Szukaj:Słowo(a): PKS odjazdy z Łodzi
stokrotka - dziwne twe pytanie.
wystarczylo troche poszukac - pewnie nie chcialo sie - latwiej rzucic problem w siec.
pks nie rozpieszcza w swej ofercie.
zdecydowanie latwiej przemieszczac sie dzieki pkp. przekonaj ciocie aby jednak jechala po szynach + opaska na oczy - wygodniej.
tu mozesz poszukac propzycji pks - www.rozklady.com.pl/main.php?page=polo&

Połączenia na trasie :
ŁÓDŹ - ŚWINOUJŚCIE
Opisy oznaczeń kursów zobaczysz po ich wskazaniu
Trasę kursu zobaczysz klikając w relację
Odjazd Przyjazd Oznaczenia Relacja
22:10 7:35 P L n # ŁÓDŹ - ŚWINOUJŚCIE
przez POZNAŃ,D.A., KAMIEŃ POMORSKI

Połączenia na trasie :
GDAŃSK - ŚWINOUJŚCIE
Opisy oznaczeń kursów zobaczysz po ich wskazaniu
Trasę kursu zobaczysz klikając w relację
Odjazd Przyjazd Oznaczenia Relacja
7:25 16:00 U GDAŃSK - ŚWINOUJŚCIE
7:25 16:00 P U GDAŃSK - ŚWINOUJŚCIE
przez SŁUPSK, MIĘDZYZDROJE

chcialem dobrze - pozdrawiam
> bilety to zdecydowanie nie. Niespecjalnie mnie interesuja podziały PKP i ich
> rozliczenia. Ma być wygodnie dla pasażerów a na ich nadmiar jakoś PKP chyba
nie
>
> cierpi.

No tak. Ale przecież jak kupisz bilet na PKS, to chyba też sie nie możesz
przesiąść. Jak kupisz bilet na kurs obsługiwany przez PKS Łódź to nie
pojedziesz kursem, który obsługuje PKS Wieluń. Ba! Dochodzi już do takich
paranoi, że na przystanku autobusowym wiszą jedynie rozkłady jednego PKSu,
mimo, iż połączenia z tegoż obsługuje kilka PKSów. Czasem jest jeszcze fajniej,
bo nazwijmy to "dominujący" w danym regionie PKS wypisuje godziny odjazdów
swoich oraz tylko kursy innych przewoźników na trasach, których sam nie
obsługuje. Natomiast na trasach, po których jeździ wypisuje już tylko swoje
kursy. No i takich przykładów można mnożyć. Dlaczego zatem nie czepiamy się
PKSów, tylko kolei? PKP PR i PKP IC to tak samo oddzielne spółki, jak
poszczególne PKSy, czy jak PKS Łódź i PKP PR. Po prostu są to dwie różne firmy
i tyle.
Oczywiście - sytuacja jest głupia, ale po prostu czepiamy się nie tych ludzi.
Kibel należy się tym, którzy zadecydowali o takim a nie innym podziale PKP na
spółki. Oraz tym, którzy nie informują o tym, że taki podział jest.
TLK53700 - farsa w wydaniu PKP
Nie ma co sobie zawracać głowy tym wytworem PKP. Pewnie stwierdzili że niech
stanie sobie w Łodzi, co im szkodzi. To tylko 6(!) odjazdów w ciągu roku.

To nie jest żart. Pociąg TLK, który PKP Intercity zaproponowało Łodzianom
pojawi się na stacji w Łodzi Kaliskiej 6 razy w ciągu całego obowiązywania
rozkładu na przyszły rok.

Jak tak ma wyglądać podrózowanie by PKP, to ja też wybiorę PKS'a
> Choćkach. Sprawia mi satysfakcję gdy widzę ten tłumek oczekujący
na tramwaj P n
> a
> Chocianowicach. A może wreszcie ten tłumek zabrałby się za durne
władze
> Pabianic.

Ja nie czuję satysfakcji - przecież to wszystko jest smutne i
momentami przerażające.

Jeśli zlikwidowaliby tramwaj - ludzie nic nie powiedzą.
Pani Krysia z panią Jadzią pomamroczą tylko na przystanku.
Młodzi mają prawie wszystko w nosie, to nie ich sprawa.
Pojadą sobie z kolegą superwozem, a nie z jakimiś starymi babami
tramwajem.

Nawet jak w zamian puściliby autobus co godzinę. Albo gdy niczego w
zamian by nie było. Przecież zawsze są wspaniałe busiki, niektóre
już za 4 złote. A zresztą, po co jeździć do Łodzi... Przecież
Pabianice są cudem świata.

Nawet w MZK Pabianice gdy zapytałem o komunikację z os.Bugaj to
powiedziano mi (a przynajmniej sens był taki), że jest PKS i często
kursujące busy, więc po co jakaś linia samtąd.
W MZK zastanawiają się nad tym jak będzie funkcjonowała linia
autobusowa, ale nie na Bugaj, lecz na trasie tramwaju.
Gdy MPK poinformowało o zerwaniu umowy z Pabianicami to MZK wykazało
się inicjatywą i przedstawiło opracowanie na temat uruchomienia
autobusu.
Szoda, że nie wykazują się inicjatywą w sprawie zmiany idiotycznych
godzin odjazdów i tras autobusów w samych Pabianicach.
PKSem na lotnisko
Od 30 października PKS uruchamia bezpośrednie, codzienne połączenie
autobusowe Łódź Lotnisko - Warszawa Dworzec Centralny.

Pierwszy autobus odjedzie z lotniska w Łodzi 30 października o godz. 10.30.
Natomiast kurs Warszawa - Łódź Lotnisko, odjeżdzający z Dworca centralnego o
godzinie 5.25 obsługiwany będzie od 31 października.

W srócie rozkład jazdy prezentuje się natępująco:
* Warszawa Dw. Centralny 5.25 - Łódź Lotnisko 8.30
* Łódź Lotnisko 10.30 - Warszawa Dw. Centralny 13.35

Więcej informacji o odjazdach z poszczególnych destynacji:
www.pks.lodz.pl/ lub pod numerem +48 (42) 631 97 06

Możliwy jest dojazd autobusami lini "Polski Express"
Informacje o odjazdach z poszczególnych destynacji:
+48 (22) 844 55 55 oraz na stronie: www.polskiexpress.pl

www.airport.lodz.pl/index.php?
option=com_content&task=view&id=31&Itemid=104&lang=iso-8859-2
Trzeba bylo porownac rozklad PKS z 1995 roku. Zdziwilbys sie...
Ponadto znaczna wiekszosc z przedstawionych kursow pomija duza liczbe przystankow PKS. Wtedy sie okazuje ze mamy tylko kilka odjazdow....
W zasadzie kazdy z dalekobieznych na odcinku Pabianice - Lask - Szpital nie zatrzymuje sie. Spora liczba polaczen podmiejskich kilka przystankow na odcinku Pabianice - Kolumna pomija.

Niwielka liczba kursow PKS i autobusy linii P (PKS) i D (ZKM-MZK) zatrzymuja sie na kazdym przystanku oznaczonym logiem PKS. A dodajmy ze linia D ma wiecej przystankow.

Najpierw padly polaczenia kolejowe (w godiznach szczytu co 20 minut....), pozniej 2/3 kursow PKS zniknelo.

I jeszcze jedno - toz te PKS'y tak naprawde to nawet dobrze do centrum Pabianic nie wjezdzaja. A linie PKS'u P, oraz D nie dosc ze przez cale centrum przejezdzaja to jeszcze dowoza pod kilka nielicznych zakladow przemyslowych....
Tego autbousy PKS'u niestety nie grarantuja (poza Phillipsem i Polfa....).

Drugie olewanie mieszkancow to np. Kolumna. Autobusy lini D popsoru sa latwiej osiaglane dla duzej grupy mieszkancow niz PKS ktory nie zauwaza ze dodatkowe 400 metrow zapychania pieszo moze zniechecic ...
Co do tej Kolumny to ciekawym jest wzmacnianai linii D na odcinku Kolumna - Pabianice. to tez cos mowi.

Jelsi juz pracowałem niedaleko Pabianic w Chechle przez kilka lat wiec akurat doskonale wiem jak trudno bylo trafic na kurs PKS'u z Lodzi by nie isc pieszo ponad kilometr tlyko dlatego ze akurat ten przystanek byl pomijany przez spora liczbe autobusow PKS'u.
MTV Unplugged z Kayah w Łodzi - jedzie ktoś?
Witam!

Czy ktoś jedzie może 28-ego listopada do Łodzi na koncert MTV Unplugged z
Kayah??? Ja jadę PKS-em (pociągiem się nie opłaca), chętnie bym komuś
potowarzyszyła. :)
Oto fragment rozkładu jazdy dla zainteresowanych:
POZNAŃ - ŁÓDŹ (221 km, pośpieszny)
Odjazd Przyjazd
06:00 10:25
10:00 14:25
13:00 17:25
ŁÓDŹ - POZNAŃ (221-243 km, pośpieszny)
Odjazd Przyjazd
23:10 03:43
23:30 03:40
23:45 04:30
06:30 10:55

Jakby co, proszę o kontakt na GG: 2575625 lub na maila z loginu.

Pozdrawiam,
Dominika :)
Dzisiaj jechałem autobusem z Łodzi i znowu jakieś osoby nie wiedziały, gdzie tu
się wysiada. Zapytały kierowcy, kiedy dojedzie na dworzec PKS. Kierowca
odpowiedział, że nie jedzie przez dworzec.
Najśmieszniejsza (?) sytuacja, na którą kiedyś trafiłem wyglądała tak, że pewna
osoba (w dodatku z ciężkim bagażem) zadała podobne pytanie, z tym że autobus
jechał do z Płocka do Łodzi, a sytuacja zdarzyła się już po odjeździe z
przystanku na ul. Siemirackiego, gdzieś w połowie ul. Łęczyckiej...
Niektóre osoby przyjeżdżające do Kutna autobusem, który kończy tu trasę, były
lekko zdezorientowane po dojechaniu na przystanek końcowy na ul. Jana Pawła II.
Na tablicy z rozkładem jazdy w miejscu wyjazdu było napisane "Kutno, D.A.", co
zrozumiały jako "Kutno, dworzec autobusowy". Pytały, gdzie ten dworzec jest i
dlaczego autobus tam nie przyjechał. A to przecież długa opowieść...
no coz.
powoli rosnie konkurencja,ze zlikwidowania polaczen do Trojmiasta najpewniej Polski Express sie usieszy i moze uruchomi kolejne polaczenia z Lodzi (odjazd o godzinie 14 jest nie za bardzo chyba).
Do tego ostatnio dowiedziałem się,że PKS jeździ do Wawy po mocno konkurencyjnej cenie,nawet przy 30 minutach dluzszej podróży.
11,50 zł. wlasciwie pod Centralny...
I znów mamy ta samą głupotę. Jest pociąg o 4:50 i potem przed ósmą. Wystarczy
przyjrzeć się rozkładowi PKS i Riviera, aby przekonać się, że PKP nie zależy na
pasażerach. Między Kmicicem a Hutnikiem jest kilka!!! autobusów, które dystans
do stolicy pokonują w 3h 10-20 minut. I nic nie przekona mnie do ekologicznych
pociągów. Jesli chcę być na 9-10 w Warszawie, ta spółka nie ma dla mnie oferty.
Dodatkowym minusem jest konieczność wykupienia biletu "nocnego" aby móc
dojechać na ten poranny pociąg przed 5. W latach 80-ych był "Opolanin" o 6:35.
Czy to niczego nie uczy, że bilety na niego trzeba rezerwować było nawet 2
tygodnie przed odjazdem? Chyba PKP widzi inne miasta jako cel marnego zarobku,
o Częstochowie nie myśli, bo to przedmieście Sląska.
Zawsze można do zawiercia dojechać i wsiąść w IC. Ale kochane PKP - to błędne
myślenie, dlatego w niedzielę z Łodzi wracałem z kolegą PKS-em Częstochowa.
Tanio, czysto, w miarę szybko. Chyba nikt mi nie powie, że na tym odcinku PKP
oferuje choć jedną z tych rzeczy zapewniając, że w każdej godzinie mam
połączenie. PKS to zapewnia. Jak ktoś nie wierzy polecam strony PKS Łódź. Tam
jest bardzo czytelny rozkład na ... 24 godziny, bo PKS nie ma już teraz godzin
nocnych...
Radom-Łódź zwykły w cenie pośpiesznego
Ostatnio miałem okazję przejechać się autobusem naszego szacownego
przewoźnika do Łodzi. Odjazd z radomskiego dworca o 8.50. Ciekawi mnie to, że
autobuś wykonuje kurs w kategorii pośpiesznego. Niestety rzeczywistość jest
całkiem odmienna. Autobus zatrzymuje się w małych miejscowościach nawet nie
gminnych zabierając stamtąd pasażerów. Rozumiem chęć zarobienia przez PKS,
ale odległość 112 km do Piotrkowa Tryb. autobus pokonał w 1,40godz. Nie
wspominając już o sporym tłoku i wiszących nad moją głową pasazerach.
Dlaczego zatem radomski PKS dopuszcza się takich praktyk???
A może potrzebna jest tu interwencja UOKiK???
Nowe Połączenie Autobusowe z Radomia do Łodzi
pksKOZIOLEK.pl Dnia 13.10.2006r. PKS KOZIENICE Spółka z o.o. uruchomiło
nowe połączenie Autobusowe z RADOMIA do ŁODZI przez: Przysuchę, Opoczno,
Sulejów, Piotrków Trybunalski

Godziny Odjazdów Autobusów:
RADOM,ul.Beliny Prażmowskiego
no i Studi wyprorokowałeś
Studi niedawno pisał, że jechał busem PKSu z Łodzi do Lublina 7 godzin. Teraz
stanie się to całkiem realne ( od października) bo PKS Chełm uruchamia kurs
do Łodzi przez ... Kielce.

Odjazd z Chełma o 4.45, odjazd z Łodzi ok. 15.00. Będzie kursował od 1
października w poniedziałki, piątki, soboty i niedziele.
zaczyna sie...
co roku w okolicach listopada ludzie ktorzy jezdza do krakowa zastanawiaja sie
czy pociagi krakow - lodz zostana zlikwidowane. albo jak idiotyczne godziny
wprowadzi PKP w tym roku (rok temu 5:07 rano odjazd pociagu dla turystow i
studentow!!), w tamtym roku zabrali nam Stoczniowca. zostaly 2 polaczenia.....z
DRUGIM NAJWIEKSZYM miastem w polsce (wedlug dziennikarki gazety:P). dobrze ze
chociaz PKS jezdzi, szkoda za dluzej i tak samo drogo ale przynajmniej pare
razy dziennie. PKP nie wie co to walka o klienta!!!
NIE ZABIERAJCIE NAM SUKIENNIC I REYMONTA!
PKS-y (nie wiem czy wszystkie) podjeżdżają bezpośrednio na lotnisko. Sam
korzystałem w lutym. Poszukaj godzin odjazdu tu:

www.pks.lodz.pl

Można też jechać Polskim Expressem, ale pierwszy wyrusza jakoś koło ósmej, więc
jeśli masz wylot rano, to pozostaje tylko PKS.
czemu się dziwić?
część połączeń już dawno zdominował PKS na drogach.
MPK ma zbyt duży, nieopłącalny tabor, do tego bardzo często rozkłądy wzięte są z kosmosu,a nie z potrzeb pasażerów.
Można jeszcze dodać,że PKP celowo uśmierca- z niewiadomych powodów- pewne połączenia.
Np. odjazd najlepszego połączenia Łodzi z Krakowem (Reymont) przeniesiony zostanie z godziny 7, na...5 (rano!).

