela)

Ad 2.
Iłża - miasteczko położone w województwie mazowieckim, w powiecie radomskim.
Jak dojechać? Pociągiem do Radomia, Kielc, Lublina, Warszawy albo Starachowic i stamtąd PKSem (wysiada się prawie, że pod zamkiem).
Rozkłady jazdy PKS z powyższych miast można sprawdzić za pośrednictwem strony: www.ilza.info/index.php?NR=177
Więcej informacji o mieście: www.ilza.info

Ad 3.
I Festiwal Ognia i Sztuk Kuglarskich będzie miał charakter imprezy plenerowej na terenie góry zamkowej. Uczesnicy będą mieli do dyspozycji duże pole namiotowe w okolicach zamku. Pole to będzie ogrodzone od publiczności i dodatkowo obstawione przez ochronę. Pozwoli to nam uniknąć ingerowania publicznosci na nasz teren prywatny.
Dodatkowo na terenie obozu będą wyznaczone miejsca na ogniska. Obóz będzie również posiadał własny zestaw toalet oraz źrodło z wodą (na umycie rąk, naszyń itp). Jeżeli chodzi o prysznice będziemy informować na bieżąco. Końcowych informacji jeszcze nie posiadamy.
Na imprezie będzie zapewnione wyżywienie. Śniadania na zasadzie szwedzkiego stołu oraz posiłki ciepłe na z catheringu.
Organizatorzy imprezy zapewniają paliwo na występy ogniowe!
Impreza jest darmowa. Oznacza to, że uczestnicy nie wnoszą żadnych opłat wpisowych. Ponoszą jedynie koszta dojazdu na teren imprezy oraz koszta wydatków własnych (np. pamiątki ;) lub dodatkowe jedzenie i picie).

Szczegółowe informacje o pogramie imprezy, końcowym regulaminie, nagrodach konkursowych będą zamieszczane już wkrótce. A już teraz możecie zgłaszać swoją chęć udzialu w imprezie wypełniając <<< FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY >>>

Informacje o postępie organizacyjnym będą umieszczane na bieżąco.

Jeżeli ktokolwiek ma jakieś pytania oraz uwagi piszcie tu na forum, albo na maila everlastingflame@ef.x.pl.
Wszelkie sugestie oraz pomysły mogące urozmaicić naszą imprezę są jak najbardziej mile widziane.

Pozdrawiam
Visenna
[Kielce] Czy PKS wyłudzał pieniądze?

Marcin Sztandera http://www.gazeta.pl/kielce

Policja i prokuratura badają, czy kielecki PKS chciał wyłudzić 64 tysiące złotych dofinansowania do biletów ulgowych. To nie jedyne śledztwo w sprawie kieleckiego przewoźnika.
Zawiadomienie w sprawie nieprawidłowości przy dofinansowaniu biletów ulgowych urząd marszałkowski złożył w październiku ubiegłego roku. - Zakwestionowano sprawozdanie PKS Kielce, które złożono do urzędu marszałkowskiego w związku z dopłatami do biletów ulgowych za czerwiec 2006 - mówi prokurator Katarzyna Włodarczyk-Zaczek z Prokuratury Kielce-Wschód. Takie sprawozdanie jest składane co miesiąc przez przewoźników i na jego podstawie marszałek zwraca różnicę pomiędzy ceną biletów ulgowych i normalnych. - W sprawozdaniu, które wpłynęło w lipcu, były pozycje, które zdaniem urzędu marszałkowskiego nie powinny być wykazane. Chodzi o około 64 tysiące złotych - mówi prokurator Włodarczyk-Zaczek. Nieoficjalnie wiadomo, że urząd marszałkowski tej kwoty nie przelał na konto PKS, a po analizie dokumentów zdecydował się na zgłoszenie sprawy prokuraturze. - Jest za wcześnie, żeby mówić o szczegółach. Nie wiem, jak się ta sprawa skończy, a nie chcę nikogo oskarżać - twierdzi Wiesław Młynarczyk, dyrektor Departamentu Infrastruktury Świętokrzyskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Prokuratura podkreśla, że postępowanie jest ciągle w sprawie. - Zostało do przesłuchania jeszcze kilku świadków. Na tym etapie nie potrafię odpowiedzieć, czy zakończy się postawieniem zarzutów. Pod uwagę bierzemy artykuł 303 paragraf 1 kodeksu karnego - mówi prokurator Włodarczyk-Zaczek.

Wynika z niego, że kto wyrządza szkodę majątkową "przez nieprowadzenie dokumentacji działalności gospodarczej albo prowadzenie jej w sposób nierzetelny lub niezgodny z prawdą, w szczególności niszcząc, usuwając, ukrywając, przerabiając lub podrabiając dokumenty dotyczące tej działalności, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Nieoficjalnie wiemy, że do sprawozdania nie dołączono formalnej zgody na kursy gminne. Zabrakło dokumentów m.in. ze Strawczyna i Kielc, na terenie których PKS dowozi dzieci do szkół. - Ale równocześnie były dołączone rozkłady jazdy z pieczątkami gmin. Więc gminy tak naprawdę zgadzały się na obsługę tych połączeń. W przypadku Kielc nie było również rozkładów jazdy. To prawdopodobnie niedopatrzenie, które można było szybko wyjaśnić. Ale to pokazuje, jak poprzednie władze PKS traktowały firmę. Przecież z tego powodu zamiast około 100 tys. dofinansowania było o kilkadziesiąt tysięcy mniej - mówi nasz informator.