PKP: zlikwidować i zaorać. im szybciej, tym lepiej.
Jak Cie widza, tak Cie pisza... :((
05.03.05, czyli dzisiaj, kilka minut przed 05.00, Dworzec Lodz Fabryczna,
jakas Pani probuje kupic bilet z Lodzi do Krakowa i lamana polszczyzna wolno
i wyraznie mowi: "Poprosze bilet z Lodzi do Cracow". "Dokad???" opryskliwie
odpowiada pani w kasie, choc doskonale to slyszy.
Niestety jest to dosc powszechan sytuacja, ktora kilkakrotnie zaobserwowalem.
Kasjerzy na Fabrycznej nie wykazuja jakiejkolwiek checi pomocy osobom, ktore
nie mowia w ich ojczystym jezyku. Doprawdy socjalizm pelna geba. Podobna
sytacja jest w kasie PKS. Tam obsludze sprawa niezwykla trudnosc napisanie
obcokrajowcowi na kartce godziny odjazdu autobusu. Wzruszenie ramion to
standardowe zachowanie ludzi, od ktorych przeciez w pewnym stopniu zalezy
wizerunek naszego miasta i panstwa.
Moze PKP i PKS powinny przeprowadzic jakies szkolenia swoich pracownikow.
Pierwsze powinno nosic tytul: :"Kulturalne zachowanie wobec klientow". Bo
obcokrajowiec to przeciez tez klient, a nie jak to sie niektorym wydaje
petent - a taki, co to sie nie wykloci bo nie umie polskiego jest traktowany
jak powietrze. Ech...szkoda gadac
Po 22-ej zostaje kurs PKS'u do Bełchatowa (odjazd z Dw. Fabrycznego 22:30). A
następnie tylko busy. Jeżdzą co dwie godziny odjeżdzjąc ze Składowej o
parzystych godzinach (z Pabianic odjeżdżają o godzinach nieparzystych). Radzę
wsiadać na poczatku trasy bo przy Centralu można się nie "załapać"...
Przez Łódz przejeżdża ulicami Składowa (okolice Dw. Fabrycznego)- Kilińskiego -
Piłsudskiego - Central - Żeromskiego - Al. Politechniki - Rondo Lorników
Lwowskich i Pabvianicka
Po Pabianicach bus przejeżdża uliocami: Warszawska - Duzy skręt - Myśliwska -
Waltera Janke - Nawroskeigo - Grota-Roweckiego - Kilińskiego - SDH - Zamkowa -
Konopnickiej - Moniuszki - Śniadeckiego - Jana Pawła II - Szpital (i zdaje się
ze obecnie jedzie Wiejską do dworca PKP).

Busy kursują w nocy tylko z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę.
> Czy ja wiem? Swego czasu "busiarze" wozili na pl. Dąbrowskiego, do którego
> zdecydowanie bliżej od 4 niż 11 czy 16. Nie wiedzieli co czynią?

Akurat Pl. Dąbrowskiego był efektem próby dowozu bliżej Pl. Wolności. Najbliższe
dogodne miejsce to Pl. Dabrowskiego, lecz raczej obstawiam że argumentem za nim
było zabieranie sprzed nosa pasażerów czekających na 51 jadące do Zgierza.
Busiarz odjeżdżał dokładnie kilka minut przed odjazdem linii 51. Dziwnym trafem
prze p. Dąbrowskiego PKS poprowadził linie do Romanowa. W sumie nie dziwię się
bo to dobre miejsce - blisko uniwerka, dogodne przesiadki.

> Samochodom by przeszkadzało - kolejny cykl sygnalizacji. Pasażer może się przej
> ść...

I z takim myśleniem należy WRESZCIE skończyć. Jakoś można w Krakowie, Wrocławiu,
Poznaniu ale q*** nie w Łodzi.
dabal1 napisał:

> A skad dokladnie odjezdza PKS?

Z Dworca Centralnego PKS który jest... inną nazwą Dworca PKP Łódź
Fabryczna.
Na Fabryczną kursuje z lotniska autobus linii L

> I czy jest tam jakas poczekalnia, zeby spokojnie
> przesiedziec do 2.30 do odjazdu autobusu?

Jest poczekalnia.
Spokój w poczekalni dworcowej? Kiedy ostanio miałeś okazję
skorzystać? Jest jak na dworcu...
Łódź-Katowice. Połączeń brak.
To jest kpina! Z Łodzi (aglomeracja milion mieszkańców) do Katowic (aglomeracja 2,2 milionów mieszkańców) NIE MA BEZPOŚREDNIEGO POCIĄGU (bo trudno za taki uznać pociąg o godz 3 w nocy).

A co uczyniono z pociągiem Reymont! Przyjeżdża na Dworzec Fabryczny o 22.33 - 3 minuty po odjeździe ostatniego autobusu PKS, który odwoził podróżnych do ościennych Pabianic. KPINA!

A jak wygląda pociąg Białystok-Bielsko Biała?
Koszmar! PKP grzeje w pociągach do obrzydzenia. Wytrzymać nie można. Poza tym skład przeznaczony do przejazdu przez całą Polskę w poprzek obligatoryjnie nie może mieć:
1. wysprzątanego kibelka (po co sprzątać, i tak zabrudzą)
2. papieru (po co kłaść - i tak sobie nim tyłki podetrą)
3. wody (no sama rozumiesz - wyleje się na tory)
4. warsu (bo przecież pociąg w planie jedzie tylko 14h)
5. minibarku - po co, przecież przebiegają nielegalnie panowie sprzedający piwo marki "Piwo"
Aron, zobacz proszę frekwencję na kursach PKS Ostrowiec:
- Ostrowiec - Łódź - Ostrowiec
- Przemyśl - Poznań.
Raczej nie jeżdżą puste. Godziny odjazdu do i z Łodzi PKS Starachowice były po prostu łudząco podobne do ostrowieckiego połączenia. Można je było zlikwidować w weekend.
Płockie pociągi: nowy rozkład - stare problemy
nie wiem czemu twórcy rozkładu jazdy nie pomyśleli o skomunikowaniu każdego
wyjeżdżającego pociągu z Płocka czy to do Kutna, czy do Sierpca. Rzeczywiście
do Torunia dojedziemy normalnie przez Sierpc tylko połączeniem porannym. W
związku z tym ciekawy jestem kto będzie z tego korzystał skoro jest tylko 1
sensowne połączenie na cały dzień. Moim zdaniem odjazdy pociągów z Płocka
powinny być przesunięte tak, ażeby pasażerowie mogli spokojnie przesiąść się
do następnego pociągu (Wa-wa, Toruń, Poznań, Łódź, itd.) i takie poprawki w
rozkładzie powinny zostać naniesione jak najszybciej. Również dotyczy to
przyjazdów do Płocka (również z Torunia dojedziemy bez dłuższego oczekiwania w
Sierpcu tylko połączeniem porannym). Ja jestem ciekawy jeszcze odnośnie 1
problemu. Miałem całkiem niedawno takie oto zdarzenie:
wyjechałem z Torunia pociągiem posp. już z 10 min opóźnieniem, a czasu na
przesiadkę na KM do Płocka w Kutnie miałem dokładnie 10 min. I co się okazało?
Pociąg posp. wjeżdżając dosłownie na stację Kutno idealnie minął się z
odjeżdżającym pociagiem KM do Płocka. Następny za okolo 3godz. No przecież to
jest fatalna polityka PKP - jakby nie mógł ten pociąg poczekać raptem 5 min i
umożliwić przesiadkę ludziom. Do Płocka dojechałem rzecz jasna PKS.
To jest nie tylko porażka ale moim zdaniem skandal.
Pomiędzy Łodzią a Pabianicami NIE MA KOMUNIKACJI Z PRAWDZIWEGO
ZDARZENIA.
PKS Łódź ma w nosie to jak ,i czy wogóle autobusy tej firmy jeżdzą
do Pabianic.PKS woli np. dzierżawić swoje "najnowsze" autobusy na
obsługę linii Z w Łodzi, natomiast to że do Pabianic jeżdza
praktycznie najgorze autobysy-nikogo nieobchodzi. Często szczególnie
w godzinach popołudniowych wypadaja kursy np w w dniu 31.12.2009 nie
było oczywiście autobusu o godź 17.00 z Pabianic Bugaju do Łodzi.
Osobny temat to busy- maksymalne opóźnianie odjazdów, podbieranie
pasażerów PKS i busom PKS. Widać że nikomu niezależy na prawdziwej
komunikacji. Miasto Pabianice "cieszy się" że niedopłaca do
komunikacji do Łodzi- a to jak podróżują mieszkańcy Pabianic do
Łodzi-to już władz NIE INTERESUJE.
Osobny temat to linia P- to jest ewenement żeby tak było jak teraz-
wszystkie inne linie podmiejskie wjeżdzają do centrum Łodzi tylko P
z winy Chyba Pabianickich władz-ma trasę taką że trzeba się
przesiadać w Chocianowicach.
Dużo by pisać o tym wszystkim ale to i tak niepomoże.Jeżśli chodzi o
PKS to jest firma która nawet na pisane do nich maile nieodpowiada-
jest więc firmą niestety niepoważną i od takiej firmy niemożemy
oczekiwać profesjonalnej komunikacji.Niestety
Oto rozkłady jazdy PKP/PKS na tej trasie. Obawiam się że będziesz
musiała nocować w nocy z soboty na niedzielę.

PKS
00:15 Warszawa, d.a. Zachodni
02:50 ŁÓDŹ
17:15 Warszawa, d.a. Zachodni
19:35 ŁÓDŹ
19:00 Warszawa, d.a. Zachodni
21:20 ŁÓDŹ
19:00 Warszawa, d.a. Zachodni
21:20 ŁÓDŹ
19:35 Warszawa, d.a. Zachodni
22:10 ŁÓDŹ
PKP
Warszawa Centralna-Łódź Fabr. wyjazd 04:47 przyjazd 7:20
odjazd 06:54 przyjazd 09:20
A może najpierw opanować bałagan na dworcu?
"W marcu na dworcu będzie można także korzystać z bezprzewodowego
internetu, a spółka zapowiada utworzenie połączenia do ukraińskiej
Winnicy."
Wieczorem nikt nie może udzielić informacji, wyświetlacz odjazdów
dezinformuje, rozkład jazdy nieaktualny.
Poza tym PKS stosuje praktyki monopolistyczne narzucając zbyt
wysokie opłaty na innych przewoźników korzystających z dworca.
A kiedy oni przestają wjeżdżać na dworzec,wyświetlacz nadal
informuje, że autobus będzie.
Dziś straciłem ponad dwie godziny próbując pojechać do Łodzi
autobusem przelotowym...
polecam www.pks.lodz.pl/r_2006/krajowy_25c.php

> Wg rozkładu z Chałubińskiego, ale skąd dokładnie?
kurs z Okęcia, przystanek Chałubińskiego/al.Jerozolimskie

Relacja: WARSZAWA, CHAŁUBIŃSKIEGO/AL.JER - ŁÓDŹ D.A.
CENTRALNY

4 połączenia

Odjazd Przyjazd Trasa linii Warunki kursowania Cena Trasa
07:30 09:45 WARSZAWA OKĘCIE - ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY PU 24.00
12:30 15:15 WARSZAWA, CHAŁUBIŃSKIEGO/AL.JER - ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY PU
24.00
16:55 19:20 WARSZAWA OKĘCIE - ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY PU 24.00
20:30 23:20 WARSZAWA, CHAŁUBIŃSKIEGO/AL.JER - ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY P§
24.00
Nowe polaczenia PKS z Lodzi
PKS Wielun wydluzyl kurs Lodz - Wielun z godz. 11.20 do Wroclawia.

PKS Skierniewice uruchomil kurs do Zelechlinka przez Brzeziny i
Koluszki. Odjazd o 16.15 w dni robocze, w weekendy nie kursuje.

PKS Wloclawek wydluzyl kurs Lodz - Ciechocinek do Aleksandrowa
Kujawskiego ( odj. o 12.30)
odjazdy z Fabrycznego

PKS Łódź 4.25 7.10 7.35 12.10 15.50

PKS Mława 2.30

PKS Białystok 3.20 5.10

PKS Elbląg 10.50

Polski Express 6.00 8.00 10.00 12.00 14.00 16.00 17.00 ( Polski
Express ostatnio przeżywa jakieś trudności logistyczne, tak że kursy
mogą zostać odwołane)
Tylko chore godziny odjazdów. Takie by broń borze PKS'owi i busiarzom nie zabrać
pasażerów.

Powinny być dwa kursy - pierwszy taki aby do Radiomia i Łodzi w obydwu
kierunkach dojechać najpożniej przez 9:30. A potem powrotne odjeżdzające po 16:30.
Przecież ten pociag nie daje możliwości dojazdu do drugiego miasta załtwienia
sprawy i powrotu.

Uruchomion zapewne dla zamkniecia geby tym co awantutrują się bo zlikwidowwano
połączdenie. Przywrócono by pokazac z ei tak nikt nim nie będzie jeźdźił co przy
tych porach kursowania nie powinno dziwić
No więc: pi pierwsze nie 3 minuty, a cztery. Po drugie, ze skargami zapraszam na
adres uwagi@mpk.lodz.pl. Po trzecie, tory nie należą do MPK, ale do miasta,
korzystają z nich również dwie inne spółki. Nie sądzę również, żeby hałas
panujacy w pojazdach KM mógł uszkodzic słuch - bywałem w głośniejszych miejscach
i jeszcze słysze całkiem nieźle. Z remontów powinieneś się raczej cieszy, a nie
narzekac, bo gdyby nie one, jeździłbyś po zdezelowanych torowiskach. Żeby było
ciekawiej, miasto dofinansowuje również dwie inne spółki zajmujące się
komunikacją miejską, a na wszystkich trasach możesz skorzystac z własnych nóg,
samochodu, taksówki, czasem busa lub pks-u. Więc nie jest tak źle, jak uważasz.
No i, skoro tak świetnie znasz regulamin przewozów, powinieneś wiedziec, że
opłatę za przejazd wnosisz w momencie zakupu biletu miesięcznego lub
_skasowania_ jednorazowego. Coś jeszcze? A... linię 58 obsługuje spółka KORO,
ktora chyba również dostaje za to pieniądze od miasta...
Podsumowując - płac, a bedzie lepiej. Albo nie wsiadaj, bo nie znosze
gapowiczów, czyli po prostu złodziei. A myslałem niedawno nad zostaniem kanarem
na czas wakacji... Poza tym, mniej narzekania, więcej faktów, bo chwilowo
wyglądasz na wiecznego malkontenta, który musi się do czegoś przyczepic. W
jednym masz rację - spóźnienia i braki kursów,a co gorsza wcześniejsze odjazdy
sa naganne i z nimi nalezy walczyc. Za to kierownica się od dawna już niegdzie
nie zablokowała, tak samo z urwanymi silnikami. Na szczęście zima już minęła i
trudno znaleź bryłę lodu na torowisku :>

pzdr,
krzyskup
może jednak pociągiem do Warszawy?
a z Centralnego oprócz autobusu 175...
www.ztm.waw.pl/baza/20080401/175/700202.HTM
masz także nocny N32 odjazd z pod Pałacu i ul. Emilii Plater prosto
na lotnisko.
www.ztm.waw.pl/baza/20080401/N32/700239.HTM
Na razie nie ma jeszcze SKM na lotnisko, ale powinna się pojawić za
2 lata.

Ew. jak już bardzo chcesz - masz 2 autobusy PKS:
Wrocław - Warszawa (z Karpacza) przez Łódź
odjazd z PKS Wr - 22.35; przyjazd na PKS Warszawa Zachodnia - 4:47
ale sugeruję wysiąść przy pętli tramwajowej Okęcie i wziąć taksówkę
jak Ci się spieszy

Wrocław - Warszawa (z Jelniej Góry) bez przystanków
odjazd z PKS Wr. - 0.10; przyjazd na PKS Warszawa PKiN - 05:30
Jest takie połaczenie z Okęcie do Łodzi. Odjazd z Okęcia o 0.25 a przyjazd do
Łodzi o 3.05 w nocy. Oczywiście jest to opcja dla zdesperowanych biorąc pod
uwagę godzinę przyjazdu. W każdym razie na pewno można zdązyć z Wizza. Aha, nie
sprawdzałem tego osobiście i wszystko opieram na info ze strony pks.
www.pks.lodz.pl/krajowy_35c.php?kurs=111690204&skad=15140075&cel=9120692
Dlaczego nie dbacie o osoby niepełnosprawne?
Do PKS-u i innych firm autobusowych.
Dlaczego nie dbacie o osoby niepełnosprawne?

Chociażby w Łodzi na dworcu PKS (jeżeli to miejsce można nazwać dworcem):

1. Na stanowiskach nie ma wiat, brakuje ławek, nie ma podjazdów z poręczami
ułatwiających wsiadanie do autobusów. Przy okazji dygresja: w jednym z krajów
europejskich widziałam taki podjazd, który podstawiał pod drzwi kierowca na
przystankach, żeby łatwiej było wysiadać i wsiadać :)

2. W najbliższej okolicy nie ma toalety dostosowanej dla osób
niepełnosprawnych. Przybytek taki powinien być czynny całą dobę, ponieważ już
kilka autobusów kursuje w nocy.

3. Dostęp do kas i informacji jest niemożliwy dla osób poruszających się np.
na wózkach.

4. Brakuje porządnej informacji o odjazdach i przyjazdach (duże napisy,
wyraźne komunikaty głosowe).

5. Poza tym ogólna uwaga: na tym terenie wciąż włóczą się podejrzanie
wyglądające typki, a to chcą "nie na piwo", a to chcą "pomóc" nieść bagaż, a
to po prostu zachowują się wulgarnie. Czyżby dworzec nie posiadał stałej ochrony?

Ludzie, przecież żyjemy w XXI wieku i chcemy aby Łódź nazywano cywilizowanym
miastem, prawda? Z tego dworca dużo osób niepełnosprawnych udaje się na
leczenie sanatoryjne (Kołobrzeg, Ciechocinek, Busko, Kudowa, Krynica, itp.).
Większość z nich okrutnie się meczy takimi "podróżami".
Nie mówmy, że brakuje na to pieniędzy. Gdyby autentycznie poprawiono warunki
podróżowania (patrz wyżej) nikt by nie miał nic przeciwko np. 5% podwyżce cen
biletów.
Ekspansja PKS Ostrowiec Św. SA
Od 12 kwietnia rusza połaczenie
Przemyśl - Rzeszów - Sandomierz - Ostowiec - Skarżysko - Łódź - Kalisz -
Poznań
www.pksostrowiec.com.pl/
Od 2005 jest tez linia Krynica Zdrój - Mielec - Ostrowiec-Warszawa oraz od
2004 linia Kielce - Radom- Warszawa.
W planach też linia Lublin - Ostrowiec - Skarżysko -C zęstochowa - Wrocław.

Tylko pochwalić za politykę dalekobieżną. PKS Radom i PKS Kielce (Marcmal,
gdzie jesteś?) niechętnie podchodzą do PKS Ostrowiec, bo boją sie
konkurencji - stąd w Kielcach część odjazdów musi być z dworca PKP, a w
Radomiu z ul. Prażmowskiego.
do Warszawy odjeżdżają 2 autobusy
1. Karpacz - Kowary - KamiennaG - Wałbrzych - Wrocław - Sieradz -
Łodź - Łowicz - Warszawa Dw.Zach.

PKS Wałbrzych nie ma nawet własnej strony www
dlatego trzeba się posiłkować innymi
www.pks.warszawa.pl/k_trasa.php?id=8605560&km=431&m_skad_id=16377&m_dokad_id=10001

Odjazd z PKS Wałbrzych o 20:55

2. Jelenia Góra - Kowary - Wałbrzych - Świebodzice - Świdnica -
Wrocław - Warszawa PKiN

www.pks.jgora.pl/index.php?p=rozkladjazdy&s=details
Odjazd z PKS Wałbrzych o 21:45
aj tam nie pokazuje

a to?

Relacja: ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - ŁOWICZ DW.PKS/DWORCOWA
11 połączeń
Odjazd Przyjazd Trasa linii Warunki kursowania Cena Trasa

02:30 03:25 KARPACZ BIAŁY - WARSZAWA, DW.ZACH.PKS P
07:10 08:05 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - WARSZAWA OKĘCIE PU 10.00
09:20 11:10 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - ŁOWICZ DW.PKS/DWORCOWA Uc
10:05 11:35 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - PŁOCK D.A. L
11:10 13:05 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - ŁOWICZ DW.PKS/DWORCOWA Uc
11:20 12:50 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - KIERNOZIA F
12:10 13:05 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - WARSZAWA OKĘCIE PU 10.00
12:25 14:05 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - PŁOCK D.A. UĆ
14:50 16:20 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - PŁOCK D.A. Uc
15:50 17:25 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - KIERNOZIA Uc
17:45 19:10 ŁÓDŹ D.A. CENTRALNY - SIERPC
DOJAZD

- LINIA TRAMWAJOWA 4:

Czas przejazdu z krańcówki na Dąbrowie wynosi około 45 - 50 minut. Ostatni
tramwaj tej linii, który jedzie na Helenówek, odjeżdża z pętli o godzinie 22:12.
Na Helenówku powinien być około godziny 23. Niestety to rozwiązanie polecam
tylko osobom cierpliwym i odpornym na mróz, bo impreza ma się rozpocząć dopiero
pół godziny później (o 23:30). Po szczegóły rozkładu proponuję udać się na
stronę MPK:

www.mpk.lodz.pl/rozklady/200/0004/0004t001.htm

- LINIA TRAMWAJOWA 11:

Podobna sytuacja jest w przypadku jedenastki. Odjazd z Chocianowic o 22:12.
Czas przejazdu do Helenówka wynosi również około 50 minut. Szczegóły poniżej:

www.mpk.lodz.pl/rozklady/200/0011/0011t001.htm

- LINIA TRAMWAJOWA 41:

W Pabianicach można wsiąść w 41 w godzinach: 22:00 , 22:20. Późniejsze tramwaje
raczej odpadają, bo czas przejazdu na Helenówek wynosi około 87 minut. Tramwaj
(wg rozkładu jazdy na stronie MPK) zatrzymuje się na wszystkich przystankach w
mieście (od Placu Niepodległości jedzie Piotrkowską, Kościuszki, Zachodnią,
Zgierską). Szczegóły rozkładu poniżej:

www.mpk.lodz.pl/rozklady/200/0041/0041t010.htm
- Dla osób zmotoryzowanych, jak wspominał Łukasz, będzie zorganizowany parking
przed zajezdnią na Helenówku. Dla spokoju duszy i samochodu nie polecam
przejazdu "na skuśkę" przez torowisko. W nocy ma być mróz, więc nie zapomnijcie
wziąść ze sobą skrobaczki do szyb i płynu do rozmrażania zamków.

- Dla osób przyjezdnych:

Z Dw. PKP Łódź Fabryczna i PKS Główny dojechać można tramwajem linii 4 (dojście
przez parking na wprost torów kolejowych do ulicy Kilińskiego). Rozkład jazdy
linii 4 na tym przystanku mozna zobaczyć tutaj:

www.mpk.lodz.pl/rozklady/200/0004/0004t015.htm
Dojazd z Dw. PKP Łódź Kaliska jest trochę bardziej zagmatwany, dlatego z
lenistwa nie za bardzo chce mi się go analizować i omawiać. W dużym skrócie
wygląda to tak: wsiadać w tramwaj na przystanku na wprost parkingu przed
budynkiem stacyjnym i przesiadać się w 11 lub 41 na skrzyżowaniu z Kościuszki
albo jechać dwa przystanki dalej i przesiadać się w 4 na Kilińskiego.

Mam nadzieję, że nikt się nie zgubi i wszyscy zainteresowani jakoś dotrą na
Helenówek.
witaj.
kursuje nie tylko Polski Express (stronę www z rozkłądem znajdź w necie) ale i PKS Łódź.
www.pks.lodz.pl

rozkład jest online.
cena: 11,50.
Odjazd: z Fabrycznego (Dworzec Centralny).

powodzenia
Się nie da, bo się nie da!

Tak na prawdę w plątaninie bezsensownych linii autobusowych jeżdżących
bezładnie topi się w Łodzi grube miliony i na dodatek zniechęca ludzi do
korzystania z komunikacji miejskiej. Autobusy powinny zyskać równy takt i z
definicji powinny mieć przypisany "rozmiar" wozu, który kursuje. I nie powinno
być nawet tak jak Ty piszesz - tu 5 odjazdów na godzinę, tam 6, tu 8 w równym
takcie. Trasa i pojemność autobusu powinna być tak dobrana, aby było
uzasadnienie do funkcjonowania linii w interwale bazowym (dla Łodzi - 7,5
minuty) lub jego wielokrotności/ułamku (tak więc np. co 15 minut, 22,5, co 30
minut, albo co 3-4, 2-3, jeśli byłaby potrzeba).

Powtórzę - obecny podsystem autobusowy odziedziczony po "starych czasach"
funkcjonuje bezładnie i głównie na zasadzie inercji z drobnymi łatami, które
tylko pogarszają dotychczasowy stan. Istnieją linie, które odcinkami wożą
powietrze, a odcinkami są przepełnione, albo linie, na których dowolnie wysyła
się autobusy przegubowe lub krótkie. Na wiele linii wychodzi się jak na PKS
spisując sobie uprzednio rozkład jazdy, bo nigdzie się go nie dostanie na
kartce.
Tr. autobusowy nie dość, że jest nieelastyczny i w wielu pzrypadkach
nieefektywny, to w dodatku fatalnie współgra z transportem tramwajowym,
gdzieniegdzie wręcz konkuruje i na domiar złego na wielu odcinkach jest
przeinwestowany, na innych - niedoinwestowany, a na jeszcze innych nacisk
położony jest na nie ten środek transportu co trzeba (np. Przybyszewskiego,
Politechniki, Radogoszcz)

Pozostaje mieć nadzieję, że kropla drąży skałę, choć elastyczność i skłonność
do zmian w ZDiT to na razie dostrzec można wyłącznie w kwestii linii
obsługujących inwestycje im. Prezydenta (lotnisko, Żyletki). Do Della pewnie
pojedzie wszystkich 50 linii autobusowych z Łodzi a raz dziennie nawet
trambus :-P :-/

Po części jest to z resztą efekt niedokończonego przeniesienia kompetencji z
MPK na ZDiT. Wiem, że MPK ma tradycje, ale ich kompetencja powinna kończyć się
na pozamiataniu autobusów, zaś wszelkie decyzje dotyczące organizacji
transportu publicznego w mieście powinna skupiać jedna instytucja.
Niewykluczone z resztą, że wiele rzeczy robiliby wciąż ci sami ludzi - tylko
gdzie indziej zatrudnieni.
Lodz a komunikacja.
Przebywajac daleko, daleko stad, zapragnalem odwiedzic ukochane miasto :)
Pierwsza mysl co do podrozy - Stansted. 3,5h w pociagu a potem juz tylko
krotki lot i w domu. Z nadmiaru wolnego czasu zaczalem jednak kombinowac - a
moze uda sie dotrzec do Lodzi inaczej? (Pociag na Stansted jest o dosyc
nieludzkiej godzinie). Etap pierwszy - East Midlands - odpada. Odlot o
godzinie tylko troche bardziej ludzkiej niz odjazd pociagu i calkowity brak
mozliwosci dojazdu na lotnisko o tej porze. Hm. Moze przez Dublin? Do Dublina
dolot swietny, z Dublina tez nienajgorzej. POwrot do Dublina w srodku nocy.
Odpada. Na lotnisku spac nie bede. W koncu...Eureka! Bezposrednio z
Birmingham leci samolot do Krakowa! Godzina ok, zarowno w jedna jak i w druga
strone, wiec szczesliwy zaczalem sprawdzac jakz Krakowa szybko dotrzec do
Lodzi.
Nie da sie.
Nie, naprawde sie nie da.
Pociag bezposredni ok 18. (samolot laduje w Balicach po 10). Krakow to piekne
miasto, jednak jakos mnie zwiedzanie w ten akurat dzien nie pociaga. Pociag z
przesiadka. Pewnie, nawet sporo. Z przesiadka w Warszawie...W dodatku czas
trwania podrozy Warszawa-Lodz dluzszy niz czas trwania podrozy Krakow -
Warszawa. A caly czas podrozy plasuje sie w okolicach 5,5 godziny+.
Zniechecony definitywnie do kolei zabralem sie za autobusy. Jest! Godzina
pasuje, wszystko ok, szukam mozliwosci zamowienia biletu przez siec.
NIe ma. Naprawde nie ma. KOniecznie trzeba to zrobic w okienku. Dodam ze
chodzi nie o PKS z Pcimia Dolnego a o Polski Express. Przez chwile
zastanawiam sie, czy warto ryzykowac podroz na dachu autobusu z braku innych
miejsc po czym dochodze do slusznego wniosku, ze jednak niekoniecznie. Z
westchnieniem obiecuje sobie kupic dobry budzik na okolicznosc wczesnej
pobudki...
Podsumowanie: Czy gdzies jeszcze do diabla tak jest, ze podroz z jednego
duzego miasta do drugiego przy zalozeniu ze zadne z nich nie jest stolica
trwa dluzej niz podroz z drugiego konca kontynentu? Dobrze chociaz, ze
jeszcze cos w Lodzi laduje...Jak pomysle, ze byc moze niedlugo bede przezywal
to samo, tylko z dolozeniem podrozy z Warszawy... Juz nie wspomne o
niemozliwosci zakupu biletow na odleglosc. A moze to ja sie zrobilem za
bardzo wymagajacy...
no niestety nie ma połączenia jedyne najbliżesze to pks z karpacza na dworzec
zachodni odjazd z Łodzi o 2 30 przyjazd do wawy na 4 40
Gość portalu: KALI napisał(a):

> W MPK

Nie w MPK, tylko w Łodzi. Ceny biletów ustalane są przez radnych Rady Miasta

> masz migawki trasowane i na wszystkie linie obejmujace
> komunikacje miejska,

A czy ja pisałem o tym, że nie ma migawek, czy o tym, że 3,60 to niewiele więcej
niż 3,70 i że 1,20 to mniej niż 2,40?

> utrzymujac PKS obciazasz mieszkancow kosztami
> dodatkowej migawki.

To akurat zależy od tego, czy ktoś dojeżdża tylko po trasie PKSu czy nie.

> wiec nie mow ze to symboliczna roznica.