Grzegorz Kowalczyk, od niedawna prezes zarządu PKS, nie chce komentować sprawy. - To dotyczy wydarzeń, do których doszło kilka miesięcy przed moją kadencją. Prokuratura już mnie przesłuchiwała i przedstawiłem dokumenty, których ode mnie wymagano - mówi Kowalczyk.

Krzysztof Musiał, były prezes PKS, twierdzi, że o sprawie dowiedział się dopiero we wrześniu i nie zna szczegółów. On też już zeznawał w prokuraturze. - Sprawozdaniami zajmowali się moi podwładni. To jedno sporne złożono w czasie, gdy mnie odwołano z funkcji prezesa [15 lipca 2006 roku - przyp. red.]. Potem już nie miałem dostępu do dokumentów - mówi Musiał. Zaskoczony jest jednak, że urząd marszałkowski złożył zawiadomienie do prokuratury. - Przecież za wcześniejsze miesiące składaliśmy podobne sprawozdania według tego samego wzoru. Sprawdzali je i nie mieli wątpliwości. Możliwe, że teraz ktoś popełnił błąd, ale to przecież też można było wyjaśnić już w lipcu - argumentuje Musiał.

To nie jedyna sprawa związana z kieleckim PKS. Kolejną bada komenda wojewódzka policji. Tym razem nie chodzi już o bilety, ale zakup autobusów. - To postępowanie sprawdzające, na bardzo wczesnym etapie i trudno mówić o szczegółach - mówi Krzysztof Skorek z biura prasowego komendy wojewódzkiej.
[Kielce] 14. dzień strajku komunikacji miejskiej

ITS Michalczewski to trzecia firma zainteresowana wożeniem pasażerów po Kielcach. Jej przedstawiciele w sobotę szukali kierowców wśród strajkujących pracowników MPK i mówią, że chcą przejąć kieleckiego przewoźnika.

- Jeszcze negocjujemy kontrakt z Zarządem Transportu Miejskiego. Sukces negocjacji i nasze wejście do Kielc od 1 września najbardziej zależy od znalezienia 70 kierowców, bo 35 nowoczesnych niskopodłogowych autobusów już mamy - mówi Robert Michalczewski, dyrektor warszawskiego oddziału radomskiej firmy ITS Michalczewski, który przyjechał w sobotę do Kielc. Kierowców szukał w bazie strajkującego MPK. - Ci kierowcy znają miasto i mają uprawnienia - tłumaczy Michalczewski i dodaje, że na razie nikt się nie zgłosił, chociaż w ITS mogliby zarabiać więcej niż w MPK. Przedstawiciele firmy jeszcze do Kielc przyjadą. - Jesteśmy zainteresowani kontraktem na obsługę miasta i ewentualnym kupnem MPK. Jedno przedsiębiorstwo już tak przejęliśmy z gwarancjami dla pracowników - mówi Michalczewski.

- To pokazuje, jak atrakcyjną firmą jest MPK - mówi Bogdan Latosiński, szef komitetu strajkowego w MPK. Strajkujący kierowcy, żeby skorzystać z oferty ITS i innych przewoźników, mogą iść na bezpłatne urlopy. Dzięki temu nadal będą pracownikami MPK i w razie likwidacji bądź upadłości spółki otrzymają wszystkie należne im odprawy.

Pasażerów po 1 września chce wozić już Veolia Transport Polska, która złożyła ofertę kupna MPK, a jej samochody obsługują komunikację zastępczą. Od kilku dni kierowców autobusów w Kielcach poszukuje też Polski Express, znany z obsługi przede wszystkim linii międzymiastowych. - Po 1 września obsługę zapewni na pewno trzech przewoźników, ale niewykluczone, że i czterech - mówi Marian Sosnowski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. Ale z wyjątkiem Veolii nie chce zdradzić nazwy innych przewoźników. - To na pewno będą autobusy komunikacji miejskiej, a nie PKS - zapewnia Sosnowski.

Tymczasem w sobotę około godz. 19 doszło do trzeciego już ataku na autobus komunikacji zastępczej. Tym razem kamieniami obrzucono autobus obsługujący linię nr 2, który jechał ul. Hożą. - Nikomu nic się nie stało, chociaż wybito szybę. Kierowca zeznał, że kamieniami rzucało trzech chłopców w wieku pięć-osiem lat. Po ataku dzieci uciekły między bloki - informuje oficer dyżurny kieleckiej policji.

W weekend sporo zamieszania wywołała nieścisłość w rozkładach jazdy komunikacji zastępczej. Wynikało z nich, że rozkłady dotyczą tylko dni roboczych. Tymczasem obowiązywały również w sobotę i niedzielę. - To wada programu komputerowego. Żeby zmienić taki opis tabelki, trzeba by nanosić zmianę na każdym rozkładzie. A na to zabrakło czasu - tłumaczy Sosnowski.