Pozwól, że będę mówił to, na co mam ochotę, ok? Żeby zakończyć tę głupawą
dyskusję powiem Ci, że PKS do wiosek pod Andrespolem naprawdę niewiele mnie
obchodzi bo z niego nie korzystam. Co do zasady - jestem za tym, żeby w całej
aglomeracji obowiązywał jeden bilet - bo to zawsze poprawia atrakcyjność
komunikacji publicznej. Mam jednak świadomość tego, że oprócz tych, którzy będą
zadowoleni z tego, że mogą gdzieś dojechać na jednej migawce zaraz się znajdą
komitety różańcowe bab broniących PKSu, bo:
1. nie trzeba się było przesiadać
2. można było kierowcy dać w łapę
3. akurat na trasie dom - kościół PKS wypadał taniej
PKS ma też kilka zalet:
1. nie da się jechać bez uiszczenia opłaty (choć nie zawsze trafia ona do
przedsiębiorstwa); oczyma wyobraźni już widzę andrespolsko - wiśniakogórską
młodzież wożącą się nowymi miejskimi autobusami za darmochę przy odrobinie
"szczęścia" robiącą dodatkowo chlew w autobusie.
2. jedzie szybciej niż komunikacja miejska - nawet gdy swoje odstoi w korkach
3. w przypadku wielu osób nie wymaga przesiadek

Wydaje się więc, że wypuszczenie na trasę autobusów miejskich powinno wiązać się z:
1. wprowadzeniem obowiązku wsiadania pierwszymi drzwiami i pokazywania/kasowania
biletu
2. wprowadzeniem do sprzedaży u kierowcy (automat?) pełnego/szerszego zestawu
biletów, a nie tylko biletów BEZPRZESIADKOWYCH jak obecnie
3. wprowadzeniem przystanków na żądanie
4. być może jednak uruchomienie, jako linii pospiesznej przecinającej miasto
przynajmniej do momentu uruchomienia pkt 5:
5. docelowo powinny to być linie dowożące do:
- przystanków kolejowych w Bedoniu, Justynowie, (Gałkówku) przy skoordynowaniu z
odjazdami pociągów i ich większej ilości (po ponownym otwarciu fabrycznego)
- przesiadki (wygodnej, w obrębie jednego peronu) na tramwaj na Widzewie Wsch.
lub Olechowie z pętlą przy dworcu Widzew.
PKS Białystok:

00:25 odjazd z WARSZAWA OKĘCIE
02:50 przyjazd do ŁÓDŹ

Dowiedz się tu:
085 744-41-24, z telefonów stacjonarnych: 19316

czy WARSZAWA OKĘCIE to wg nich LOTNISKO, czy pętla Okęcie na al.
Krakowskiej.
> PKS Białystok:
>
> 00:25 odjazd z WARSZAWA OKĘCIE
> 02:50 przyjazd do ŁÓDŹ

Korzystałem kiedyś z tego połączenia i jest to całkiem rozsądna opcja. A nawet
najbardziej rozsądna - bo jedyna.
> A tego, kto pracuje lub uczy się w Łodzi, lub dojeżdża z blokowiska przy
> Wiejskiej do centrum pabianic?

Ale ten z blokowiska nie ma pod oknem tramwaju.
A z tych co mają pod nosem uciążliwy złom - hmm jaki procent z nich codziennie
dojeżdza do Łodzi? 1%, 2%?

> jasne, tramwaj zastąpią 10-osobowe busy <ROTFL>

Są pojemniejsze to po pierwsze, po drugie w większości przypadków urzędnicze
bariery w zasadzie zniechęcają ich do kupna większych pojazdów - a co niektórzy
są byliby w stanie od zaraz zakupić stosowne pojazdy tylko gdyby było zamówienie
na przewozy.
jak na razie to niestety z racji zakonserwowanych zwyczajów rodem z PRL - duże
autobusy to kupują dla innych przewozów.

> jasne, tramwaj zastąpią 10-osobowe busy <ROTFL>
Co nie oznacza że pod oknem co kilka minut przejeżdża uciążliwy tramwaj.
Znacznie częściej spotyka sformułowanie - w cichej, spokojnej okolicy, albo
ciche mieszkanie itd. Zrozum nikt nie chce mieć hałasu.

> W porównaniu z 15-letnim autobusem to jest Rolls-Royce.
Blisko 30 letni trup, śmierdzący, dziurawy, nieogrzewany itd?

> A co? mają może pieniądze na zakup?

To samo słyszałem od wielu lat. ze nie mają środków na jakiekolwiek zakupy. A tu
proszę - wymiana taboru...

> Za 7-8 lat będą i tak musieli kupić następne, bo te pseudo-nówki będą się
> nadawać na szrot.
Sporo młodsze autobusy Volvo w MPK już są w stanie trupa. Nie wiek się liczy ale
utrzymanie. No ale jak się przyjmuje za standard rabunkową gospodarkę jak w MPK
Łódź...
Wystarczy porównać stan autobusu w prywatnym PKM KORO ze złomami z logiem MPK
Łódź - w sumie firmy państwowej - bo gminnej spółki.

> A tego, kto pracuje lub uczy się w Łodzi, lub dojeżdża z blokowiska przy
> Wiejskiej do centrum pabianic?

Tylko czemu wolą PKs'y i busy zamiast tramwaju? Tłok w autobusach PKS'u, tłok w
busie i pusty tramwaj....
Ich interesuje tańszy, szybszy i częstszy dojazd. Niestety aktualnie P kursuje
rzadziej niż PKS'y (pomijając inne kursy PKS'u przejeżdżające przez
Pabianice)... Na dodatek dodatkowe czekanie na pętli w środku placu budowy.
Czas przejazdu - weźmy Central - SDH
linia 11 - 26 minut do Ikei, 7 minut czekania na odjazd P, 22 minuty tramwajem.
Razem mamy 55 minut - blisko godzina. Rewelacyjny czas przejazdu. Bus pokonuje
ten odcinek w niecałe 30 minut.
Koszt - bus 3,50 PLN, PKS podobnie a MPK - 2,40 + 2,40 - 4,80 PLN.
Drożej o 37% i jazda dłuższa o jakieś 83%.
> "Referendum" raczej nagłośniło sprawę, a nie wyciszyło.

Gdyby nie było wrzawy o tramwaj w mediach to by nie było referendum.
Zrobiono - ogłoszono nijaki wynik (50/50 - jestem za a nawet przeciw, czyż nie)
i zrobiła się w gazetach cisza o tramwaju.

> I dlatego deklaruje dorzucenie się do utrzymania linii? Z logiki ndst.

Na razie tylko powiedzieli. Zobaczymy czy dotrzymają słowa i nie zmienią zdania.
Cały ten ich śmieszny UG to mieszkańcy Pabniac. Jak myslisz czemu MZK Pabianice
uruchomiło linię 263 pod ten urzędzik?

> Gdzie będzie 3 kursy na 2 godziny, bo na tyle wystarczą te trzy MANy.

Albo 3 kursy na godzinę. Tyle samo co tramwaj. Albo będzie ich więcej. Nie
wiadomo co się roi w głowach Dychty i Habury...

> DO testów przegubowców- np. czy mieszczą się na skrętach i przystankach.

To do tego potrzeba aż trzech sztuk tego samego typu? Ponadto trzeba je
sprowadzać z zagranicy? chyba taniej byłoby wynająć np. od Bursiaka. Przecież
do takiego przetestowania wystarczy jeden kurs w weekend.

> Jeśli zostaną zakupione. Kasa.

Kasę już wydali i to całkiem niemałą na ich sprowadzenie tutaj. Za darmo nie
przyjechały.

> Ty naprawdę myślisz, że ktoś będzie pytał mieszkańców o zdanie i prosił o
> akceptację?
Ale opozycyjnym radnym może się nie spodobać...

> Jeśli mamy utrzymywać linię, to powinno ją przejąć albo miasto, albo MPK.
Czyli zabrać część miasta Pabianic i włączyć do Łodzi czyż nie? Torowisko jest
na ich (Pabianice) terenie. Mogą je zlikwidowąć i Łódź nie poradzi na to.

> Myślisz, że jak będziesz powtarzał teorię o śmierci technicznej, to stanie się
> ona prawdą?
Ano tak zapomniałem że można dalej jeździć po wyeksploatowanych torach aż do
momentu że idący piechotą emeryt wyprzedzi tramwaj. Od kilku lat tramwaj nie
jest konkurencyjny do busów i autobusów PKS. 25 minut telepania z centrum
Pabianic do granicy Łodzi. Busy i autobusy w momencie gdy tramwaj dowlecze się
do Łodzi to już są w okolicach PŁ. A pod IKEĄ jeszcze trzeba sobie jeszcze kilka
minut poczekać na odjazd 11-tki...
Potrzeba zmian
Zmiany w PKS sa konieczne-to widać gołym okiem codziennie.Dzisiaj
np.brak odjazdu o 15.40 z Dworca Fabrycznego do Pabianic Bugaj.
Niech to będzie jakakolwiek firma polska czy zagraniczna bo gorzej
niż teraz jest już raczej niemoże być. PKS poda tysiąc powodów
odwołania kursów-zima, "awaria" (piszę w cudzysłowiu bo to ulubiony
powód odwoływania kursów o 15.40 i 16.40 do Pabianic Bugaj.
Porządna firma wiedząc o robotach na ul.Pabianickiej, widząc zimę za
oknami zorganizowała by tak wszystko aby nieodwoływać kursów. A
liczyć rano stojąc na krańcówce w oczekiwaniu na autobus na to że
kierowca podjedzie wcześniej gdy jest zimno, czy pada deszcz czy
śnieg- niema co liczyć. Odnoszę wrażenie że pasażerowie szczególnie
na trasie do Pabianic to zło konieczne dla kierowców - przyznam że
ich praca jest ciężka i odpowiedzialna i być może źle opłacana przez
firmę. Ale firma ta niechce zarabiać-poddaje się konkurencji busów (
w wolne dni tylko dzięki busom można w odstępie 30 minut dojechać do
Łodzi z Pabianic)- PKS niewpadnie nigdy na pomyśł autobusu o 7 rano
z Pabianic Bugaju do Łodzi- tyle studentów zaocznych chętnie by
korzystało z takiej godziny odjazdu-ale kierownictwo PKS niema
rozeznania w sprawie potrzeb przewozowych.
A stan taboru jeżdzącego do Pabianic woła niejednokrotnie o pomstę
do nieba- chyba najgorzsze wozy sa kierowane na trasę do Pabianic.
Niedociera do kierownictwa PKS że rano autobusy powinny jeździć co
30 minut od 6 do 8 z tym ze o 7 i 8 minimum po dwa autobusy z
Pabianic do Łodzi. Ale sobie tylko można pomarzyć.
Może kiedyś MPK Łodź uruchomi linię?
Przy postawie władz miasta Pabianice jest to raczej nierealne.
Nieraz sobie zadaje pytanie jak to jest możliwe że pomiędzy Łodzią i
Pabianicami jest taka żenująca komunikacja-jest to skandal i
kompromitacja.
Tutaj przyznaję Panu rację-rozkłady były ułożone w roku 1993 (Linia
na bugaj istnieje od 31 pazdziernika 1993 roku).Mineło 16 lat.Wiele
sie wszędzie zmieniło na lepsze ale nie komunikacja PKS Pabianice-
Łódź. Zaczeła się nawet powolna likwidacja miektórych kursów-niema
juz autobusu o 4 rano z Pabianic do Łodzi -powód -autobus
niefrekwencyjny według Pani z działu przewozów (czy o 4 rano musi
być frekwencyjny w 100%). niema tez już autobusu o 21 z Pabianic do
Łodzi.PKS pozwolił sobie na "wpuszczenie" prywatnych busów.Tyle lat
interwencji w sprawie godziny 7 dmej -jeździliśmy i nieraz jeździmy
jak bydło. I co? I nic. Żeby nietylko narzekać- Są w Pana firmie
Bardzo Uprzejmi i Kulturalni Panowie Kierowcy z których większość
mogłaby wziąść przykład. Jest Jeden Uprzejmy Pan który zawsze
podjeżdza czy to na Bugaju czy na Fabrycznym wcześniej aby mozna
było spokojnie wsiąść a nie szturmować autobus. A teraz jak jest
zimno - niemarznąć na przystanku. JA jako pasażer niemam pretensji o
to wszystko co złe do kierowców tylko do Kierownictwa PKS Łódź które
to kierownictwo chyba niema większej orientacji co do linii
pabianickiej. Przedewszystkim aby był przestrzegany rozkład należało
by zwiększyć liczbę autobusów kursujacych na linii conajmniej o 1
aby w godzinach szczytu były przestrzegane godziny odjazdów. Czas
jazdy wydłuzył sie bardzo w porównaniu z zaplanowanymi 40 minutami
na przejazd.Powinny jeżdzić przez cały dzień tylko duże autobusy a w
godzinach szczytu -kurs co pół godziny .
Musi się coś zmienić na lepsze. Powinien być przywrócony autobus o 4
rano z Pabianic do Łodzi a także wprowadzony autobus około godziny
23 do Pabianic Bugaj i Szpital realizowany jednym kursem.
To tyle.Pozdrawiam Wszystkich
> Niestety problem jest. Perony są pojedyncze a rozkład przewiduje dla nich po dw
> a składy (11 i 46).

Kolejny przejaw głupoty - tak jak na ŁTR. Wszystko po to by udowadniać że
tramwaj jest niewydolny, powolny itd... W przypadku ŁTR - kilka lat - i nie
można dokonać poprawy. Czyli przez jeszcze 4 lata jadące tramwaje linii 2, 3, 6,
11 i 16 muszą czekać aż zwolni się miejsce na przystanku. A że sporo przystanków
jest za skrzyżowaniem to czekanie na wjazd dodatkowo wydłuża czas przejazdu.

Pętla IKEA - tu jest jeszcze gorzej bowiem nie będzie już miejsca na poprawę czy
przebudowę. A przecież tam było puste pole.
Duże centrum handlowe - i pętla zmuszająca do niewielkiej liczby odjazdów
tramwajów z niej.

Owszem przystanek dla wysiadających można zrobić na Pabianickiej.
Tylko przesiadka na linie P to będzie koszmar. A jakość władze miasta chcą
uparcie robić na złość Pabianicom i kończą tę linię gdzieś w polu.
Tylko ze to przynosi odmienny efekt - zniechęca do korzystania z tramwaju.

> I przy tej częstotliwości chyba nic się zrobić nie da. Chyb
> a, że Petka do Placu Niepodległości pojedzie.

Linia P na Pl. Niepodległości - i niestety bieganie miedzy przystankami
przesuniemy dalej. Na Pabianickiej owszem da się przesiąść na 11 i 16 (ta sama
trasa w kierunku do centrum) ale na inne linie? Dwie przesiadki albo spacery?
Linia P powinna przejechać przez ten przystanek A+T.
Taka ma być zachęta dla tramwaju? Nie dość że dwa bilety to jeszcze przesiadki i
spacery gdy za jedną niższą opłatą busy i PKS dowozi do samego centrum. Dziwić
się że Pabianice nie chcą tramwaju.... a MPK wozi głównie powietrze na tej linii
pomiędzy Łodzią a centrum Pabianic..

Wywalenie linii P z tej pętli tak ale w tedy mam jedną linię 11 jak obecnie i
rozrzedzona linię jak 46. Ta druga nie może mieć postoju na pętli dłuższego niż
czas do kolejnego przyjazdu tramwaju. Czyli na pewno nie to co mamy obecnie 46 i
46A.

ŁTR teraz IKEA następnie Olechów .... nowe inwestycje prowadzą do jednego
znacznie rozrzedzanie kursów tramwajów przy forsowaniu krótkich wagonów.

Jedno słowo przychodzi na myśl - sabotaż. Sabotowanie tramwaju jako sprawnego
środka transportu. Na pętli IKEA tym bardziej niewybaczalny bowiem przekreśla
szansę na przebudowę pętli - z jednej strony rondo, z drugiej budynki ....
Puknij Ty sie w głowe i wsiądź kiedy do pociągu Łódź - Sieradz (-
Poznań). Tak najlepiej w weekend i na 5 min przed odjazdem pociągu.
Aha i weź ze sobą ludzi czekających na PKS do Sieradza w tej samej
godzinie. I szerokiej drogi.
Koleją do Tomaszowa w niedzielę...
Załóżmy że jakiś miłosnik kolei chce się wybrać na pociąg retro Tomaszów -
Spała w niedzielę. Oczywiście w grę nie wchodzi PKS, bo miłosnik kolei nie lubi
jeździć PKS-em.
Pierwszym możliwym połączniem jest Reymont, jednakże pora , czyli odjazd o 5:13
jest nieco niewygodna - trzeba dojechać autobusem nocnym, poza tym wstawać tak
rano i potem czekać 3 godziny na stacji w Tomaszowie - dziękuję bardzo.

Druga możliwość to pociąg osobowy relacji Łódź Fab. - Skierniewice (5:47) z
przesiadką w Koluszkach skąd o 6:50 jest pociąg do Tomaszowa Mazowieckiego.
Na miejscu czeka się już "tylko" 100 minut.
Połączenie to jest również niewygodne - da się wprawdzie "na styk" dojechać na
dworzec pierwszym kursem dziennej komunikacji miejskiej. Mimo tego za wcześnie.

Gdyby ktoś pomyślał, to pociąg osobowy z Koluszek odjeżdżałby nie o 6:50 tylko
np 6:57, gdyż o 6:55 przyjeżdża do Koluszek (z Łodzi 6:26) pociąg do Warszawy.

Następny pociąg Koluszki - Tomaszów jest o 8:10 - ten by pasował najbardziej,
tyle że trzeba dojechać w/w pospiesznym. Następny jakikolwiek pociąg z Łodzi to
osobówka do Skierniewic o 7:50, w Koluszkach 25 minut za późno.

Następny pociąg z Koluszek do Tomaszowa jest o 14:12, z Łodzi trzeba wyjechać o
12:26 pospiesznym do Warszawy.

O 15:10 jest bezpośredni pociąg z Łodzi - o 16:38 w Tomaszowie. Zdąża się nim
na ostatni kurs retro o godzinie 18:00 (przedostatni jest 16:30). W tym
wypadku, jeśli ktoś chce zrobić jakiekolwiek zdjęcia to ma pecha, bo
oświetlenie jest już kiepskie. (Zakładając że pogoda jest w miarę).

Komentarza raczej nie potrzeba.
Trudno się dziwić że z kolei nie korzysta zbyt wielu pasażerów jeśli normalne
połączenie nie istnieje. (Czas na przesiadkę dłuższy od właściwego czasu jazdy
wyklucza słowo "normalne"). Tomaszów między 9 a 14-tą jest kolejowo oodcięty od
świata. A autobusy PKS do Tomaszowa "nie narzekają" na brak pasażerów.

Rozumiem że EN57 może być za duże na liczby rzędu 30 pasażerów, ale prosiłoby
się o szynobus na trasie Koluszki - Tomaszów i jego skomunikowanie z pociągami
z Łodzi i Skierniewic.
"jeździłbyś po zdezelowanych torowiskach"
Przejedź się ósemką po Alei Włókniarzy (no nie teraz, bo ruch jest zamknięty)
to zobaczysz, że jazda tramwajem grozi śmiercią, jeżeli nie trzymasz się
kurczowo uchwytu - tak szarpie i rzuca na boki!
"nie 3 minuty, a cztery" nie ważne, to że może się spóźnić jest na rozkładzie
napisane, więc czepiam się raczej tych, co przyjeżdżają przed czasem.
"bywałem w głośniejszych miejscach..."
Wielu chodzi do dyskotek. I również nie wiedzą, że już mają uszkodzony narząd
słuchu.
"uwagi@mpk.lodz.pl" No, pisałem: sobie a muzom. Co z tego, że do nich
napiszę? Przecież w d... to mają. Co, w ramach protestu, mógłbym zrobić? Nic.
"na wszystkich trasach możesz skorzystac z własnych nóg,
> samochodu, taksówki, czasem busa lub pks-u"
Nie po to pasażer płaci za przejazd kasując (a w zasadzie to już kupując)
bilet, żeby jechać taksówką i ponownie płacić - tym razem taksiarzowi.
"opłatę za przejazd wnosisz w momencie zakupu biletu miesięcznego lub
skasowania_ jednorazowego"
Ciekawe, jaki geniusz to wymyślił? Że płacę za przejazd wkładając papierek
zwany biletem w szczelinę kasownika, zaś nie ponoszę opłaty kupując bilet w
kiosku... Przy czym za ten kupiony przeze mnie bilet MPK dostało kasę już kilka
dni wcześniej, bo kioskarz kupił bilety hurtowo. Zastanów się! Ja ponoszę
opłatę w chwili, gdy wydaję pieniądze. Natomiast 'umowę z MPK' parafuję kasując
bilet.
"chyba również dostaje za to pieniądze od miasta..."
Po pierwsze "chyba" a po drugie czy proporcjonalnie mniej niż MPK czy o wiele
mniej?
"spóźnienia i braki kursów,a co gorsza wcześniejsze odjazdy
sa naganne i z nimi nalezy walczyc"
One są nie tylko naganne ale i nagminne.
> Ponadto PKS Radom to monopolista w przewozach na linii Radom-Łódź. Jest
> obecnie
> najdroższym przewoźnikiem w regionie i jednym z najdroższych w kraju.

Nie chcę się wymądrzać, bo nie sprawdzałem tego odkąd zakończyłem studia w
Łodzi trzy lata temu. Ale już wtedy była alternatywa, bo kursowały na tej
trasie busy konkurencyjnych dla PKS przewoźników. Odjazd spod poczty przy
Prażmowskiego. Jeśli i to się skończyło, to dowodzi tylko jednego: z
zainteresowaniem osobowymi przewozami na tej trasie nie jest tak dobrze, jak
twierdzisz. Nie sądzisz chyba, że ktoś likwiduje rentowną linię?
Zresztą o zliwkidownym połaczeniu kolejowym do Koluszek tez mogę coś
powiedzieć, bo EZT-ami tłukłem się tam ponad 5 lat. Otóż, o ile przez pierwsze
trzy lata podrózowania było naprawdę dobre obłożenie, to gdzieś tak od 2003
roku dało się zauważyć w pociagu coraz mniej podróżnych. Nie wiem, czym było to
spowodowane: niedostosowaniem rozkładu do potrzeb klienta, wzrostem cen biletów
(przypominam sobie, że to w tym okresie obnizono ustawową ulgę dla studentów z
50 do 37 % - mogę się mylić co do procentów), czy też wzrostem liczby
prywatnych samochodów i konkurencji w postaci komunkacji kołowej. Pewnie każdy
z czynnków po trosze się przyczynił do odpływania ludzi z kolei.
Oczywiście to tylko moje subiektywne odczucie co do spadku frekwencji na tej
trasie, obserwacja jednego człowieka, nie poparta badaniami. Śmiem jednak
twierdzić, że dość miarodajna, bo prowadzona regularnie przez cały rok
(oczywiście przy typowym dla studenta trybie podróżowania - powrót do Radomia
na weekend i powrót w nidzielę do Łodzi, no i z wyłącznieniem okresu lipiec-
wzesień)
Jeżeli to prawda co piszesz to może tak być. Ale z drugiej strony to ten prezes
postępuje słusznie bo po co ma inwestować tam gdzie jest niemile widziane MPK Ł
odź czyli u nas w Pabianicach. Przecież nawet sposób wprowadzania migawek i
jej cena jest odpychajacy dla potencjalnych pasażerów. Kto normalny będzie
płacił 70 zł za odcinek Wiejska-Chocianowice? Muszę męczyć się z przeładowanym
PKS który spod domu zawozi mnie na Fabryczny za 72 zł (mieszkam na Bugaju jak
wiesz i do tramwaju na pieszo dochodzić muszę 20 minut) Ale gdyby cena migawki
na tramwaj była niższa to ze względu na bydlęce warunki panujące w PKS wolałbym
jeżdzić tramwajem. Interbus mnie nieinteresuje jako środek lokomocji (swoją
drogą gdybyś wiedział ile osób zabrał Interbus jadący w ub.piątek o 16.15 z
Fabrycznego na Bugaj to złapałbyś się za głowę- ludzie jak sardynki,oczywiście
kierowca nie wydaje biletów ) Także nasze władze są chyba jednak zainteresowane
likwidacją tramwaju zanim zdązymy wejśc do Unii i żeby potem nie było by już
możliwości stworzenia czegoś co jest Pabianicom potrzebne (mieszkańcom - nie
władzy) czyli nowoczesnego szybkiego połaczenia tramwajowego z Łodzią. Ciekawe
kto u nas odpowiada za komunikację -chętnie bym poszedł na spotkanie z taka
osobą. A swoją drogą czy prezes MPK Łódź nie wie ile osób jeżdzi codziennie do
Łodzi i ze warto by powalczyć o tych pasażerów? (a nie wymyślać takich absurdów
jak tego z ta migawką?) A jakiś dojazd do tramwaju dla mieszkańców Bugaju (tak
jak dawniej linia 5 tyle że skomunikowana z odjazdami tramwajów? MPK Łódź mogło
bydużo zarabiać na komunikacji w Pabianicach ale nasi włodarze są mądrzejsi-
wydaje im się że trupy z Interbusa i MZK zapewnią dobrą komunikację (PKS też
nie jest lepszy-tak samo nas olewa) No to narazie.
N O W A _Łódź Fabryczna_
Gość portalu: jan napisał(a):

> > Skuć, zaorać, i położyć nowe!
> > Nawierzchnie, chodniki. Projekt będzie, to Unia też dorzuci kasę.
>
> zakładając że unia daje 75% to biorąc te 1,8 mln co to PKP daje na remont dachu
> można by uzyskać kolejne 5,4mln z UE (co daje w sumie 7,2 mln) i już coś z tą
> kwotą zrobić sensownego!
> Zakładająć że swoje kilka groszy dożuci jeszcze PKS miasto i państwo (no i
> oczywiście 75% od każdej polskiej kwoty dołoży wspominana wcześniej UE) okazało
> by się że można zrobic z tego super wygodne i bezpieczne miejsce przyjazdów i
> odjazdów wielu ludzi!
>

Studenci Architektury: do ołówków ! :)

Lublinek - oknem na świat;
Nowa Łódź Fabryczna - bramą na województwo.

> przy ładnym dworcu zechcieli by też postawić coś inwestorzy (bo widzieliby na t
> o
> koniunkture)
>
> czyte chłopskie myślenie i spłacanie sprawy ale trzeba przyznać że coś w tym je
> st
> w naszym mieście naprawde dużo rzeczy da się załatwić (poprawić) - często
> wystarczy tylko chcieć!
> Ludzie - weźcie to pod uwage przy następnych wyborach!!!

Właściwie, to nieistotne, jaka partia. Chodzi o to, żeby pozostali patriotami
lokalnymi, a nie uciekali do stolicy. I żeby nie zwalczali, tylko
współpracowali, także z autorytetami w poszczególnych dziedzinach spoza "własnej
opcji". Opcja to powinna być Łódź.

A Kropiemu muszę przyznać, że jak wrzucałem na niego za Teatr Nowy (nadal uważam
to co tam zrobił za zbrodnię), tak plan odbudowy centrum Łodzi i nową ulicę
Rokicińską trzeba mu szacunek oddać.

Ale dla mnie priorytet, to też DROGI, jak pisała gazeta!

Łódź jest poligonem z kraterami, omijając dziury kierowcy powodują wypadki i
zabijają ludzi.
To nie estetyka, to wymierne bezpieczeństwo, żeby drogi były dobrze oznnaczone i
równe. Czemu nie malują jezdni białą chropowatą masą, jak w skandynawii - takie
pasy i linie wytrzymują dziesięciolecia! Ano, bo u nas drogi nie doczekują wiosny!!!
To jest dopiero chore!!!
Lepiej zwijać asfalt na zimę, niż takie remonty robić, jak pokazano na zdjęciu.
To tylko kwestia czasu. Ponoc we Walbrzychu odkreca sie taka partyzantke bo
mieszkancy zaczeli narzekac na fatalna jakosc uslug transportowych miasta.
Nagle chca miec regularne odjazdy z przystankow, nagle komfort jazdy zaczyna
miec miejsce. I pewnie maj dosc pozostawiania ich samym sobie jak cos sie
zepsuje.

Inaczej jest w Gdyni. Miasto wzielo "za morde" prywatnych przewoznikow.
Dostaja linie w dzierzawe, ale musza spelnic perwne wymagania co do taboru,
rezerwy. Ponadto musza partycypowac w kosztch budowy i utrzymania przystankow.
Maisto ostala linie (rowniez podmiejskie w porozumieniu z zainteresowanymi
gminami), miasto ustala rozklady jazdy. Ujednolicone oznakowanie, numeracja,
forma infomacji na przystankach.

W ten sposob jest jakis tam zachowany lad komunikacyjny. Nie ma naszych
absurdow tpu podbieranie pasazerow, czego skutkiem jest np. rzadkie kursowanie
busow pomimo sporej ich ilosci. Obecnie widac to ladnie na Placu Dabrowskiego
jak tuz przed odjazdem linii 51 do Zgierze odjezdza prywaciarz z linia Pl.
Dabrowskiego-Bazarowa-Zierz Os 650 lecia.

Sam korzystam z busow Pabianice-Lodz. I czesto jakis wypada z kursu bo sie
zepsul, bo trzeba na przeglad itd. W zamian oczywiscie nic. Ba wypadaja nawat
kursy busow PKS'u. A PKS oficjanie przyznaje ze priorytetowe sa bardziej
dochodowe zlecenia.

A co do tej linii za zlotowke. Widac ze OBI nie mialo srodkow na utrzymanie
linii dojazdowej. Przy okazji trafil sie przewoznik, ktory zapewne mial spore
przestoje poza sezonem turystycznym. Wiec skonstruowano taki potworek - linia
dojazdowa za 1zL. OBI zadowolone, przewoznik ma jakis tam zajecie wtedy gdy
nie innnych zlecen. Wszak lepiej jezdzic za ta zlotowke niz np. dwa miesiace
kisic autobus na parkingu.

Nie mam nic przeciwko aby wprowadzic konkurencje transportowa. Ale raczej
wedlug zasad takich jak w Gdyni a nie jak w pobliskim Piotrkowie. Linia
przywatna to nie tylko autobus (czesto wyeksplatowany), ale przystanki, wiaty,
rozklady jazdy, rezerwa na wypadek awarii....

Opisywana lnia to tylko jeden w miare nowy autobus. Dwa pozostale to odkupione
od MPK jedne z pierwszych niskopodlogowych Mercedesow. Maja juz prawie
dziesiec lat. Owszem wygladaja lepiej niz np. Autosany czy Ikarusy, ale te
autobusy wkrotce zaczna sie psuc. Tylko pozorne zludzenie ze sa to nowe
autobusy, ale dwa maja juz swoje najpesze dni za soba .... A wlascicel tej
linii za zlotowke na pewno nie jezdzi do warsztatu co kilka dni na przeglad
(tylko wtedy gdy musi...., wiec funkcjonuje na zasadzie - dotad az cos sie nie
stanie). Przeglady, remonty sa kosztowne.

Ciekawe czy mieliby tylu poasazerow gdyby wybudowano tory tramwajowe na
Olechow. W godzinach szczytu bnie byliby w stanie konkurowac z tramwajem jesli
chodzi o czas dojazdu do Centrum.

I jeszcze jedno - ubezpieczenie pasazerow. Nikt na to nie zwraca uwagi. TTylko
co bedzie gdy dojdzie do wypadku?????. Pasazerowie takich linii moga sie nagle
obudzic z reka w nocniku gdy dowiedza sie ze nie przysluguje im zadne
odszkodowanie.

Na koniec jeden pozytyw. Na trasie Lodz-Strykow-Glowno - sluzby nadzoru ruchu
skutecznie tepia zlomiarzy. Dobre. Tylko dlaczego nie na odcinku Lodz
Pabianice. Niektore z busow tam kursujacych maja nawet nieprzymocowane
siedzenia dla pasazerow. Czesto przepelnione (trzeba byc skulonym bo niskie
nadwozie). A trasa Lodz-Pabianice chyba nadal ma nawyzsza cene za kilometr w
PKS'ie.