Strajkująca załoga zaplanowała na jutro pikietę siedziby ZTM przy ul. Głowackiego. Potrwa ona od godz. 10 do 12.
Kolejny cios dla Radomia. Po wakacjach z rozkładu znikną następne pociągi
Tomasz DYBALSKI

Od września z radomskiego rozkładu jazdy prawdopodobnie znikną pociągi do Gliwic, Wrocławia i Warszawy. Ujawniono projekt zmian rozkładów jazdy pociągów.

Projekt opublikowało na swojej stronie czasopismo "Transport i Komunikacja”. Cięcia są ogromne – w całej Polsce może zniknąć kilkadziesiąt pociągów. W rozkładzie radomskim zmiany dotyczą pięciu połączeń.

LIKWIDUJĄ POCIĄG DO WROCŁAWIA...

Od września przestanie kursować "Bystrzyca” – nocny pociąg do Wrocławia. Jeszcze kilka lat temu był to skład złożony z kilkunastu wagonów kursujący do Jeleniej Góry. Obecnie jeździ tylko dwa razy w tygodniu – w piątki i niedziele. – Wtedy obłożenie jest na nim spore. Często jeżdżę tym pociągiem i wiem, że podróżuje nim naprawdę sporo pasażerów – komentuje Andrzej Lewandowski, prezes Klubu Miłośników Kolei w Radomiu.

...GLIWIC...

Pociąg "Długosz” składa się z wagonów do Krakowa i Gliwic, rozłączanych w Kielcach. Od września ma kursować tylko do Krakowa. – To jakiś skandal – denerwuje się radomianka Anna Głogowska, stała pasażerka "Długosza”. – W tym pociągu często podróżuje się na korytarzu. Jeśli PKP likwiduje tak dobre połączenia, to gratuluję im rozsądku.

...I WARSZAWY

Definitywnie z rozkładu zniknie pospieszny "Staszic” z Kielc do Warszawy, a "Sienkiewicz” tej samej relacji nie będzie jeździł w niedziele.

Jedyną pozytywną zmianą będzie możliwość bezpośredniej podróży na Podkarpacie, ale tylko raz w tygodniu. Do Przemyśla przez Kraków pojedzie w nocy z czwartku na piątek pospieszny "Nosal”.

Na planowane likwidacje narzekają też studenci. Zarówno "Bystrzyca” jak i "Długosz” wyjeżdżają z Lublina. Pociągi to najdroższe, ale też najszybsze połączenie z tego miasta. Pociąg jedzie równe półtorej godziny. I PKS-y, i busy jadą o około pół godziny dłużej.

BEZ KOMENTARZA
Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity uważa, że źle się stało, że pasażerowie dowiedzieli się o planowanych likwidacjach.

– "Transport i Komunikacja” to czasopismo prowadzone przez sympatyków Przewozów Regionalnych (PR uruchomiły niedawno konkurencyjne dla pociągów Intercity połączenia Interregio – przyp. Red.) i zachowali się bardzo nieładnie. To projekt zmian i może się on jeszcze zmienić – twierdzi Ney. Przyczyn planowanych likwidacji rzecznik nie chciał komentować. Jak informuje "Transport i Komunikacja”, planowane zmiany są zatwierdzone przez zarząd spółki PKP Intercity.

Podkreślony fragment idealnie obrazuje podejście PICu do klienta.
Mam nadzieję, że w Radomiu wreszcie zagoszczą InterRegio, bo inaczej, to 225-tysięcznie miasto będzie posiadało jedynie kilkanaście połaczeń pociągów osobowych dziennie... I jak tu jeździć koleją? Nie wspominam o tym, że do Warszawy rano przydałyby się jeszcze ze dwa przyśpieszone pociągi...

Podróżni PKS mają mieć lepiej
Pasażerowie mają czuć się bezpiecznie na kieleckim dworcu autobusowym. Są też lepsza informacja i nowe pojazdy.

Bramki zabezpieczające i dwudziestoczterogodzinna ochrona to środki, jakie przedsięwzięło Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Kielcach, aby pasażerowie czuli się na dworcu bezpiecznie.

Kieleckie PKS szybko zareagowało na zarzuty, jakie "Echo Dnia” kilkakrotnie wysuwało pod adresem firmy. Pisaliśmy, że nie działała jak należy informacja na dworcu, a system zabezpieczenia w postaci monitoringu szwankował, czego skutkiem były kradzieże i rozboje na dworcu. Teraz ma się to zmienić. Pierwszym krokiem było zamontowanie i usprawnienie monitoringu w hali dworcowej i przy stanowiskach, a kolejnym - sprowadzenie firmy ochroniarskiej.

PATROLE I BRAMKI

- Podpisaliśmy umowy na patrole interwencyjne z firmą ochroniarską, a do tego mamy ochroniarzy, którzy całodobowo patrolują dworzec i jego teren. Chcemy mieć pewność, że nasz majątek jest dobrze chroniony i że pasażerowie nie muszą się martwić o swoje bezpieczeństwo - mówi Grzegorz Kowalczyk, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Kielcach.