Wracajcac do ceny 1zl. Ciekawe czy tak samo by chcieli kursowac na trasie
linii 60. rowniez wczesnie rano i wieczorem. Dodam ze te obledane lini musza
zarobic na te inne, potrzebne. Bo gdyby puscic na zywiol to do wielu zakatkow
nie dojazdzalyby autobusy. Nie sadze by przez caly dzin dalo rade zapewnic
rentownosc takich tras jak 63, 66, 60, 56 .....

Ciekaw jestem co powiedza zwolennicy taniej linii na to pytyanie???
Pewnie powiedza ze tam nie musza byc komunikacji miejskiej.

Na koniec transport ziorowy w miescie to usluga miasta, ba obowiazek miasta.
Doatakowe nieregularne linie moga byc. Ale jako dodatek, a nie glowny element
ukladu komunikacyjnego.
PKP Przew. Reg : linia Łódź Kal-Łowicz Gł.
Wczoraj odbyłem podróż na odcinku Łódź-Głowno i chciałbym podzielić się
refleksjami :

1. TOROWISKO

Gratuluję PKP utrzymania torowiska w doskonałym stanie. Efekt jest taki, że
odcinek 32 km dzielący Łódź od Głowna pociąg pokonuje w zaledwie 1 godzinę 5
minut. Słyszałem, że dalej do Łowicza jest jeszcze lepiej... Średnia prędkość
w granicach 20-30 km/h

Dla porównania - podróż PKS na tym samym odcinku zajmuje 35 minut.

2. STAN BUDYNKÓW DWORCOWYCH

Zgierz - poczekalnia czynna, kasa chyba z resztą też aczkolwiek nie jest
budynek miłą zachętą dla podróżujących tą trasą, z resztą podobnie jak i
poprzedni Łódź-Żabieniec
Ale to i tak najlepsze, co na trasie nas czeka

Następne przystanki... Smardzew, Glinnik, Swędzew - budka typu stary PKS, w
sumie nie ma się co dziwić - zwykłe przystanki osobowe, nie ma potrzeby.
Jedynie w Glinniku chyba funkcjonuje coś na kształt kasy biletowej.

Jednak przechodzę do rzeczy.... chodzi głównie o budynki w Strykowie i
Głownie, miejscowościami bądź co bądź uznawanymi powszechnie za miasta.
Oto, jak aktualnie wyglądają dworce :

(zdjęcia z serwisu www.pod-semaforkiem.kolej.szczecin.pl)

Stacja w Głownie :
www.pod-semaforkiem.kolej.szczecin.pl/galeria/fot_05_034.jpg
Stacja w Strykowie :
www.pod-semaforkiem.kolej.szczecin.pl/galeria/fot_05_029.jpg
Ponoć ruszył jakiś program odnowy budynków dworcowych i ich adaptacji do
innych celów, ale uwierzę jak zobaczę ;]

3. CZĘSTOTLIWOŚĆ

z Łodzi odjazdów w sumie przez całą dobę : 3 (słownie : trzy)
Pierwszy o 5.30 następny o 14.30 -> co Wy na to?
Jak na lato...

Podczas gdy PKS i autobusy innych przewoźników jeździ średnio co 20/30
minut...

4. CENY BILETÓW

W PKP Przewozach Regionalnych ceny są chyba wziete z księżyca albo nie
wiadomo skąd, bo na pewno nie są dyktowane przez zdrowy rozsądek.
Bilet normalny kosztuje 6,80 zł podczas gdy w PKS zapłaciłem 3,00 zł za tą
samą trasę

PODSUMOWANIE

Nie ma się co dziwić że PKP Przewozy Regionalne tracą klientów. Stan
torowiska, infrastruktury ogólnie, komfort podróży w pociągach EN57, a przede
wszystkim ceny biletów i częstotliwość kursowania sprawiają, że usługi PKP
nie wybierze żaden myślący, korzystający na codzień z tej trasy pasażer.
Podróż koleją bardziej kojarzyła mi się z jazdą turystyczną kolejką
regionalna, gdzie można spokojnie wyjrzeć za okno i z bliska dokładnie
obejrzeć okolice, przez ktore się przejeżdża. Jednak chyba nie w takim celu
PKP PR obsługuje te 6 pociągów dziennie?
> Faktycznie u Was jest tragedia... Wspólczuje. Tylko busy pozostaja. Nie wcisnac
>
> sie do autobusu? U nas to nie do pomyslenia.
> Na przyklad miedzy Lublinem a Biala Podlaska jest 50 polaczen dziennie zarówno
> busów jak i PKSów. A np. miedzy Poznaniem i Kaliszem 10 polaczen :-)
> Miedzy Lublinem a Lubartowem ( podobna odleglosc jak Lódz - Lask) sa busy co 5
> minut miedzy 5.00 i 20.00 a miedzy 4.00 i 5.00 oraz miedzy 20.00 i 23.00 co ok.
>
> 20 minut. I jakos sie oplaca. Podobnie jest na Kraków-Wieliczka.
>
> ZTCP to w Pabianicach autobusy PKS jada ul. Partyzancka. Ile to jest od
> centrum? ( zakladam nie wiem czy wlasciwie ze centrum to kosciól na Zamkowej).
> 5 min piechota? Tak jest w wiekszosci miast.

Tak ale trzeba dojsc. Ponadto to ciasna ulica i proba zatrzymania sie na niej skonczyc sie moze linczem na zawalidordze. Pu drogie jest malo ulic laczacych ja z glowna ulica. I tu drugi problem.

>
> Co do busów - u nas wlasnie pasazerami busów sa glównie uczniowie i ludzie
> dojezdzajacy do pracy. I jakos im nie przeszkadza brak ulg. To znaczy czasami
> ulgi sa ale jak za 30 km placi sie 2,50 zl to chyba ulgi nie sa potrzebne.
>
> Jak tylko wladze cos bakna o zamiarze likwidacji czesci busów ( choc chyba od
>
> 2 lat to ktokolwiek boi sie tego tematu poruszac) natychmiast zaczynaja sie
> masowe protesty , podpisywanie petycji, artykuly w prasie itp. itd.
>
> Dziwne, nie? Ludzie nie wiedza co jest dla nich dobre :-)
>

A sprobuj w sobote rano wsiasc do busa jadacego z PAbianic do Lodzi. Tlyko na koncowym przystyanku ja pojwisz sie wczesniej. PKS nie chce puszc zac autobuso na tej trasie przed godzina 9:00, a busiarz nie chce puscic dodatkowego busu. Dziwne ......

> Tak samo jak nie wiedzieli za komuny bo zamiast kupowac zywnosc w panstwowych
> sklepach kupowali pokatnie na nielegalnych bazarach :-) i od pan z cielecina.
> Taki naród, woli prywaciarzy :-) A panstwo tak sie stara...
>
I tak i nie. Ale ja maialm dosc czekania czasem ponad godzine i przepuszcznaia zapelnionych na maxa busow bo nie dalo rady do nich wisasc.

Drugi bol to np., awaria busa. I co wtedy.... nic mamy w 4 literach pasazerow.

Niestety firmeki ledwo co wiazace koniec z koncem to nie jest rozwiazania probvlemu komunikacji na trasie o duzej liczbie pasazerow.

> Co do Belchatowa to faktycznie ewenement - u nas sie nie zdarza zeby kierowca
> nie chcial gdzies jechac bo tylko 1 osoba na pokladzie.
>
> Dziwny ten kraj u Was, naprawde... Kierowca z Belchatowa nie liczyl na to ze po
>
> drodze do Lodzi jeszcze ktos wsiadzie?

Niestety nie wsiadze. W Ksawerowie nikt nie liczy na autobus PKS, a na przystanku Pabianice Stare przy Phillipsie nikt nie wsiada.
Ludzie predzej przrstawili sie na bussy niz na zawdne linie PKs'u.
Z Pabianic sa linie podmiejskie obslugiwane przez PKS, busy, tramwaj.
Te zapewnieja lepszy dojazd do centrum, wiecej dogodnych przystankow - wiec nic dziwnego.
Ponadto zapewniaja regularne polaczenie. PKS jakies chatotyczne pory odjazdow (stedem.... a potem dluuugo nic) , ponadto podjezdzajacy autobus jadacy do Lodzi jest zazwyczaja wypelniony po brzegi. Jesli nikt nie wysiada to nawet sie taki autobus nie zatrzymuje na niby dworcu PKS w Pabianicach.
Nie do końca - dolicz czas na "odprawę" (te 40 min. wcześniej wypada jednak
być), czyli już zamiast 40 min. mamy 1h20' na dotarcie - czyli oszczędzasz max
godzinę (chyba że będzie korek w Jankach). Jeżeli nie jedziemy na Okęcie a do
centrum, samolot prawie całkiem przestaje być konkurencyjny - zwłaszcza
gdy/jeżeli pociągi zaczną jeździć "normalnie" po remoncie. Do pociągu lub
autobusu możesz wsiąść 5 min. przed odjazdem (lub jeszcze później - zależnie od
mocnych nerwów). W przypadku Rzeszowa to nie tylko musi być ruch na Okęcie, bo
tam jest to wymierna oszczędność czasu, w przypadku Łodzi - w zdecydowanej
większości wyłącznie Okęcie.
Poza tym jeżeli chcieliby żeby to połączenie na prawdę sensownie działało -
powinno być więcej niż 1-2 samoloty dziennie. Pamiętam jak 2 tygodnie temu
przyleciałem z Madrytu, PEX ani PKS nie przyjechały (dużo ludzi czekało na ten
ostatni wieczorny - nie nocny, tak na prawdę PEX przyjechał 45 min. spóźniony i
były tylko miejsca stojące). Na lot do Łodzi czekałbym 3h, byłbym na Lublinku
23:30 (czy jakoś tak i następne 20 min. do domu - czyli ok. północy).
Kosztowałoby mnie to 500 PLN (tak - wszedłem do biura LOT-u zapytać).
Dla porównania - taksówka z Okęcia kosztowała również 500 PLN, odjechała wtedy
kiedy potrzebowałem i dowiozła pod dom. Przy takich cenach, częstotliwości i
cenie połączeń moim zdaniem te loty mają sens tylko w przypadku skomunikowania z
innymi lotami z Warszawy i wykupu biletu na całą trasę.
Przykład: Nie ma jak się dostać do Warszawy na loty ok. 7 rano (Paryż, Mediolan
i wiele innych kierunków gdzie można się później przesiąść) - wiem, Rzym i Paryż
są z Łodzi, ale gdy potrzebuję dolecieć we wtorek i wrócić w sobotę na prawdę
nie będę dopasowywał delegacji do lotów 2-3x w tygodniu i kombinował z np.
wylotem z Łodzi i powrotem do Katowic/Wrocławia/Krakowa czy jeszcze gdzieś
indziej żeby zaoszczędzić kilkaset PLN (które i tak później wydam na dojazd z
tych lotnisk lub dojazd do-z lotnisk docelowych "low-costowych" na które latają
"tanie lonie").

Jeżeli miałbym wypowiadać się o rozkładzie LCJ-WAW, sugerowałbym zamiast obecnej
5:40 raczej 2 loty rano: 4:45 i 6:30 (odpowiednio na loty o 7-8:30 i 8:30-10),
coś ok. 14 może być przydatne, chociaż zdecydowanie mniej. Powroty 20:30 i 23:30
myślę, że przy sensownej cenie oba wcześniejsze spokojnie wypełniły by ATR-a,
patrząc na ilość łódzkich rejestracji w okolicy terminala w godzinach tych
wylotów/przylotów.

Oczywiście nadal uważam, że zdecydowanie większy sens miałby co najmniej jeden,
najchętniej poranny lot do Monachium albo Frankfurtu i wieczorny powrót - tam w
przeciwieństwie do Warszawy na prawdę jest w czym wybierać z punktu widzenia
przesiadki, a odległość jest zdecydowanie bardziej uzasadniona niż przelot do
Warszawy.

Srasznie się rozpisałem, ale fakt że z Lublinka latają w zasadzie tylko 2 linie
(no może 2,5 biorąc pod uwagę loty do warszawy i uwzględniając rozmiar samolotu).

Pozdrawiam,
Michał
BB zawidoło się na śląskim....
Temat pkp wraca, ale sam go zacząłem…
Otóż, przestańcie wmawiać, że za stan śląskiej kolei odpowiada ktoś
w Warszawie. Przecież istnieją oddziały regionalne, które za wiele
spraw są odpowiedzialne. Bo czy urzędas w Wa-wie jest
odpowiedzialny, za to że w województwie śląskim remont na który jest
kasa jest prowadzony niefachowo? Technologia budowy nowego toru
pozwalałaby na prędkość 100 km/h. Dlaczego będzie max 70 km/h? Jak
to jest, że woj. małopolskie z podkarpackim i dolnośląskie z
opolskim potrafią kompleksowo zadbać o najważniejszą linie Przemyśl-
Legnica, a u nas międzynarodowa trasa do Czech i Słowacji jest w
fatalnym stanie, tak samo jak śląski odcinek Przemyśl-Legnica? Czy
urzędas w Wa-wie jest odpowiedzialny za częstotliwość odjazdów
pociągów? Różnica między krakowskim biletem aglomeracyjnym a śląskim
jest taka, że na kolej i kzk GOP w śląskim musisz mieć dwa osobne
bilety (sam bilet aglomeracyjny w ślaskim to na razie 3 miesięczny
eksperyment). W aglomeracji krakowskiej pociągi jeżdżą co kwadrans o
ile nie częściej, w godzinach szczytu z Katowic do Gliwic bywa że co
40 min… nie wspomnę o jakości taboru MZK w Krakowie.
Linia pkp Gliwice-Bytom zostanie prawdopodobnie zamknięta, gdyż
przynosi kolosalne straty…

Zarzut, że do Zakopanego czy Andrychowa pociąg jeździ wolno,
skontruje tym, że do tych miejscowości nie jeździ się pociągiem lecz
bardzo licznymi autobusami. Marszałek Małopolski nie utrzymuje w
przeciwieństwie do ślaskiego na siłę PKP – wprowadza się konkurencję
i to jest normalne. Nie widze powodów by bielszczanie tylko jeździli
do Katowic 1,5 h pociągiem (pod warunkiem, że się nie opóźni)…jak
się PKP nie weźmie do roboty, niech straci klientów na rzecz
szybszej i wygodniejszej komunikacji PKS.
Półtorej godziny to jedzie pociąg z Krakowa do Dębicy, Łodzi do
Warszawy, z Krakowa do Nowgo Targu (PKS), z Wrocławia do Kłodzka. Ze
stolicy Górnego Śląska (Opola) do Wrocławia zajedzie się pośpiechem
w 1h! Tylko, że są to odległości znacznie większę niż 55 km!
Praktycznie dwukrotnie większe…ileż można tolerować taki stan
rzeczy? Pasażerowie z BB tracą już cierpliwość..

Jeszcze większą głupota było dzielenie dawnych tras kolejowych
monarchii A-W na śląską i małopolską DOKP. Przez to jazda do Krakowa
z BB wydłużyła się o 1h (z 1h i 30 min w latach 90tych)…gdyby
przynależność do krakowskiego poprawiłaby stan infrastruktury na
linii BB-Kraków oraz budowę BDI (Kraków lobuje o wpisanie projektu
do TEN-T) jestem za…wierzyłem w dobre stosunki GOP-Podbeskidzie, a
widzę, że Katowice nie są tym zainteresowane…w zasadzie jak już
powiedziałem, patrząc na komunikację i powiązania społeczno
gospodarcze granica na Wiśle dalej istnieje…inna sprawa, Katowice to
miasto które od dekady drepta w miejscu, nie potrafi być kołem
zamachowym województwa. Wolę by takim dla BB był Kraków.

Jeśli Cieszyn nie chce być w krakowskim (bo tak bym nazwał
poszerzone małopolskie) niech sobie zostanie w śląskim…więcej
stracić nie może…będzie za to chełpił się tożsamością, mmm,
górnośląską…
Gość portalu: Globtrotter napisał(a):

> Proponuje: nie mow, jak nie wiesz. A bedzie mniej bzdur na forum. Jasne?
>
> 1. To JEST "Reymont" (mowie o 31100 i 31101) - czy sie to komus podoba, czy nie

Nie, to się tylko nazywa "Reymont". A od dawnego "Reymonta" różni się dwoma parametrami: prędkością i zapachem. J

> 2. "Niegdys", tj. jeszcze w zeszlym roku. "Reyomont" nigdy nie byl inny (mniej
> /
> bardziej niezly). Zawsze jechal albo przez Debe i Koluszki, albo przez
> Czestochowe (jak obecnie). Ciesz sie, ze juz z Fabrycznej nie ma odjazdu o 5:13
> ,
Czy mam się czieszyć z tego, że PKP wycofało się z największego błedu rozkładu Łodzi Fabrycznej?! Po wielkich krzykach i protestach!? Ja się raczej martwię, że ktoś kiedykolwiek mógł wymyślić 5.13!!
Poza tym to, co się nazywa "Reymont" aby móc skomunikować ościenne miasta aglomeracji powinno odjeżdżać 10 min później (lub autobusy PKS przyjeżdżać o tyle wcześcniej - spoza Łodzi w sobotę i niedzielę i tak komunikacją publiczną na Reymonta nie dotrzesz, bo zabraknie 10 minut).

>
> 3. Trasa obecna jest dluzsza, nie jest zas "wolniejsza". Nie masz pojecia o
> kolei, dlatego - jesli tylko mozesz - nie pisz o tym, iz trasa jest "wolniejsza

No to skoro nie jest wolniejsza, to czemu ten pociąg jedzie dłużej niż jeszcze parę lat temu!?
>

> 4. Jakie znaczenie ma, iz pociag jechal przez Tunel? Zadnego. Musial jechac,
> gdyz pokonywal swoja trase w wiekszosci po CMK, od punktu zbornego 21201. Tyle
> tylko, ze nie zatrzymywal sie w Tunelu - wiec Twoja informacja nie wnosi niczeg
> o
> do sprawy. Zatrzymywal sie za to w Kozlowie (o czym Ty nie wiesz).

A na jakiej podstawie niby mówisz, że nie wiem - o Tunelu mówię dlatego, że jest wizualnie rozpoznawalnym dla czytelnika punktem.

>
> 5. Bzdura jest to, co piszesz o likwidacji relacji B. Biala - Lodz. Ona caly
> czas istnieje. Miedzy innymi dlatego wlasnie, jadac z Krakowa do Lodzi czekasz
> w
> Czestochowie ok. 20 minut, gdyz dolaczany jest wtedy sklad "bielski" (wagony
> przez Katowice). Zas z Lodzi (31101) jedzie od razu dwoczesciowy: koncowe wagon
> y
> do B. Bialej (a wiec, przez Katowice!), a poczatkowe do Krakowa. Odlaczanie
> nastepuje oczywiscie w Czestochowie.

Nie! nie! nie! Tak było jeszcze kilka miesięcy temu! Teraz nie rozczepiają tzw. "Reymonta"! Jesteś trochę nie na bieżąco!

Ale tu mam dobrą wiadomość - od 1 grudnia wróci skomunikowanie w Częstochowie: przesiadka z P 13101 na 70021 Częstochowa - Tychy. Tej przesiadki - bardzo istotnej przez dwa miesiące nie było (skomunikowanie odjeżdżało wg. rozkładu legalnie i planowo 3 minuty przed "Reymontem")

>
>
> Rada ode mnie: nie pisz o czyms, o czym nie masz ZADNEGO pojecia.

Otóż mam, bo cierpię na kłopotach tego połączenia na własnej skórze! A kolej traci, bo przez wahania rozkładu w ostatnich miesiącach musze wybierać PE.
Drogi Swistaku:

1. To jest REYMONT. Jesli masz inne zdanie, to znaczy, ze nie wiesz o czym
mowisz. Ten pociag zawsze tak pachnial (o ile w ogole organoleptyczne wrazenia
mozna w jakikolwiek sposob stopniowac), oraz zawsze jezdzil albo przez Debe,
albo przez Czestochowe. A zatem, to jest TEN SAM "Reymont".

2. Krzyki i protesty? Hmmm.... mam na ten temat inne zdanie, choc z tego co
wiem, pojawil sie tylko JEDEN artykul, i to bodaj w "Dzienniku". Reszty
protestow nie bylo. Siedzieli cicho i bali sie wysciubic nos. A to, iz pora byla
taka, a nie inna... nonsensow jest wiele. Teraz tez jest tak, iz w godzinie
odjazdu "Reymonta", odjezdza rowniez autobus PKS (relacja: Lodz - Zakopane).
Faktem jednakze pozostaja dwie sprawy:

a) Kolejowych polaczen POSREDNICH miedzy Krakowem a Lodzia jest w ciagu doby
wiele: minus taki, iz zdecydowana wiekszosc jest przez Warszawe (a wiec, drogo).
Za to niezle wyglada sytuacja w nocy (Gdynia, Bydgoszcz, etc.). W dzien masz
tylko dwa bezposrednie (bylo wiecej - ale skasowano pociag na Kaliskiej o 11:49,
relacji Tczew / Gdynia - Krakow Glowny). A zatem, w chwili obecnej, jesli nie
boisz sie jezdzic w nocy, to mozesz nocnymi. Jesli zas masz chec na wydanie
sporej ilosci gotowki, to mozesz przez Warszawe. Polaczenia posrednie przez inne
miasta sa, ale znacznie rzadsze (generalnie: Katowice).

b) Masz relatywnie duzo BEZPOSREDNICH polaczen autobusowych (12 na dobe, a wiec,
co mniej wiecej dwie godziny). To juz jest dobra alternatywa.

3) przeczytaj raz jeszcze, co napisalem: jest DLUZSZA, ale nie jest WOLNIEJSZA.
Czy teraz rozumiesz? Jestes kolejowym laikiem, ale chyba akurat to zdanie nie
stanowi dla Ciebie logicznego problemu semantycznego? Dluzsza, a nie wolniejsza.
To z a s a d n i c z a roznica, uwierz;)

4) A Kozlow nie jest? Przynajmniej w Kozlowie sie pociag zatrzymywal - a wiec
dla odbiorcy wazniejszym jest to, iz wiedzial, ze pociag stoi. O tej i o tej
godzinie. A nie, ze przejezdza przez tunel, lub obok chalupy soltysa. Swoja
droga, jestem czlowiekiem, dzieki ktoremu pociag wspomnianej relacji zatrzymuje
sie na jednym z przystankow: dlatego akurat ja wiem co mowie.

5) Bezposrednie polaczenia kolejowe Katowice - Lodz sa trzy na dobe: dwa w
dzien, i jedno w nocy. A wiec nie jest tak, ze nie ma zadnego.

PEX'u nie wybieraj. Nie warto. Procesowalem sie z nimi o 48 zlotych, a wiec mam
zdanie jak najgorsze o tej firmie. Zreszta wiem, jakie ma problemy wewnetrzne.
Dodam takze, ze najlepszym polaczeniem autobusowym Krakow - Lodz, jest kurs o
13:15 (realizowany przez PKS Plock, w ramach "Komfort Bus"; numer kursu PLO
1098), zas z Lodzi do Krakowa, kurs poranny o 6:15 (relacja: Lodz - Zakopane,
bedaca mniej wiecej na 11:30 w Krakowie; numer kursu ZAK 1007).

Ja jestem "nie na biezaco" z komunikacja Lodz - Krakow....hmmm....faktycznie, to
jest Internet. Nie znamy sie. Ale ok;) Mniejsza w tym momencie:)
Targi o teren po cukrowni. Miasto pod ścianą?
I bardzo dobrze, że tak się słało. Kto teraz w Polsce, w Europie i na Świecie
buduje w samym centrum miasta stadion. Krochmalna to nie tylko topograficzny
środek miasta, ale w pełni uzbrojone tereny, które są bardzo drogie. I nawet tu
nie chodzi o hałas, korki, bezpieczeństwo, ale przede wszystkim o estetykę!!!
Ponadto w okolicy Dw.Gł.PKP, Dw.Pn.PKS, Dw.BUS oraz planowanego Autobusowego
Dw.Centralnego (dla PKS i BUS jak jedynego w mieście), Dw. przesiadkowego
komunikacji miejskiej, istniejących Targów z planowaną rozbudową (przyznane
fundusze Unijne), planowanego Centrum Naukowego "Eksploatorium" oraz Centrum
Kongresowego (Lublin już ma środki Unijne na ten cel) NIE MOŻE BYĆ STADIONU!!!

Powinno być takie Centrum Wielofunkcyjne jak Galeria w Krakowie lub
"Złote Tarasy" w warszawie-bo to wizytówka miasta. I WTEDY KAŻDY PRZYJEZDNY
TURYSTA PO WYJŚCIU Z DWORCA WIDZI METROPOLIĘ, anie śmietnik lub stadion (w
większości "cemny", smutny obiekt - bo nic się na nim nie dzieje...

Ja proponuję:

Centrum biznesowo-usługowo-mieszkalne:

- BIUROWCE (aby mieszkańcy i przyjezdni mieli "powód odwiedzenia" tej części
miasta).
Jakby "stanął" tu biurowiec Urzędu Miasta byłoby świetnie...
- LOKALE HANDLOWE (mogą być "sieciowe" markety-byleby wkomponowane w całość
inwestycji).
- USŁUGOWE (np.banki, restauracje) koniecznie na pierwszych kondygnacjach
budynków-aby "blaszaki" nie szpeciły okolicy... Wyobrażam sobie takie np.
trzykondygnacyjne (wyżej mieszkania) "tarasy połączone kładkami" pomiędzy tymi
budynkami, aby za każdym razem "nie skakać po piętrach"... Na tych tarasach
"wszystko co potrzebne do życia" począwszy od szewca przez kluby, biblioteki, a
skończywszy na rozrywce dla dzieci i dorosłych...
Jednocześnie tarasy widokowe byłoby świetnym uzupełnieniem całości (w lecie np.
ogródki kawiarniane)... i kolejną "atrakcją" miasta!!!
- LOKALE MIESZKALNE-konieczne, aby dzielnica nie wyludniała się nocą i np. w
czasie świąt, dlatego, że w okolicy są:
- DWORCE (istniejące: Gł.PKP i Pn.PKS oraz "planowanego" Centralnego PKS)
powinno być fascynacją dla mieszkańców i przyjezdnego/turysty, aby "nie bać" się
wyjść
poza teren dworca nawet, gdy do odjazdu pociągu/autobusu jest wiele czasu...
Teraz wyludnione okolice 1-go Maja i Krochmalnej ze stojącymi "po bramach
pijaczkami" BUDZI GROZĘ!!! JAKA TO "WIZYTÓWKA" MIASTA?!!!
- wszystko połączone podziemnymi galeriami (kwiaciarnie, upominki, kioski z prasą-
będzie to pilnowane (ochrona lub monitoring kamer), czyli BEZPIECZEŃSTWO!!!
Podróżny/turysta bez problemu "spaceruje" do pobliskiego centrum, dworców,
targów, biurowców...

W tych budynkach byłoby jeszcze:

- KULTURA (może kino?, teatr?, opera?, muzeum?, galeria?, wystawa
"sztuki"?)-czyli "coś dla ducha"-a nie "sama komercja"...
- ORAZ WIELKI PLAC z fontannami, ławkami, aby można było zorganizować imprezę
masową (koncerty, pokazy, festyny...). Plac Zamkowy "jest za mały", a innych
obecnie brak...

oraz "przy okazji" przeznaczyć całą zamkniętą ul. 1-go Maja na deptak przez
zabytkowy most na Zamojskiej i samą Zamojską na GŁÓWNA ALEJĘ DO DEPTAKA!!! Tu
jest miejsce na kolejne CENTRUM "EUROPEJSKIEGO" Lublina... Nawet Łódź ze swoim
"najdłuższym" deptakiem w Europie (Piotrkowska) "nie miałoby szans" w
konfrontacji z METROPOLIĄ LUBLIN!!!
+++
WYOBRAŹCIE SOBIE!!!
Idziemy od Centrum po dawnej cukrowni po drodze mijając dworce, Targi Lubelskie
(Park Ludowy) na 1-go Maja z pięknie odnowionymi stylowymi budynkami przez
zabytkowy most na Zamojską i dalej na Wyszyńskiego (Seminarium, Katedra) lub
Bernardyńską (Browar, LE-Vetterów, Pałac Parysów i inne) ) na Krakowskie
Przedmieście, przez Stare Miasto do Galerii Zamek (patrz wpis "Podzamcze widzę
piękne"), a później na Czwartek , Lubartowską, kirkut lub do Olimpu!!!
Przecież turysta byłby zachwycony, a Lublinianie dumni "ze swego miasta"!!!...
+++
TRZEBA OPRACOWAĆ "ODPOWIEDNIĄ STRATEGIĘ" (Kto to zrobi? Urzędnicy nie mają
wyobraźni!!!) dla całej dzielnicy, aby wszystkie obiekty uzupełniały się
wzajemnie nie tylko architekturą, ale i funkcjonalnością!!! WTEDY BĘDZIE
"EUROPEJSKO", a nie "gminnie" jak jest dzisiaj...

A MOŻE MIĘDZYNARODOWY KONKURS URBANISTYCZNO-ARCHITEKTONICZNY?
+++
Więcej moich śmiałych wizji dotyczących Lublina szukajcie m.in. w:
www.AkcjaLublin.pl=>Forum Akcji=>Dział: Sport=>Tematy: "Nie dla stadionu za
cukrownią", "Gdzie i jaki stadion", "Stadion-Lepiej budować, jak remontować"
oraz =>Dział: Inwestycje=>Temat: "Co budować po terenach po cukrowni"...
Czytajcie!!!
+++
Internauci: "Poprzyjcie" temat!!!

Może w Lublinie jeszcze można coś zmienić zgodnie ze standardami z Europy i Świata?
hej. Bylem w Elwirze. Sam Hotel OK, ale wycieczke z TrampTravel ODRADZAM!!!!!

Tresc czesci reklamacji zlozonej do biura wklejam ponizej. Biuro zaproponowalo
rekompensate 10% znizki na nastepny wyjazd, ale chyba zdając sobie sprawe, ze
juz nigdy z nimi nie pojade.