Dodatkowo przy stanowisku, gdzie autobusy wysadzają pasażerów, została ustawiona budka z kontrolerem, który obsługuje szlabany, monitorując autobusy, które wjeżdżają na dworzec i opuszczają go.

- Montując bramki i szlabany, chcieliśmy przede wszystkim przeciwdziałać nieuczciwej konkurencji, a także mieć rozeznanie w tym, kto wjeżdża i kto opuszcza dworzec. Dodatkowo pracownik PKS, który czuwa nad kontrolą ruchu, ma w swoich obowiązkach udzielanie informacji o rozkładach jazdy pod numerem telefonu: 663-761-294 - podkreśla Grzegorz Kowalczyk.

Kieleckie PKS inwestuje w nowsze pojazdy. Do zakupionej już setry dołączyły trzy minibusy marki Mercedes Sprinter. Pojazdy te mają być wysyłane na trasy, gdzie liczba pasażerów jest niewielka.

- Jesteśmy już po rozmowach z gminami z powiatu kieleckiego, z którymi chcemy zawrzeć umowy na usługi komunikacyjne. Gdy zakończymy ustalanie szczegółów, będziemy mogli dokupić większą liczbę pojazdów, tak aby odpowiedzieć na zapotrzebowania naszych partnerów - dodaje Grzegorz Kowalczyk.

INWESTYCJA Z MIASTEM

Nadal również trwają rozmowy Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej z władzami Kielc o podjęciu współpracy i zagospodarowaniu dworca i przyległych terenów. Biuro Planowania Przestrzennego, wydział kieleckiego Urzędu Miasta, pracuje obecnie nad koncepcją tego terenu i jego możliwym wykorzystaniem w przyszłości. Spotkanie samorządowych władz Kielc z zarządem firmy już kilkakrotnie się odbyło i obie strony są usatysfakcjonowane wstępnymi ustaleniami.

- Wystosowaliśmy pismo do Ministerstwa Finansów, czyli głównego właściciela PKS w Kielcach, o tym, że jesteśmy zainteresowani podjęciem szeroko zakrojonej współpracy i wspólnych planów inwestycyjnych. Jeżeli ministerstwo nasze plany, na razie bardzo ogólne, poprze, wówczas możemy zacząć się zastanawiać nad tym, co ewentualnie moglibyśmy dobrego stworzyć na dworcu. Na pewno zachowamy jego kształt i najważniejsze funkcje komunikacyjne. Chcemy jednak wykorzystać doskonałe położenie dworca i mnóstwo przestrzeni, która wciąż jest niezagospodarowana, i skłonić i pasażerów i kielczan, aby zostawiali tam swoje pieniądze - mówi Czesław Gruszewski, zastępca prezydenta Kielc.

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080315/POWIAT0104/952170130


14. dzień strajku komunikacji miejskiej
marc
2007-08-27, ostatnia aktualizacja 2007-08-26 19:45

ITS Michalczewski to trzecia firma zainteresowana wożeniem pasażerów po Kielcach. Jej przedstawiciele w sobotę szukali kierowców wśród strajkujących pracowników MPK i mówią, że chcą przejąć kieleckiego przewoźnika
- Jeszcze negocjujemy kontrakt z Zarządem Transportu Miejskiego. Sukces negocjacji i nasze wejście do Kielc od 1 września najbardziej zależy od znalezienia 70 kierowców, bo 35 nowoczesnych niskopodłogowych autobusów już mamy - mówi Robert Michalczewski, dyrektor warszawskiego oddziału radomskiej firmy ITS Michalczewski, który przyjechał w sobotę do Kielc. Kierowców szukał w bazie strajkującego MPK. - Ci kierowcy znają miasto i mają uprawnienia - tłumaczy Michalczewski i dodaje, że na razie nikt się nie zgłosił, chociaż w ITS mogliby zarabiać więcej niż w MPK. Przedstawiciele firmy jeszcze do Kielc przyjadą. - Jesteśmy zainteresowani kontraktem na obsługę miasta i ewentualnym kupnem MPK. Jedno przedsiębiorstwo już tak przejęliśmy z gwarancjami dla pracowników - mówi Michalczewski.

- To pokazuje, jak atrakcyjną firmą jest MPK - mówi Bogdan Latosiński, szef komitetu strajkowego w MPK. Strajkujący kierowcy, żeby skorzystać z oferty ITS i innych przewoźników, mogą iść na bezpłatne urlopy. Dzięki temu nadal będą pracownikami MPK i w razie likwidacji bądź upadłości spółki otrzymają wszystkie należne im odprawy.

Pasażerów po 1 września chce wozić już Veolia Transport Polska, która złożyła ofertę kupna MPK, a jej samochody obsługują komunikację zastępczą. Od kilku dni kierowców autobusów w Kielcach poszukuje też Polski Express, znany z obsługi przede wszystkim linii międzymiastowych. - Po 1 września obsługę zapewni na pewno trzech przewoźników, ale niewykluczone, że i czterech - mówi Marian Sosnowski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. Ale z wyjątkiem Veolii nie chce zdradzić nazwy innych przewoźników. - To na pewno będą autobusy komunikacji miejskiej, a nie PKS - zapewnia Sosnowski.

Tymczasem w sobotę około godz. 19 doszło do trzeciego już ataku na autobus komunikacji zastępczej. Tym razem kamieniami obrzucono autobus obsługujący linię nr 2, który jechał ul. Hożą. - Nikomu nic się nie stało, chociaż wybito szybę. Kierowca zeznał, że kamieniami rzucało trzech chłopców w wieku pięć-osiem lat. Po ataku dzieci uciekły między bloki - informuje oficer dyżurny kieleckiej policji.

W weekend sporo zamieszania wywołała nieścisłość w rozkładach jazdy komunikacji zastępczej. Wynikało z nich, że rozkłady dotyczą tylko dni roboczych. Tymczasem obowiązywały również w sobotę i niedzielę. - To wada programu komputerowego. Żeby zmienić taki opis tabelki, trzeba by nanosić zmianę na każdym rozkładzie. A na to zabrakło czasu - tłumaczy Sosnowski.

Strajkująca załoga zaplanowała na jutro pikietę siedziby ZTM przy ul. Głowackiego. Potrwa ona od godz. 10 do 12.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
PKS
NIK: Kielecki PKS wyłudzał dopłaty
800 tys. zł wyłudził kielecki PKS od urzędu marszałkowskiego - wynika z raportu NIK, do którego dotarła "Gazeta". Kontrolerzy twierdzą, że odpowiadają za to przedstawiciele poprzedniego zarządu spółki.

- Analizujemy wyniki tej kontroli pod kątem skierowania zawiadomienia do organów ścigania. Decyzja zapadnie do połowy przyszłego tygodnia - mówi Tadeusz Poddębniak, dyrektor kieleckiej delegatury NIK.

Kontrolerzy sprawdzali prawidłowość wykorzystania pieniędzy na dopłaty do biletów ulgowych, które są refundowane przez urząd marszałkowski. PKS w latach 2004-2007 złożył wnioski o dofinansowanie za blisko 5 mln zł, powołując się na obowiązujące przepisy. NIK zakwestionował dowóz dzieci do szkół, które również traktowano jako przejazdy, które mogą być refundowane.

"W ocenie NIK spółka, przewożąc dzieci do szkół w gminach Łopuszno, Mniów, Masłów i Kielce, nie wykonywała kursów w ramach linii komunikacji regularnych, a więc publicznych, czym naruszyła postanowienia ustawy o transporcie drogowym i umowy podpisane z samorządem województwa" - czytamy w wystąpieniu pokontrolnym.

Zgodnie z przepisami bilety są refundowane przewoźnikom, którzy wożą osoby uprawnione do ulg, np. uczniów i studentów, w ramach przewozów regularnych. To takie przewozy, gdzie m.in. rozkłady jazdy są na wszystkich wymienionych w rozkładzie jazdy przystankach, pasażerowie wysiadają tylko na wyznaczonych przystankach i otrzymują bilety. - W praktyce oznacza to, że dzieci powinny wsiadać do autobusu kursującego na danej trasie, z którego może skorzystać każdy podróżny. Dowóz dzieci autobusami przeznaczonymi tylko dla nich nie jest komunikacją regularną - tłumaczy jeden z pracowników urzędu marszałkowskiego.

Takimi przewozami według NIK nie było np. dowożenie dzieci do SP nr 25 w Kielcach w latach 2004-2005. PKS nie miał zezwolenia na wykonanie regularnej komunikacji autobusowej na tej linii, a mimo to pobrał dotację w wysokości 177 tys. zł.

Podobnie było z dowożeniem dzieci do Łopuszna, gdzie w praktyce zorganizowano dla uczniów przewozy specjalne, a na dodatek brakowało zezwolenia na przewóz osób na terenie gminy. Tu kielecki PKS pobrał 331 tys. zł dotacji.

"Łącznie w badanym okresie spółka nienależnie pobrała dopłaty w wysokości 796.579,17 zł, które wraz z odsetkami w wysokości jak dla zaległości podatkowych winna zwrócić do urzędu marszałkowskiego" - pisze NIK. Izba zwróciła też uwagę, że urząd marszałkowski uprawniony był do przeprowadzania kontroli przewoźnika, ale zrobił to dopiero w połowie 2006 roku i zażądał zwrotu dotacji. Ta sprawa do dziś toczy się w sądzie.

"Odpowiedzialność za przedstawione wyżej nieprawidłowości ponoszą Krzysztof Musiał, prezes zarządu spółki w latach 2004-2006 (do 15 lipca), i Andrzej Klamka, kierownik działu przewozów w latach 2003-2007 (do 31 maja)" - czytamy w wystąpieniu pokontrolnym. Pozytywnie oceniono działanie zarządu po pierwszym półroczu 2006 roku.