Droga do Bułgarii:

1. Awarie autobusów: autokar dowożący nas do Bielska popsuł się za Łodzią –
postój trwał 1h, a kierowca sam musiał naprawiać usterkę. Ponadto nie miał
zielonego pojęcia, gdzie ma nas wysadzić w celu przesiadki. Doszedł do wniosku,
że będzie to Bielsko Biała. Dojeżdżając do Bielska poinformował nas, że
właściwie powinniśmy byli wysiąść w Częstochowie, co spowodowało zamieszanie.
Autokar, który miał nas odebrać z Bielska nie przyjeżdżał przez ok. 5 godzin z
powodu poważnej awarii na trasie. W końcu został zamieniony na inny.
2. Nieplanowane opóźnienie i brak informacji: ze względu na brak pilota
wycieczki oraz poranne godziny przez dłuższy czas nie było żadnej informacji ile
czasu będziemy czekali (pomimo, iż w tym właśnie mieście jest siedziba Biura
nikt nie pofatygował się poinformować nas o tym, co się dzieje). Te kilka godzin
zmuszeni byliśmy spędzić na dworcu PKS w Bielsku w fatalnych warunkach
(konieczność ciągłego pilnowania bagażu, siedzenie na powietrzu, narażenie na
obecność bezdomnych pijących alkohol)

Droga powrotna do Polski:

1. Informacje przed odjazdem (od rezydenta, Pana Darka) mówiły, że będziemy
mieli przesiadkę w Częstochowie. Odebrać nas miał bus jadący bezpośrednio do
Warszawy. Miał on już na nas czekać, żeby nie było sytuacji podobnych do drogi
do Bułgarii. Trasa i postoje w Polsce była wyznaczona następująco: Rybnik –
Gliwice – Częstochowa i potem Warszawa, Łódź.
2. Nieplanowane postoje na trasie: jak się okazało niektórzy wczasowicze
(kolonia szkolna) byli uprzywilejowani. Na trasie między Gliwicami a Częstochową
kierowca stopniowo ich wysadzał. Za każdym razem traciliśmy cenny czas na postój
i wypakowanie bagażu. Już wtedy mieliśmy kilka godzin spóźnienia. Na jednym z
takich NIEPLANOWANYCH postojów, po jedno dziecko spóźnili się rodzice, co znów
skutkowało kolejnym opóźnieniem. Nie mieliśmy nawet możliwości interwencji, bo w
autokarze znów nie było pilota. Nie rozumiemy, dlaczego jedni wczasowicze są
uprzywilejowani, a inni nie. Też chcielibyśmy, żeby ktoś nas podwiózł pod sam dom.
3. Niesprawny autokar: autobus nie posiadał oświetlenia wewnątrz oraz miał
zepsuty telewizor.
4. Opóźnienie spowodowane kolejną awarią: dojechaliśmy do Częstochowy o godzinie
22.20. Kierowca wskazał nam busa, który miał nas zawieźć do Warszawy. Po
odjeździe autokaru okazało się, że musimy poczekać na innego busa, którym mają
dojechać turyści z Grecji. Początkowo miało to być 30min. Później okazało się,
że bus ten popsuł się z drodze z Gliwic. Turyści z Grecji dojechali około 3 w
nocy! Przez cały czas oczekiwania w Częstochowie padał siarczysty deszcz. Do
godz. 24 ratowaliśmy się pobliskim McDonaldem. Po zamknięciu McDonalda
musieliśmy spędzić 3h w busie stojącym na parkingu. 10 osób w busie z 9-cioma
miejscami dusiło się przy zamkniętych drzwiach, a wietrzenie busa wiązało się ze
znacznym obniżeniem temperatury. Po kilku chwilach zaczęło się kichanie. Nie
było możliwości skorzystania z toalety. Do najbliższej stacji BP było około
150m, ale nie było możliwości dojścia tam z uwagi na deszcz. Warunki te również
uznajemy za poważną niedogodność.
5. Do Warszawy dojechaliśmy o godzinie 5.30 rano dnia 13.08! Przypominam, że w
umowie było jasno napisane, że wycieczka kończy się 12.08. Dzień 13.08 jest już
dniem pracującym. Ludzie zaczynają dzień pracy o godzinie 8 lub 9, więc nie mają
możliwości odpoczęcia po wycieńczającej podróży.

Mozna by pisac jeszcze wiecej, ale szkoda czasu i nerwow!!!
pozdrawiam,
Piotrek
Brawo, brawo, brawo. Bezmóżdże PK osiąga kolejne szczyty. Przy trzech parach na
Zduńska - Herby i 2 Chorzew - Chęstochowa powstał rozkład, który nie jest w
stanie podpasować komukolwiek.

Mamy więc:
Poranny pociąg 0 4.50 ze Zduńskiej Woli do Częstochowy. Już 2 lata temu
jeździło nim nie więcej niż 15-20 osób
Pociąg o 4.55 z metropolii Chorzew-Siemkowice do metropolii Herby. Już widzę te
tłumy.
pociąg o 5.19 w relacji Kraski - Zduńska Wola. Ponownie pasażerowie nie
mieszczą się w pzredziałach i z braku miejsc podróżują na dachu.
Pociąg Toruń (6.30) Zduńska Wola (10.09) Katowice (14.49). Miałby nieco sensu
gdyby nie idealne rozkomunikowanie z pociągiem z Łodzi (10.32) i pokrywanie się
z Cegielskim (10.56)
Pociąg Toruń (12.30) - Zduńska Wola 15.58 i następnie 16.02 do Herbów z
przesiadką na Katowice. Szkoda tylko, że mimo iż zapewne pociąg obsługuje ten
sam skład formalnie podzielony jest na dwa. No i oczywiście rozkomunikowanie
tak z Łodzią jak i z Sieradzem - około pół godziny.
Żeby weselej było pociąg stoi 9 minut w Chorzewie. Cóż, zapewne wymiana
pasażerów jest tam tak wielka, że tak długi postój jest uzasadniony.
Pociąg popołudniowy Inowrocław (16.30) Zduńska Wola (19.09) rozkomunikowany z
Sieradzem (Leszno 18.50)
Jedyne dwa pociągi do Czestochowy odjeżdżają 5.06 i 6.00, a więc w odstępie
poniżej godziny dając możliwość dojechania na 6.16 i 7.10. Idealne godziny do
pracy i szkoły.

W kierunku przeciwnym:
Zduńska - Inowrocław o 4.09. Miodzio.
Chorzew - Zduńska 6.10 - 7.10 Skomunikowany nieźle, tylko dojeżdża na ulubioną
przez PKP porę tj. 30 minut za późno, by się komuś przydać czyli na 8.15-35
(podobnie jak pociąg ze Skarżyska). Akceptowalnie skomunikowany z Inowrocławiem
(czemu nie jeden pociąg?)
Katowice 7.36 - Inowrocław 13.47. W Zduńskiej 8 minut postoju. Co ciekawe gdy
popołudniowy Inowrocław - ZW zamienia sie magicznie w ZW - Chorzew na
odwrócenie kierunku jazdy wystarczały 4 minuty. No ale tam, to były oficjalnie
2 różne pociągi, więc zapewne sytuacja jest nieporównywalna.
Przyjazd do Zduńskiej 11.23, odjazd przyspieszonego pociągu Zduńska Wola - Łódź
11.09!!!
Popołudniowy Zduńska Wola - Inowrocław 16.35. Nawet zachowuje jako takie
skomunikowania z Łodzią i Sieradzem cóż jednak z tego, skoro pracę kończy się
koło 16.00 a nie godzine wcześniej. No i oczywiście zdekomunikowany z pociągami
z południa, a więc ostatni powrót ze Śląska i Częstochowy na północ - rano (z
Katowic o 7.36)
popołudniowy z Czestochowy z względnymi skomunikowaniami z Katowic (2
przesiadki) wyjeżdża z Częstochowy o debilnej godzinie (16.02!!!) by o 18.15
dojechać do Zduńskiej Woli, skąd do Łodzi pociągu nie ma przez ponad godzinę.
tuż za nim podąża Cegielski - ta samą trasą.
No i hit sezonu - wieczorny pociąg Herby (21.00) - Chorzew Siemkowice (22.05),
skomunikowany z pociągiem z Katowic.

Do tego Cegielski ma dodatkowy postój w... Zduńskiej Woli Południowej. Mimo to
wciąż zatrzymuje się na dworcu w Karsznicach, po którym w najlepsze hasają
zające.

Kpina, kpina i jeszcze raz kpina.

Przykłady połączeń Łódź <-> Chorzew:

Chorzew Siemkowice 05:06 11030
Częstochowa Osobowa 06:15
Częstochowa Osobowa 06:46 P 45100
Łódź Kaliska 09:07

Czas jazdy: 4:01

Chorzew Siemkowice 10:19 45335
Zduńska Wola 11:23
Zduńska Wola 12:23 7120
Łódź Kaliska 13:16

Czas jazdy: 2:57

Chorzew Siemkowice 04.06.07 17:33 P 37103
Zduńska Wola 18:31
Zduńska Wola 19:33 7124
Łódź Kaliska 20:25

Czas jazdy: 2:52

Mój ulubuiony:
Łódź Kaliska 03:50 P 54201
Częstochowa Osobowa 06:20
Częstochowa Osobowa 06:30 46035
Lubliniec 07:31
Lubliniec 07:37 64934
Kalety 08:08
Kalety 08:45 45335
Chorzew Siemkowice 10:18
Czas jazdy: 6:28

Łódź Kaliska 04.06.07 07:21 1723
Zduńska Wola 08:15
Zduńska Wola 10:09 54330
Chorzew Siemkowice 11:17

Czas jazdy: 3:56

Łódź Kaliska 14:35 17227
Zduńska Wola 15:29
Zduńska Wola 16:02 14434
Chorzew Siemkowice 17:10
Czas jazdy: 2:35

Czyli najkrótsze czasy przejazdu w granicach 2.30h przy możliwym 1.55 i
przeciętnym powyżej 3 godzin. Po raz kolejny zastanawiam się jakie mityczne
stwory fruwały by po Polsce, gdyby głupota potrafiła latać.
41 inaczej ......
Sprobuje zaproponowac rozklady jazdy 41, tak aby reaktywowac 41 bis chytrym
sposobem.

Na razie z wlasnych obserwacji linii 41 mam nastpeujace spostrzezenia:
Obecny czas przejazdu w dni robocze to niestety 49 minut, ale:
Odcinek Maly skret - Ksawerow skrzyzowanie tramwaje pokonuja spiszac sie w 3
minuty. Podobny nastepny odcinek do Widzewskiej tramwaj sie wlecze.
Uwzgledniajac swiatla to do Wiedzewskiej powinien jechac przez 4 minuty. Do
petli Duzy Skret powinien dojechac w 5 minut, gora w 6 minut. A czas
przejazdu jest zazwyczaj 8 prawie 9 minut. Kolejny chory moment to nastepny
przystanek za petla Duzy Skret. Tutaj czeka ponad minute. Jaka przyczyna??? -
prosta, tramwaje jadace do Lodzi czekaja w Ksawerowie na nadjezdzajacy z
Lodzi tramwaj. Nasptenie tramwaj jadacy do petli na Wiejskiej czeka na
kolejny tramwaj jadacy w kierunku Lodzi. Tak wiec gdyby odjazd z Pabianic byl
pozniej o 2 minuty, nie byloby niepotrzenego stanai na mijankach. To tak na
szybko bez powazneijszego skrocenia czasu przejazdu !!!

A teraz czas przejazdu. Moja pobiezna analiza:
Wiejksa - SDH - obecnie 8 minut. Hmm, sa jedna swiatla przy dworcu PKP. W
godzinach szczytu nie da sie nic skrocic. Ale poza godzinami szczytu - 1
minuta do zaoszczedzenia. Teraz w kierunku do przystanku 3 maja. Tramwaje
pokonuja odcinek po opuszczeniu skrzyzowania w 3 minuty poza szczytem.
Dodajemy minute na swiatla przy SDH. Mamy juz 12 minut. Do Nawrockiego mamy
dossc dlugi odcinek - prponuje 2 minuty - co daje nieco luzu na skorygowanie
opoznienia. Tu mamy 14 minut. Kolejny odcinek do Duzego skretu. Tramwaje
pokonuja go w 4 lub nawet o zgrozo w 5 minut. Uwazam ze jest szansa na 3
minuty. To daje nam 17 minut. Teraz do Ksawerowskiej - 1 minuta wystarczy.
Nastepny hop do skrzyzowanie w Ksawerowie to wg mnie 3 minuty. Realne,
obecnie tramwaj sie tam wlecze bo i tak bedzie czekal na mijance .... Czyli
do Ksawerowa mamy 21 minut. Czekamy 1 minute na swiatla. Dalej 3 minuty do
Malego Skretu. Czyli juz 25 minut. Teraz dlugi odcinek do Chocianowic i
fragment fatalnych torow, wiec zostawiamy obecne 4 minuty. Czyli 29 minut.
Dalej 10 minut do Ronda Lontikow. Czyli 39 minut. Przez Rondo tracimy minute,
i do Placu mamy 3 miuty. Czyli 43 minuty. Tak, mozna szarpnac ponad 5 minut
na przejazd tramwaju!!!!. Nawet zakladajac ze na Pabianickiej stracimy
dodatkowa minute i tak juz niema znaczenia tuz przed krancowka. Czyli mama
43 minuty w godzinach szczytu, i 40 minut mozliwe poza szczytem (mozna
stopniowac). Al i tak upieram sie ze mozna sie zmeiscic w max 41 minut!!!!

Zakladamy np. 41 minut w niedziele. Aby tramwaje sie spotkaly w Ksawerowie to
z Lodzi powinie odjezdzac 2 minuty wczesniej niz ten odlazdzajacy z PAbianic.
Jesli maja sie minac zaraz za Malym Skretem - to z Placu powinien odjezdzac 5
minut pozniej niz ten odjezdzajacy z Pabianic. Jesli maja sie mijac na duzym
Skrecie, z Pabianic powinien odjezdzac 13 minut pozneij niz odjezdzajacy z
Lodzi.

Zalozylem sobie taki czykl jazdy: Lodz -> Wiejska -> Duży Skret -> Wiejska ->
Lodz . Czyli bokeim reaktywujemy linie 41 bis.
Pierwszy kus z Placu - 5:25, piewrwszy kurs z wiejskiej 5:20. DO godziny
mniej wiecej 8 kursuja trzy tramwaje. Daje to kursy na odcinku Lodz - duzty
skret co prawda co godzine (ale nie potrzeba czesciej), a Pabianicach co 30
minut. POtem dobija 4 tramwaj i mamy kursy co 40 minut Lodz - Duzy skret i
kursy co 20 minut w Pabianicach. I tak np. do 20. Potem jeden zjedza. i do
mniej wiecej 23 jezdza 3 sklady. Na skutek synhronizacji z mijankami wychodza
pewne niedognosci z ulozenia rozkladu jazdy. Ale daje rade. Efekt - tyle samo
skladow w okresie "szczytu" co obecnie, w Pabianicach mamy kursy czesciej o
10 minut niz obecnie, z Lodzia o 10 minut rzadziej. 4 tramwaje nie kursuja
przez cala niedziele. Poznym wieczorem i wczesnie rano kursuja tylko 3.
Pierwsze kurszy sa pozniej niz obecnie. Efekt - w sumei i tak oszczedniej niz
obecnie, ale dla samych Pabianic mamy korzystniejszy rezultat.
To przyklad ze mozna inaczej, ba nawet robiac pewne ciecia i tak mozna
poprawic komunikacje chocby tylko na terenie samych Pabianic. (Jednoczesnie
nie denerwujemy PKS Pabianice :))))) - ach te uklady we wladzach :(((( )

Mam tylko prosbe, jak sie organizuje zmiany motorniczych tj, chodzi mi o to
ze w tmy pomysle 2 tramwaje kursuja przez 16 godzin uwzgledniajac zjazdy i
wyjazdy z zajedzni Chocianowice plus np. 15 minut. Pozostale dwa musz jezdzic
dluzej, a wiec na pewneo mamy dwie zmiany 8 godzinen i ciut wiecej? Jak to
sie rozwiazuje organizacyjnie - tj jakie preferuje sie dzlugosci zmian.
Drugie pytanie - ile czasu potrzebuje motorniczy od wejscia do zajezdni do
fizycznego wyjazdu, jak rowniez ile czasu jeszcze przebywa w zajezdni po
fizycnym wjezdzie na teren zajezdni podczas zjazdu?

Prosze o odpowiedzi na powyzsze pytania.

Mam ambicje zrobic wariant minimalny - tj czesciej w PAbianicach czyli powrot
bisa, oraz jakis kompromisowy i optymalny.
Sprobuje cos przygotowac i umiescic gdzies .... hmmm (propozycja mile
widziana - a moze w koncu postawie wlasna stronke wwww).

>