- Nie będę komentować wyników kontroli, bo ich nie znam. Przypomnę tylko, że urząd marszałkowski miał zastrzeżenia dopiero w 2006 roku. Gdyby wcześniej były jakieś uwagi, na pewno zareagowalibyśmy - twierdzi Krzysztof Musiał, były prezes PKS.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5743934,NIK__Kielecki_PKS_wyludzal_doplaty.html
Nie wiem dlaczego wszyscy tak zachwycają się tym pekaesem Mława? Od kiedy ilość i relacja kursów świadczą o kondycji firmy i jej wizerunku?
Bo co takiego ma Mława oprócz tych wszystkich lini?
-fatalną stronę internetową godną ucznia 2 klasy liceum o profilu informatycznym(przepraszam uczniów) z niepotrzebną nikomu historią a raczej martyrologią firmy i tekstami typu: Teren zajezdni po deszczach zamieniał się w grzęzawisko. i jednocześnie bez rozkładu jazdy chociaż swoich kursów( konia z rzędem temu kto znajdzie w internecie rozkład kursu np.: Hrubieszów - Łeba);
- kilka używanych Bov i 2 Siderali i paru Liderach
- całej masy H10 i lokalnych Manów UL które ochoczo i nałogowo wysyłają na kursy 800 -set kilometrowe;
No i nie wiem dlaczego uważa się tutaj że gnanie autobusu w wakacje przez całą Polskę to takie straszne kokosy.

No więc zabawmy się w Romana Młodkowskiego

Ponieważ nie mogę znaleźć rozkłądu lini Hr-łeba, Hel, Węgorzewo(sic) posłuże się połączeniem Hr-Ustka.
Długość 815km.

Zakładamy(optymistycznie) że jedzie zawsze pełen autobus czyli 49 msc i każdy zapłacił za bilet średnio 65 zł
49 * 65 = 3185 zł
zakładamy że jeździ od 1 lipca do 31 sierpnia na zmianę czyli jeden kurs dziennie na danej trasie:
62 dni * 3185 zł = 197470 zł

koszty stałe
- hotel
62 dni * 50 zł = 3100 zł
- paliwo
zakładamy że taki autobus spali średnio 35 litrów/100km
62 * 815 = 50530km
0,35l/km * 50530km = 17685,5l
średnia cena ON to 4,00zł/l
17685,5 * 4,00 = 70742zł
- pensje kierowców
2 kierowców
powiedzmy że każdy dostaje 100 zł dniówki
62 * 200 = 12400zł

I podliczamy:
3100+70742+12400 = 86242zł

197470 - 86242 = 111228zł

Po dwóch miesiącach mamy ponad 100 tyś ale przypominam że to były bardzo optymistyczne założenia.
Dużo to czy mało? Nie wiem ale porównajmy to z lokalnym kursem

Kurs Bydgoszcz - Toruń
długość - 47 km
iloś kursów w jedną stronę średnio 15 dziennie
przez dwa miesiące przejedzie
47 * 15 = 705 * 2 = 1410km dziennie
1410 * 62 = 87420km
Zakładamy że jedzie każdym kursem 15 osób ktorzy kupili bilety po srednio 6 zł
15 * 6 = 90zł
kursów w obie strony jest 30
30 * 90 = 2700zł
2700 * 62 = 167400 zł

koszty stałe:
paliwo
0,35 * 87420 = 30597l
30597 * 4,00 = 122388zł
pensje
kursy obsłuży 4 kierowców jednak zarobiają oni mniej niż kierwocy na dalekobieżnych powiedzmy 80 zł
4 * 80 zł = 320 zł
320 * 62 = 19840zł

podliczamy:
122388 + 19840 = 142228 zł

167400 - 142228 = 25172zł

Mniej więcej tak to wygląda jednak nie wiadomo które wyniki należy podzielić a które pomnożyć i przez ile, pewne jest że autobusy na liniach dalekobieżnych nie zawsze bywają pełne i nie kazdy ma bilet za 60 zł a na takim Kom Busie do Trounia ludzi jeździ sporo(tanio, szybko i wygodnie) więc jak jest naprawdę nie wiadomo.
Wiadomo jednak że pekaesom bardziej opłaca się na wakacje posyłać wozy za granicę niż z Hrubieszowa do Łeby. Stawki za km już są powyżej 5 zł a takiego wyniku nie uzyskamy na lini krajowej.Przy dobrej umowie z biurem podróży autobusy będą całe wakacje jeździły nie martwiąc się tym czy nie będzie padało i czy ludzi pojadą nad morze. Stąd w PKS Bydgoszcz autobus wraca z Hiszpani kiermani piorą koszule i dalej w drogę. A to że na Komforcie Many UL… no cóż.. widocznie to im się bardziej opłaca. Zresztą daltego swoje kursy do Kielc, Szklarskiej , Zielonej Góry otwierają po 15 września.

A wracając do Mławy to mimo tych wszystkich lini nie widać żadnego rozwoju firmy bo wybaczcie ale kupno przechodzonej Bovy to dla mnie żaden rozwój. Czy oni mają jakiegoś fabrycznie nowego wysokopokładowca?
Dla mnie numerem 1 wśród pekesów jest PKS Białystok.
Całoroczne połączenia z każdym miastem wojewódzkim(oprócz Gorzowa), co roku nowy wóz w wysokim standardzie.
Tylko nikt tego nie zauważa tylko większość podnieca się tym że Mława otworzyła jakieś kursy z niespełna 19-sto tysięcznego Hrubieszowa…
…no coment…

p.s. A co do uruchamiania kursów za granicę przez PKS Mława to nie ma szans bo na Mana ul ludzie na takiej trasie się nie nabiorą
Sądzę, że ta dyskusja jest jałowa i niczego nie wnosi, a prawda oczywiscie jest po środku. Nie prawdą jest ze PKS=H9 i bus=Sprinter a generalizowanie Lublina na całą Polskę jest o tyle bez sensu, że z pewnością nie jest to region reprezentatywny dla kraju.
Ja tabor busowy znam ze świętokrzyskiego (mam tam trochę rodziny), w okolicach W-wy całe szczęscie jego poznawanie mi nie grozi.
Natomiast busów nie lubie za stosunek do pasażerów. I to jest nie tyle moje zdanie, bo busem mam okazję jeździć co najwyżej kilka razy w roku, ale moich znajomych, którzy jeżdżą codziennie. Kiedys to ci busiarze swoimi Nyskami to pod dom by podwieźli, na podwórze wjechali i do domu zanieśli. Byle by zarobić. Odkąd konkurencja busowa spowodowała wytrzebienie połączeń autobusowych ta sympatia busiarzy radykalnie się przemieniła w postawę rodem z PKSu czasów prosperity, tzn. komunizmu- ,,nie podoba się, to nie jedźcie"- tyle że obecnie połączenia busowe to jedyne źródło dojazdu do wielu podkieleckich miejscowości, odkąd PKS Kielce znacznie ograniczył przewozy lokalne i zajał sie szerzej dalekobieżnymi.
A tabor- Sprintery to pojazdy reprezentacyjne busiarzy, jak Scanie Irizar w PKSie. Poza tym VW LTeki, Mercedesy 307, Iveco TurboDaily, na niektórych liniach można jeszcze spotkać Volkswageny Transportery z silnikiem z tyłu. Większość tych aut dziesięć lat ma już za sobą. W wielu z nich śmierdzi niesłabiej niż w hadziewiątkach, nie tylko zatęchlizną ale i paliwem. Siedzenia upakowane na maksa, nawet po kilkanaście (12-15) w wozach, które na Zachodzie rejestrowane są na 9 osób. A poza tym notorycznie nie wydaje się paragonów na dowód opłaty za przejazd. Jeżdżą jeszcze tacy, którzy są nierejestrowani (brak oznakowania BUS ze znaczkiem kierownicy) choć na pewno jest ich znacznie mniej niż kilka lat temu.
Rozkłady jazdy- istnieją takowe, ale nie wszyscy busiarze poświęcają im jakąkolwiek uwagę. Nie do rzadkości należy sytuacja, zę pojazd nie odjeżdża mimo godziny odjazdu, lecz czeka, aż zbierze sie komplet pasażerów. Nie jest też przypadkiem, że linie "przyspieszone" , które nie wiozą kompletu pasażerów zatrzymują się na pzrystankach tylko dla linii zwykłych. Czas przejazdu jest wzięty z księżyca, możliwy może do osiągnięcia w Niemczech a nie w Polsce. Moim zdaniem taki czas wcale nie jest po to, żeby iść na rękę pasażerom i żeby szybciej byli w domu. Celowo zakłada się czas niewykonalny, żeby bus miał opóźnienie, a wtedy zbierze ludzi przyjeżdżając 2-3 minuty przed skoordynowanym na papierze kursem PKSu.
To jest obraz BUSIARSTWA z kieleckiego, i jeżeli taki mógłby się powtórzyć w Warszawie, to ja życzę MZA jeżdżenia do końca świata i o jeden dzień dłużej. Jeżeli inaczej jest w innych regionach Polski, to ja chylę czoła, jednocześnie przymrużając oko.
PKSy mają swoje minusy i wyliczać ich nie trzeba. Uważam jednak, że postkomunistyczna konkurencja zmusiła ich do większej dbałości o interes pasażera niż przewoźnicy prywatni. Przede wszystkim obowiazują ich badziej rygorystyczne umowy, wg których nie można ot, tak sobie kursu zawiesić czy nie wykonać.

----- Original Message -----
From: Grzegorz Piotrowski <.

i jeżdżą osobowym do Skarżyska i dalej Sienkiewiczem,
tylko że ta Solina jest w atrakcyjnych godzinach,
a uważasz że w Polasce są aż takie dobre skomunikowania, żeby jechać
z przesiadkami ...



Ja nie mam nic przeciwko 2 "dwójkom" do Ostrowca i Sandomierza przyczepianym
w Wawie do
Soliny i Sanu z rozłączeniem w Skarżysku.
Nie wiem natomiast dlaczego aby rano "Solina" przez Skarżysko nie miała
konkurencji rozwalono w Lublinie skomunikowanie "Roztocza" a osobówką do
Stalówy (odjeżdża ok. 20 min za wcześnie). Jest tak - "Solina" przez Skar.
Kam. -
WC 6.31 - StWRozwadów 12.30. Przez Lublin byłoby tak - 6.32 Roztocze z WC -
9.00 Lublin. 9.10 Bipa (obecnie 8.40) - Rozwadów 11.15 (obecnie
10.45). Nawet gdyby "Solina" była osobowa na odc. Lublin-Rozwadów to
wyszłoby co najmniej godzinę krócej. Ciągle naczalstwo od rozkładów prawi o
oszczędności a tu można zastąpić 10 pociągów czterema (połączyć Solinę z
Roztoczem a San wstawić zamiast Reja o 15.32 z WC - 18.00 Lublin - 20.15
StWRozw - 22.15 Przemyśl) i jeszcze skrócić czas jazdy o ponad godzinę.
Poza tym ktoś pisał tu jak Kielczanie się wqr*** że przez te manewry w
Skarżysku  wydłuża się im czas jazdy do Stolicy.

| do Wawy. Już nie
| wspomnę o tym że Starachowice i Skarżysko są połączone komunikacją
miejską
| marki Neoplan

ha ha ha
strare Jelcze to wszystko ...



W maju byłem w Skarżysku i widziałem 2 Neoplany - do i z Starachowic. Może
faktycznie miałem szczęście . Chyba zacznę grać w totka...

chyba nigdy nie jechałeś tym autobusem,
bilet ulgowy ze Starachowic do Skarżyska kosztuje 2,6 a kolejowy 1,9
a strarachowicki MZK jest w sutuacji podobnej do PKP ...



No nie jechałem ale z tego wynika że normalny MZK kosztuje 5,20 ? To
przecież jakaś paranoja.  Chyba brakuje jeszcze tylko prywaciarzy do
totalnego udupienia MZK. Zaczną wozić za 2,00 PLN tak jak Lublin - Lubartów
czy Łęczna i MZK sie skończy... :-(

| pośpiech tam się nie zatrzymuje choć jedzie tylko 15 min krócej od
osobówki
| na odc. Skarżysko - Sandomierz..

na tej trasie da się wydusić do 30 min. szybciej, a wtedy czas przejazdu
bułby już atrakcyjniejszy.



Da się, ale się nie da...

| 3. Żeby nie było konkurencji to można przecież uekspresowić całkiem 120,
| 121, 140, 220, 330, 360 i 380 tak jak 300, 400 i CMK.

jestem za :-)
i jeszcze dorzuciłbym 550 (ale tylko odcinek Lublin - Warszawa)



Wtedy bilet do Wawy wychodziłby 50 zł i 80% pasażerów przesiadłoby się na
busy za 25 zł. Tu NIESTETY jest konkurencja dla PKP

i PKP pozbędzie się deficytowych pośpichów,
wiem że byłoby dużo płaczu, ale wszyszłoby to na dobre tak jak na CMK i
E20
a jak komuś zależy na cenie to zawsze znajdzie jakiś Ex i ceną rynkową ...



Pewnie w rynkowej cenie byłby  EX Lub-Wawa o 20.30  - oprócz piątków i
niedziel .

nie sądzę że przy obecnym czsie wogóle któś jeździ z Sandomierza do Wawy,
co najwyżej do stacji pośrednich, PKS pewnie jedzie dużo szybciej :-(



A tak bronisz tego Sandomierza przede mną.

a uważasz że ludzie tylko do Warszawy jeżdżą, może Ty jeździsz, ale inni
chcieliby wysiąść także na innych stacjach, a Lublinowi nie brakuje
połączeń
z Warszawą.



Ależ ja nie piszę że Lublinowi brakuje połączeń z Wawą - no może pośpiecha
ok. 6 rano zamiast EXa czy ICka. Poza tym jeżeli ktoś chce jechać z
Przemyśla, Przeworska czy Rzeszowa do Kielc to szybciej wychodzi przez
Kraków (!) niż przez  Stalówę i Skarżysko.
Propos jeżdżenia tylko do Wawy - u mnie na roku (w Lublinie) 1/3 studentów
było z Lubelszczyzny, 1/3 z Podkarpacia i 1/4 ze Świętokrzyskiego. Niektórzy
studiują w Lublinie bo bliżej i taniej np. wynająć albo kupić mieszkanie.
Teraz Przemyśl, Jarosław i Przeworsk nie mają bezpośrednich połączeń z
Lublinem i godzinę dłuższe z Wawą niż mogłoby być - za to mają bezpośrednie
z Radomiem, Ostrowcem, Starachowicami i Skarżyskiem.
Ilu ludzi z Przemyśla i okolic ma jakieś interesy w COPie - nie wiem ale
podejrzewam że mniej niż w Lublinie.

| Starachowice i Ostrowiec ok. 10 min. dłużej
.
| Bezpośrednie połaczenie z Wawą zyskałyby metropolie Lubelszczyzny -
Kraśnik
| (50 tys. mieszk.!),

ale i tak ma dobre połączenie z przesiadką w Lublinie



Fakt.

| oraz wiochy między Skarżyskiem i Sandomierzem.

a tamte połączenia mają dobre połączenia z Warszawą,
osobowymi do Skarżyska na Sienkiewicza lub Wetlinę.



 "a uważasz że w Polasce są aż takie dobre skomunikowania, żeby jechać
 z przesiadkami ..."

Pozdrawiam
Aron


>